Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bułgarzy chcą referendum ws. atomu

27.07.2012

Opozycyjna Bułgarska Partia Socjalistyczna przekazała w piątek w parlamencie ponad 770 tys. podpisów pod wnioskiem o zorganizowanie referendum o przyszłości energetyki jądrowej w kraju.

Byłoby to pierwsze ogólnokrajowe referendum po zmianach politycznych w 1989 r. Konstytucja bułgarska wymaga co najmniej 500 tys. podpisów. Po sprawdzeniu autentyczności podpisów, konstytucja zobowiązuje prezydenta do rozpisania referendum.

Lewica postanowiła przystąpić do zbiórki podpisów po marcowej decyzji centroprawicowego gabinetu Bojko Borysowa, by zrezygnować z budowy drugiej elektrowni atomowej w Belene nad  Dunajem.

Projekt miał realizować rosyjski Atomstrojeksport. Z powodu luk we wstępnej umowie cena budowy dwóch reaktorów w łącznej mocy 2000 megawatów z 3,9 mld wzrosła do 6,3 mld euro i to bez  kosztów towarzyszącej infrastruktury. Według obecnych władz bułgarskich cena jest zbyt wysoka i obciąża następne pokolenia.

Broniąc projektu, lewica podkreślała, że w przedsięwzięcie zainwestowano już 1 mld euro, a po zerwaniu umów Bułgaria będzie musiała wypłacić wysokie odszkodowania.

Referendum ma jednak dotyczyć nie tylko losu elektrowni w Belene, a generalnie przyszłości energetyki jądrowej w kraju - podkreślił w przemówieniu w parlamencie w piątek lider lewicy Sergiej Staniszew.

- Tak ważna sprawa jak rozwój energetyki atomowej nie może być decydowana przy zamkniętych  drzwiach - dodał.

Od 1 lipca w Bułgarii cena energii elektrycznej wzrosła o 13 proc. dla odbiorców indywidualnych i 16 proc. dla biznesu, co prawdopodobnie pomogło opozycji przy zbiórce podpisów.

PAP/kop
[fot. PAP/EPA]
CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook