Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bundestag przegłosował kwoty dla kobiet w radach nadzorczych

06.03.2015

Niemiecki Bundestag przyjął dziś przepisy, zgodnie z którymi od przyszłego roku co najmniej 30 proc. miejsc w radach nadzorczych najważniejszych spółek w Niemczech będzie musiało być obsadzonych przez kobiety. Według badań są one niedoreprezentowane w biznesie.

Choć na czele rządu niemieckiego od 2005 roku stoi kobieta (kanclerz Angela Merkel), wśród szefów 30 największych spółek uwzględnionych w indeksie DAX nie ma ani jednej przedstawicielki tej płci - pisze agencja Reutera.

30-procentowe kwoty dla kobiet będą obowiązywały od 2016 roku w ponad 100 spółkach giełdowych, gdzie w radach nadzorczych zasiadają przedstawiciele pracowników. Ok. 3,5 tys. średnich firm będzie musiało ustanowić własne kwoty, by zwiększyć liczbę kobiet na stanowiskach kierowniczych.

Jak wynika z opublikowanego ostatnio badania Niemieckiego Instytutu Gospodarki (DIW), w ubiegłym roku kobiety stanowiły 18,6 proc. członków rad nadzorczych w 100 największych firmach w kraju.

"Jeśli przy obsadzaniu najwyższych stanowisk w firmach nie będzie równych szans, to nie będzie ich też w innych obszarach" - powiedziała w telewizji ZDF minister ds. rodziny, seniorów, kobiet i młodzieży Manuela Schwesig, nazywając piątkowe głosowanie historycznym krokiem w kierunku równouprawnienia.

Deputowani z rządzącej koalicji CDU/CSU-SPD poparli nowe przepisy, a opozycja wstrzymała się od głosu, argumentując, że nowe zasady nie są wystarczające. "Kwoty muszą mieć zastosowanie we wszystkich firmach" - powiedziała deputowana opozycyjnej Lewicy Caren Lay.

Federalny Związek Przemysłu Niemieckiego (BDI) skrytykował 30-procentowe kwoty, nazywając je "czysto symbolicznym" posunięciem. Wyrażono ubolewanie, że w przepisach przewidziano kary dla prywatnych firm, ale nie dla sektora publicznego. Krytycy nowych przepisów wskazują też, że zwiększają one biurokrację i nie likwidują prawdziwych powodów braku równowagi płci w biznesie: braku opieki nad dziećmi i krótkiego dnia nauki.

Niemcy dołączyły do małej grupy krajów, które zdecydowały się na ustawową walkę z dyskryminacją kobiet na wysokich stanowiskach. Pierwsza była Norwegia, gdzie 40-procentowy parytet kobiet w radach nadzorczych i zarządach koncernów wszedł w życie w 2008 r. W Hiszpanii podobne przepisy mają wejść w życie w tym roku, w Holandii - w 2016 r. W Austrii za trzy lata ma zaś obowiązywać parytet 1:1 w zarządach spółek skarbu państwa.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/epa]

Słowa kluczowe:

Niemcy

,

parytety

,

parlament

,

firmy

,

giełda

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook