Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brytyjczykom nie żyje się lepiej

28.12.2014

Mimo ożywienia gospodarki poziom życia Brytyjczyków niemal nie wzrasta, a sytuacja finansów publicznych nie poprawia się tak szybko, jak chciałby rząd. Kondycja gospodarki wysuwa się na pierwszy plan przyszłorocznej kampanii wyborczej.

Lider Partii Pracy Ed Miliband na spotkaniu w Nottingham mówił ostatnio o "kryzysie rosnących kosztów życia", wywołanym przez niskie płace i podwyżkę opłat za podstawowe usługi. Będzie to głównym punktem krytyki laburzystów pod adresem rządu w kampanii wyborczej, przed majowymi wyborami parlamentarnymi.

Według nich ożywienie generuje w większości nisko płatne miejsca pracy, przynoszące fiskusowi niewielki przychód podatkowy. Rząd uzupełnia niskie zarobki świadczeniami, głównie ulgami podatkowymi i zapomogą mieszkaniową, co z kolei wymusza na nim zaciąganie POŻYCZEK i zwiększają dług. Same tylko koszty obsługi długu kosztują brytyjskiego fiskusa blisko 50 mld funtów rocznie.

Obecna koalicja za jedno ze swych osiągnięć uznaje podniesienie kwoty wolnej od podatku PIT do 10 tys. funtów, ale rosnąca liczba pracowników opłacanych według ustawowego minimum, samozatrudnionych i pracujących w niepełnym wymiarze godzin oznacza, iż ubocznym skutkiem jest spadek przychodów podatkowych i o wiele wolniejsza redukcja długu niż przewidywał rząd.

Były szef największego lobby pracodawców CBI Digby Jones sądzi, że "nastroje w biznesie dawno nie były równie dobre". W wypowiedzi cytowanej przez BBC, wskazał na obniżkę stawki podatku CIT, ulgi podatkowe dla sektora R&D (badań i rozwoju) i korzystne otoczenie dla gospodarki: niską inflację, niskie stopy procentowe i szybki wzrost.

Rząd uwypukla to, że w 2014 r. brytyjska gospodarka miała najwyższe tempo wzrostu w G7, o którym eurostrefa może tylko marzyć.

Do trwałości ożywienia nie jest przekonany były rzecznik liberałów ds. finansów Michael Oakeshott: "Obecne ożywienie przypomina wcześniejsze, oparte na łatwo dostępnym kredycie, rosnących cenach nieruchomości i konsumpcji napędzanej długiem. Tymczasem inwestycje są w stagnacji, a bilans płatniczy narasta. Największą różnicą jest to, że tym razem nie ma presji inflacyjnej".

Ożywienie nie przekłada się na redukcję deficytu brytyjskich finansów publicznych, który za pierwsze siedem miesięcy obecnego roku obrachunkowego jest nawet o 6 proc. wyższy niż za cały poprzedni.

"Poskromienie deficytu zajmuje więcej czasu niż zakładał minister finansów George Osborne. To samo można powiedzieć o drugim z jego celów: pobudzenie eksportu generowanego przez ożywienie w przemyśle tak, by W. Brytania mogła utrzymać się z tego, na czym zarabia" - zaznaczył Paul Johnson dyrektor Institute for Fiscal Studies.

Niedawny raport Fundacji Josepha Rowntree zwraca uwagę, że w ostatniej dekadzie pojęcie nędzy i ubóstwa uległo w W. Brytanii przeobrażeniu. Niegdyś za najbardziej materialnie upośledzoną grupę społeczną uważano emerytów w lokalach kwaterunkowych. Obecnie są to głównie młodzi ludzie wchodzący na rynek pracy, mieszkający w wynajętym lokum.

Potocznie mówi się o nich "generation rent", czyli pokolenie, którego przez cały okres aktywności zawodowej może nie być stać na kupno własnego kąta. Wskaźniki ubóstwa są wyższe w grupach wiekowych poniżej 60. roku życia, co sugeruje, że emeryci wyszli z rządowego programu cięć obronną ręką. Niewielu sądzi, że będzie tak po wyborach w razie wygranej obecnej koalicji.

"Rynek pracy wyraźnie zmienił się w ostatnich 10. latach. Znacznie wzrosła ilość prac niedających poczucia bezpieczeństwa - kontrakty zerowe (umowy śmieciowe), praca w niepełnym wymiarze i nisko opłacane samozatrudnienie. Oznacza to, że praca, jako taka niekoniecznie oznacza wyjście z nędzy" - stwierdziła Fundacja w niedawnym raporcie.

Z raportu wynika, że 2/3 ludzi, którzy w ub.r. finansowym przeszli z bezrobocia na rynek pracy zarabia mniej niż wynoszą podstawowe koszty życia (7,85 funta za godzinę w skali całego kraju, 9,15 funta w Londynie wobec ustawowego minimum 6,50 funta za godzinę), 13 proc. zarabia mniej niż przed recesją z lat 2008-2009, a 1,4 mln pracowników nie ma zagwarantowanego minimum godzin.

Z kolei z niedawnego raportu firmy ubezpieczeniowej LV wynika, że statystycznego Brytyjczyka wchodzącego obecnie na rynek pracy czeka perspektywa dziewięciokrotnej zmiany pracodawcy w trakcie zawodowej aktywności. To dwa razy częściej niż w pokoleniu jego dziadków.

Rosnące koszty życia, inflacja, zamrożenie płac, brak poczucia bezpieczeństwa i wycofanie się państwa z wielu wydatków oznaczają - w ocenie autorów raportu LV - że statystyczny Brytyjczyk ma się gorzej niż jego rodzice i musi liczyć się z tym, że jego zarobki będą realnie niższe niż jego rodziców wchodzących na rynek pracy.

Według sondażu LV przeprowadzonego w 350. największych brytyjskich firmach, średnia zarobków wynosi w nich 1534 funtów miesięcznie, zaś średnia płac przyrosła w ciągu roku o 8 pensów (niecałe 50 gr.) miesięcznie. 

AM/PAP

[fot. freeimages.com]


Słowa kluczowe:

partia pracy

,

koszty

,

kryzys

,

lider

,

życie

Warto poczytać

  1. mid-17529091 29.05.2017

    Podpisano umowę przedwstępną na zakup stoczni MW

    Została podpisana umowa przedwstępna na zakup, będącej w upadłości likwidacyjnej, Stoczni Marynarki Wojennej w Gdyni.

  2. TauronPolskaEnergiaKrakow 29.05.2017

    Domagalski-Łabędzki z KGHM powołany do RN Tauronu

    - Radosław Domagalski-Łabędzki, prezes KGHM, został powołany przez ZWZ Tauronu do rady nadzorczej spółki - podał Tauron w komunikacie.

  3. euro-870757960720 29.05.2017

    UE przeciwna optymalizacji podatkowej

    Przedstawiciele państw unijnych przyjęli w poniedziałek regulacje, które mają pomóc w walce z unikaniem opodatkowania przez wielonarodowe koncerny. Dzięki nowym przepisom korporacjom ma być trudniej korzystać z różnic w regulacjach w UE i krajach trzecich.

  4. train-1506645960720 29.05.2017

    Porozumienie ws. finansowania przewozów kolejowych w aglomeracji wrocławskiej

    Zarząd województwa dolnośląskiego oraz ponad 20 podwrocławskich gmin podpisali porozumienie ws. wspólnego finansowania przewozów kolejowych.

  5. mid-17527057 29.05.2017

    Gowin: krajom bez euro nie grozi marginalizacja

    Kraje bez euro rozwijają się szybciej i są bardziej elastyczne w kryzysie; nie grozi im marginalizacja - powiedział w Polskim Radiu 24 wicepremier Jarosław Gowin.

  6. cie34 29.05.2017

    Niemcy za płacą minimalną dla kierowców

    Niemieckie związki zawodowe oraz stowarzyszenia przewoźników obstają przy wprowadzeniu płacy minimalnej dla kierowców firm z Europy Środkowej i Wschodniej, przejeżdżających tranzytem przez Niemcy.

  7. sxd 28.05.2017

    Owoce i warzywa zamiast piwa

    W dawnym Browarze Saskim w Radomiu będzie prowadzona produkcja przetwórstwa owocowo-warzywnego.

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook