Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

COP19: wciąż bez porozumienia ws. redukcji emisji CO2

23.11.2013

Negocjacje trwają długo, bo każde ze 194 państw chce realizacji swego interesu.

Na COP19 nadal nie ma porozumienia co do kwestii finansowania polityki klimatycznej oraz składania zobowiązań ws. redukcji emisji CO2. Po całonocnych nieformalnych negocjacjach przewodniczący szczytu Marcin Korolec ocenił, że konieczne są dalsze rokowania.

O godz. 5 nad ranem w sobotę zaplanowane było wznowienie zawieszonej wieczorem sesji plenarnej w celu zatwierdzenia kwestii finansowania polityki klimatycznej. Jednak po godz. 7 przewodniczący COP Marcin Korolec ogłosił, że wznowienie sesji byłoby "przedwczesne". "Musimy być pewni, że wszystkie strony mają pełny przegląd propozycji, ponieważ najważniejsza jest transparentność. Nie podejmiemy żadnej decyzji wbrew woli którejś ze stron" - oświadczył.

Jak powiedziała dziennikarzom wiceminister środowiska Beata Jaczewska, rozmowy zostaną wznowione o godz. 9. "Mam nadzieję, że szczyt zakończy się wczesnym popołudniem. Rozmowy trwały całą noc i obecnie prezydencja przygotowuje wersję kompromisową. Do ustalenia pozostały trzy główne ścieżki klimatyczne - długoterminowe finansowanie pomocy klimatycznej, kształt nowego porozumienia i kwestia mechanizmu strat i szkód (loss and damage - PAP)" - powiedziała.

Jak dodała, negocjacje trwają długo, bo każde ze 194 państw chce realizacji swego interesu. "Grupy negocjatorów podzielone są w różnych kwestiach. Każdy za coś trzyma, żeby nie puścić, żeby mieć argument do ostatniej chwili" - powiedziała Jaczewska.

Z informacji przekazanych przez Korolca wynika, że w kwestii finansowania jest do podjęcia sześć decyzji, uzgodnionych w czasie negocjacyjnego maratonu ostatnich dni. Poinformował, że porozumienie co do mechanizmu "loss and damage" jest gotowe. Natomiast w sprawie składania zobowiązań co do redukcji emisji CO2 i terminów tych kroków decyzja dalej jest na niższym szczeblu i dopiero gdy zostanie podjęta, kwestią tą będzie mógł się zająć cały COP.

Zwracając się do stron Korolec powiedział, że po zapoznaniu się przez nie z odpowiednimi dokumentami, o godz. 9 dojdzie do nieformalnej sesji, na której dokonana zostanie ocena sytuacji, by "ruszyć w kierunku podjęcia konkluzji całej konferencji".

Wśród uzgodnionych jak dotąd spraw jest m.in. program REDD (Reducing Emissions from Deforestation and Forest Degradation), który ma zapobiegać skutkom wylesiania. Dzięki formalnym ramom tworzonym przez REDD pomoc finansową m.in. z Zielonego Funduszu Klimatycznego będą mogły otrzymywać państwa rozwijające się, które wykażą, że bez szkód dla środowiska - a zwłaszcza niszczenia lasów - obniżyły emisje dwutlenku węgla.

Norwegia, Stany Zjednoczone i Wielka Brytania zadeklarowały, że wpłacą na program REDD 280 mln dolarów.

W związku z uzgodnieniem kwestii programu REDD, który otrzymał nazwę Ram Warszawskich, delegat Meksyku podczas swojego przemówienia zaproponował otwarcie butelki szampana. "Myślę, że z otwarciem szampana musimy jeszcze poczekać do uzgodnienia pozostałych kwestii" - mówił w piątek późnym wieczorem Korolec.

Program po raz pierwszy był przedmiotem debaty podczas szczytu w meksykańskim Cancun. Zdaniem Narodów Zjednoczonych wylesianie i degradacja lasów m.in. przez rozwój rolnictwa czy infrastruktury odpowiadają za blisko 20 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych. Lasy są naturalnymi pochłaniaczami CO2. Średnia roczna ilość gazu pochłoniętego z atmosfery przez kilkudziesięcioletni las może wynosić ponad 20 ton na każdy hektar.

Zadaniem REDD jest wspieranie w państwach rozwijających się metod zrównoważonego rozwoju poprzez ochronę lasów, odpowiedniego zarządzania kompleksami leśnymi czy poprawy stanu lasów.

PAP/run

fot. PAP/Bartłomiej Zborowski
Słowa kluczowe:

CO2

,

klimat

,

szczyt

,

Warszawa

,

ekologia

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook