Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Brytyjczycy tracą niezależność energetyczną

01.12.2012

Wydobycie ropy na brytyjskim szelfie kontynentalnym ulegnie w najbliższych latach sukcesywnemu spadkowi i wyniesie średnio około 5 proc. rocznie, wynika z najnowszych danych przedstawionych przez Departament ds. Energii i Zmian Klimatycznych (DECC).

W efekcie spadającego wydobycia w roku 2020 Wielka Brytania aż 43 proc. swojego zapotrzebowania na ropę będzie zmuszona zaspokajać poprzez import. W tej chwili import stanowi około 30 proc. struktury zaopatrzenia rynku.

W ciągu najbliższych ośmiu lat wielkość importu ropy do Wielkiej Brytanii ma wzrosnąć z obecnych 442 do 628 tys. baryłek dziennie. Po 2020 wzrost importu będzie kontynuowany by osiągnąć milion baryłek dziennie w 2030 roku, co stanowić będzie 67 proc. brytyjskiego zapotrzebowania.

Wzrośnie także uzależnienie Wielkiej Brytanii od importu gazu. Według DECC w 2020 roku z importu pochodzić będzie 53 proc. zużywanego gazu a w 2030 roku aż 76 proc.

Dane te niepokoją branżę naftową, która oczekuje na wsparcie rządowe dla nowych inwestycji na brytyjskim szelfie. "Musimy zrobić wszystko by powstrzymać spadek wielkości wydobycia, z którym mamy do czynienia od dwóch lat" - zaapelował Mike Tholen, dyrektor Oil & Gas UK, organizacji skupiającej spółki z sektora naftowego.

Jego zdaniem kluczem do tego celu są inwestycje w rozwój technologiczny. "Jestem przekonany, że poprzez lepsze wykorzystanie istniejących technologii i wypracowanie nowych rozwiązań, będziemy w stanie zapewnić długofalowy rozwój sektora naftowo-gazowego na brytyjskim szelfie. Wiemy, że są tam wciąż 24 mld baryłek ekwiwalentu ropy naftowej czekające na wydobycie, co jednak wymagać będzie radykalnych zmian technologicznych" - dodał.

PAP/kop
[fot. sxc.hu]
Słowa kluczowe:

Wielka Brytania

,

import

,

ropa

,

gaz

,

uzależnienie

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook