Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Chmal: Nie siać paniki wokół łupków

21.03.2012

Najbardziej prawdopodobna wielkość zasobów gazu łupkowego w Polsce zawiera się w przedziale od 346 do 768 mld metrów sześciennych – wynika z raportu Państwowego Instytutu Geologicznego. To około dziesięciokrotnie mniej, niż spodziewali się Amerykanie (5,3 bln m. sześc.), ale jednocześnie kilka razy więcej niż zawierają udokumentowane złoża konwencjonalne (145 mld m. sześc.).

Zasoby te i tak powinny wystarczyć na zaspokojenie pełnych potrzeb polskiego rynku przez 35-65 lat – podaje PIG. Najnowsze doniesienia dotyczące gazu łupkowego komentuje dla portalu Stefczyk.info ekspert Instytutu Sobieskiego - Tomasz Chmal.

- To oznacza tylko tyle, że zawsze chcemy słuchać tych wiadomości, które są dobre i nie przywiązujemy uwagi do tego, że najpierw trzeba to wszystko potwierdzać. W tej chwili też jest jeszcze za wcześnie, żeby te cyfry tworzyły podstawę do jakiejś decyzji – mówi Chmal.

- Nie można się ekscytować pierwszymi cyframi, tak samo jak nie powinniśmy się ekscytować tymi drugimi, bo to kwestia czasu. Te cyfry i tak pokazują, że przy aktualnym poziomie wydobycia, mielibyśmy gazu na setki lat. Nie jest to więc jeszcze tragedia, ani żaden dramat. To normalny proces badawczy, który się jeszcze nie zakończył – uważa ekspert Instytutu Sobieskiego.

- Tak samo jak byłem ostrożny przy hurraoptymizmie w pierwszej odsłonie, tak samo nie zamierzam być pesymistą w drugiej odsłonie, bo to kwestia badań i  dalszych inwestycji, a także klimatu do tych inwestycji, który zachęci inwestorów do jak największego zainteresowania Polską. Do tego są potrzebne działania, takie jak tworzenie dobrego klimatu, atmosfery sprzyjającej inwestycji, tworzenie dobrych regulacji. To jest to na co państwo ma wpływ. Państwo nie ma wpływu na to, co jest pod spodem, to pokaże czas. Spokojnie więc trzeba robić swoje, nie siać paniki i pesymizmu – podsumowuje Chmal.

Czytaj też: Kaczyński - to jest dar losu dla Polski

PiKa, PAP
[fot. PGNiG]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook