Jedynie prawda jest ciekawa

Co obiecała Ewa Kopacz?

13.09.2015

Ledwo skończyła się konwencja programowa PO, na której Ewa Kopacz przedstawiła rewolucyjne pomysły podatkowe, a już ruszyła akcja „odkręcania” ich.

- Premier o tym nie wspomniała, ale zwrócił uwagę, że wyjaśnił to Janusz Lewandowski - tłumaczył  Jacek Vincent Rostowski w TVN24 obietnice Ewy Kopacz. Były minister finansów czuł się wyraźnie zagubiony, gdy musiała prostować zapewnienia premier z konwencji programowej PO, że 10 procentowy podatek PIT, w skład którego miałaby wchodzić składka na ZUS i NFZ, to nie podatek jedyny – jak zasugerowała Kopacz – lecz ten najniższy.

- Ten podatek jest progresywny, jednak nikt nie będzie płacił więcej niż łączna kwota na PIT oraz składki na ZUS i NFZ - mówił Rostowski.

Zresztą ex-minister nie był jedyny, który musiał wyjaśniać to, co mówiła premier Kopacz. Tuż po konwencji minister finansów Mateusz Szczurek tłumaczył dziennikarzom, że jednolity podatek PIT ma wynosić w zależności od dochodów od 10 do 39,5 procent.

Co ciekawe ewentualne zmiany, które obiecała Kopacz, weszłyby w życie pod koniec następnej kadencji (według Szczurka od 2017 lub 2018 r. Rostowski podał jeszcze inną „datę”

- Nie wprowadzimy tego do momentu, kiedy będziemy wiedzieli, że możemy to sfinansować dzięki wzrostowi dochodów podatkowych ogółem

Nawet komentatorzy portalu TVN24.pl nie wytrzymują już tego:

- Sądziłem że przynajmniej będą mieli o drobinę przyzwoitości. POprostu mają nas za baranów - napisał jeden z internautów..

Slaw/ "tvn24.pl"

[FOTO: PAP/Jakub Kaczmarczyk]

Wiadomości z kraju

więcej

Wiadomości ze świata

więcej
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook