Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Coraz większe kłopoty z demografią

29.08.2012

Specjaliści są zgodni - wchodzimy w zapaść demograficzną. Już teraz jeśli chodzi o wskaźnik dzietności zajmujemy 208. miejsce na 228 krajów. A będzie jeszcze gorzej.

W Polsce na świat przychodzi stanowczo za mało dzieci. Aby zachować równowagę zarówno w społeczeństwie, jak i gospodarce, potrzeba niemal dwa razy większego wskaźnika dzietności niż mamy obecnie. 

Katastrofę demograficzną najlepiej obrazują dane ogólnoświatowe. W rankingu uwzględniającym wskaźniki dzietności zajmujemy 208 miejsce na 228 sklasyfikowanych krajów. Nasz wskaźnik to 1,3 - oznacza to, że na 100 kobiet w wieku między 15., a 49. rokiem życia rodzi się jedynie 130 dzieci. Eksperci mówią o docelowym wskaźniku, który powinien wynosić ok. 2,15. Porównując się do krajów europejskich, gorzej jest jedynie w Rumunii, Czechach i na Litwie. Równie źle wypadają Polacy w liczbie nowo narodzonych dzieci przypadających na tysiąc mieszkańców - tutaj plasujemy się na 193. miejscu. 

Eksperci wskazują, że to ostatni dzwonek, aby coś zmienić. "Później w wiek najwyższej płodności będą wchodzić znacznie skromniejsze liczebnie grupy pań" - mówi w "Dzienniku Gazecie Prawnej" prof. Irena Kotowska ze Szkoły Głównej Handlowej. Polki rodzą też coraz później - z danych GUS wynika, że w ciągu ostatnich 20 lat średni wiek urodzenia dziecka zmienił się z 26. do 29. roku życia. 

Przyczyny to czynniki materialne i finansowe, które coraz częściej hamują decyzję o posiadaniu dziecka. Kobietom po urodzeniu dziecka ciężko utrzymać zatrudnienie. Coraz częściej dochodzą też czynniki socjologiczne oraz kulturowe. 

Więcej w "Dzienniku Gazecie Prawnej".

sv, "DGP"

[Fot. PAP/Piotr Polak]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook