Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Cypr powinien się zjednoczyć?

03.05.2013

Zdaniem "The Economist" w obliczu problemów gospodarczych władze greckiej oraz tureckiej części Cypru powinny przemyśleć sprawę zjednoczenia wyspy.

Według tygodnika kryzys, w obliczu którego stoi Cypr, porównywalny jest do sytuacji z lat 1974-1975, kiedy w odpowiedzi na wsparty przez Grecję zamach stanu na wyspie, Turcja dokonała inwazji zajmując jej północną część. Od tego czasu Cypr jest podzielony.

Wszystkie prognozy przewidują, że w następstwie załamania się sektora usług finansowych gospodarka greckiej części Cypru skurczy się zarówno w obecnym jak i w przyszłym roku. Według najnowszych prognoz Komisji Europejskiej PKB Cypru spadnie o 8,7 proc. w tym roku i o 3,9 proc. w 2014 roku.

Potrzeby finansowe wyspy to ponad 23 mld euro, z czego 10 mld euro ma dostarczyć trojka.

Cypr czekają lata wyrzeczeń. Jeśli cypryjski PKB ma zbliżyć się do poziomu sprzed krachu, wyspa ma dwa atuty: podmorskie złoża gazu i przemysł turystyczny. "Najlepszym sposobem wykorzystania obu tych atutów byłoby jak najszybsze zjednoczenie" - przekonuje "The Economist".

Grecka i turecka część wyspy zgłosiły roszczenia do złóż gazu we wschodniej części Morza Śródziemnego, których zasoby są trudne do oszacowania. Zjednoczenie wyspy umożliwiłoby uruchomienie najtańszej i najbardziej oczywistej możliwości eksportu cypryjskiego gazu - rurociągiem do Turcji.

W 2004 roku cypryjscy Grecy głosowali przeciw utworzeniu na wyspie federacji. Koncepcję federacji poparło 65 proc. cypryjskich Turków, ale tylko 24 proc. Greków. Jednym z powodów były obawy cypryjskich Greków, że w przypadku zjednoczenia będą musieli subsydiować Północ, a innym to, że priorytetem było dla nich wejście do UE.

"The Economist" twierdzi, takie obawy są dziś bezpodstawne; gospodarka Turcji jest stosunkowo mocna, a przychody cypryjskich Greków załamały się. Stąd różnica w przychodach ludności obu części wyspy będzie się szybko zawężać.

Tygodnik sugeruje powrót do planów zjednoczenia przytaczając analizy sugerujące, iż PKB połączonych części Cypru przyrastałby dodatkowo o 3 proc. rocznie przez pięć lat po zjednoczeniu, co przekładałoby się na ok. 5,5 tys. euro na każde gospodarstwo domowe na wyspie.

Obecny prezydent Cypru Nikos Anastasiadis jako jeden z nielicznych polityków poparł w przeszłości plan zjednoczenia, którego zdecydowanym przeciwnikiem jest przywódca cypryjskich Turków Dervis Eroglu. Jeśli jednak Anastasiadis wykaże w negocjacjach elastyczność, to Eroglu nie będzie mógł odrzucić porozumienia - ocenia tygodnik.

Z kolei Turcja nie może liczyć na członkostwo w UE dopóki Cypr jest podzielony, ponieważ cypryjscy Grecy będą je wetować. Turcja jest jedynym krajem uznającym Republikę Turecką Cypru Północnego.

"Anastasiadis i Eroglu mają wystarczająco dobre powody, by we własnym zakresie sięgnąć po nagrodę (którą byłoby zjednoczenie - PAP). Krach gospodarki greckiego Cypru i korzyści wynikające z eksploatacji złóż gazu powinny ich skłonić do nowej próby" - konkluduje "The Economist".

TK,PAP
[Fot. PAP/EPA]
Słowa kluczowe:

Cypr

,

Komisja Europejska

,

Europa

,

ekonomia

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook