Jedynie prawda jest ciekawa

Boni zablokował finansowanie społecznościowe

18.06.2012

13 czerwca Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji poinformowało o propozycji nowelizacji Ustawy o zbiórkach publicznych. Mimo trwających od wielu miesięcy konsultacji z organizacjami pozarządowymi zaproponowane zmiany idą w szkodliwym dla rozwoju innowacyjności i dobroczynności w Polsce kierunku.

Wszelkie próby pozyskiwania funduszy na działalność w Internecie traktowane będą jako zbiórka publiczna wymagająca zezwolenia ministra. Tym samym rozwój finansowania społecznościowego (ang. crowdfunding) będzie w Polsce niemożliwy.

Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji przedstawiło propozycję nowelizacji ustawy o zbiórkach publicznych. Zaproponowane zmiany idą w najgorszym możliwym kierunku: wszelkie pozyskiwanie środków w Internecie podlegać będzie ścisłej reglamentacji urzędników.Tym samym nie tylko nie uda się uwolnić dobroczynności Polaków, ale pod znakiem zapytania stoi rozwój finansowania społecznościowego (ang. crowdfunding) w Polsce. Za pomocą serwisów takich jak kickstarter.com czy indiegogo.com zbierane są rokrocznie setki milionów dolarów. W Polsce chcąc pozyskać od internautów finansowanie na rozwój start-upu, wydanie książki, organizację imprezy dobroczynnej czy dalsze prowadzenie bloga będziemy potrzebowali każdorazowo zgody ministra Boniego.

Gdy rok temu pierwszy raz pisaliśmy w Centrum Analiz Fundacji Republikańskiej o pilnej potrzebie zmiany przepisów o zbiórkach publicznych wydawało się, że nawet jeżeli nie uda się doprowadzić do całkowitej deregulacji tej kwestii, to trudno będzie pogorszyć istniejący stan prawny. Dziś obowiązująca ustawa z 15 marca 1933 r. uznaje za zbiórkę publiczną „wszelkie publiczne zbieranie ofiar w gotówce lub naturze na pewien z góry określony cel”. Rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji z 2004 r. rozszerza definicję „gotówki” w ten sposób, że za zbiórkę publiczną urzędnicy uznają dziś również pozyskiwanie funduszy w Internecie. Te przepisy ewidentnie naruszają konstytucyjny porządek aktów prawnych, co podkreślali wielokrotnie zarówno eksperci, jak i potwierdził wyrok sądu Sądu Rejonowego dla Krakowa-Podgórza w Krakowie z 6 lutego 2012 r.

W trakcie trwającej dyskusji organizacji pozarządowych pojawiały się bardzo różne postulaty – od minimalistycznego, wyrażonego expressis verbis wyłączenia przelewów na konto z działania ustawy, po postulat całkowitej derogacji przepisów o zbiórkach i pozostawienie obywatelom dowolności w przekazywaniu środków na cele dobroczynne i inne. Wszystkie uczestniczące w debacie środowiska zgadzały się jednak co do tego, że przelewy nie wymagają reglamentacji, gdyż podlegają automatycznej ewidencji. Tymczasem Ministerstwo Administracji i Cyfryzacji postanowiło zadziałać dokładnie odwrotnie i – w największym skrócie – przenieść szkodliwe regulacje z poziomu rozporządzenia na poziom ustawowy.

Zgodnie z informacją na stronie internetowej Ministerstwa Administracji i Cyfryzacji minister Boni wniósł do sejmowej podkomisji nadzwyczajnej, która rozpatruje rządowy projekt ustawy o zmianie ustawy o działach administracji rządowej oraz niektórych innych następującą poprawkę:

W ustawie z dnia 15 marca 1933 r. o zbiórkach publicznych (Dz. U. Nr 22, poz. 162, z późn. zm.) wprowadza się następujące zmiany:

1) art. 1 otrzymuje brzmienie:
„Art. 1. Wszelkie publiczne zbieranie ofiar w środkach pieniężnych lub naturze na pewien z góry określony cel wymaga uprzedniego pozwolenia władzy.”

2) art. 5 otrzymuje brzmienie:
„Art. 5. Minister właściwy do spraw administracji publicznej określi, w drodze rozporządzenia, sposoby przeprowadzania zbiórek publicznych i zakres kontroli nad ich przeprowadzaniem, uwzględniając zwłaszcza potrzebę zapewnienia odpowiedniego bezpieczeństwa zbieranych ofiar oraz zróżnicowanie form przekazywania ofiar, w tym z wykorzystaniem instrumentów płatniczych. Rozporządzenie określi w szczególności formy prowadzenia zbiórek publicznych, miejsca ich prowadzenia, niezbędne dane, jakie powinien zawierać plan przeprowadzania zbiórki, sposoby sporządzania dokumentacji dotyczącej przebiegu akcji zbiórkowej, wymogi, jakim powinna odpowiadać legitymacja osoby przeprowadzającej zbiórkę publiczną, oraz niezbędne informacje, jakie powinno zawierać publiczne ogłoszenie wyników zbiórki uwzględniając zapewnienie przejrzystości i jawności prowadzonych zbiórek publicznych.”

Ministerstwo swoją propozycję prezentuje jako innowacyjny sukces: już wkrótce zbiórki publiczne będzie można przeprowadzać jednym kliknięciem albo esemesem. Tymczasem zawarta w nowelizacji zamiana „gotówki” na „środki pieniężne” (art.1) i dodanie do artykułu 5. „wykorzystania instrumentów płatniczych” oznacza nie tylko więcej kontroli nad działalnością dobroczynną w Polsce, ale też blokuje możliwość rozwoju finansowania społecznościowego w Polsce. Powstają dziś pierwsze platformy, które pozwalają młodym artystom czy przedsiębiorcom pozyskiwać finansowania dla swoich projektów wśród polskich internautów, a nie na zagranicznych portalach. Nieliczni odważni liczyli, że w razie kłopotów uda im się przed sądem udowodnić, że są ścigani na podstawie niekonstytucyjnego rozszerzenia delegacji ustawowej. Nowelizacja Boniego sprawia, że wszyscy poszukujący wsparcia finansowego przeniosą się za granicę, a innowatorzy stracą zainwestowane w portale pieniądze.

Gdy Michał Boni mówił, że polskie prawo musi „otworzyć się” na crowdfunding można było mieć nadzieję, że rzeczywiście kierowane przez niego „innowacyjne” ministerstwo będzie działało na rzecz stworzenia takich ram regulacyjnych, które pozwolą na rozwój dobroczynności i przedsiębiorczości za pomocą najnowszych technologii i trendów internetowych. Okazało się jednak, że rację mieli sceptycy widzący w słowach Boniego zasłonę dymną dla zwiększania obszarów regulacji i kontroli nad działalnością obywateli.

Stare powiedzenie mówi, że gdy wydaje ci się, że jesteś na dnie, nagle słyszysz pukanie od spodu. Wydawałoby się, że w skrajnie anachronicznym i przeregulowanym systemie prawnym niewiele można jeszcze popsuć. Tymczasem pod sztandarem „otwierania” polskiego prawa i „wprowadzania innowacji” minister Boni postanowił przeforsować przepisy bardziej szkodliwe i niedopasowane do realiów XXI wieku niż sanacyjna ustawa w latach 30-tych minionego wieku. Tym samym dał zwolennikom deregulacji kolejny argument na rzecz tego, by przepisy o zbiórkach publicznych w całości usunąć z polskiego systemu prawnego. Dowiódł, że urzędnicy wykorzystają każdą szansę na zwiększanie swojej kontroli nad pieniędzmi obywateli ze szkodą dla wolności, innowacyjności i dobra wspólnego.

Piotr Trudnowski/Fundacja Republikańska
[fot. sxc.hu]

Warto poczytać

  1. Morawiecki23102017 23.10.2017

    Wróci 22 procentowy VAT? Jest komentarz Morawieckiego

    W tym roku zobaczymy więcej ściągniętego VAT o dwadzieścia kilka mld zł - powiedział w niedzielę wicepremier, minister rozwoju i finansów Mateusz Morawiecki.

  2. Wozekwidlowy 20.10.2017

    Cała Polska zostanie Specjalną Strefą Ekonomiczną? Ruszają konsultacje projektu

    Udzielanie pomocy publicznej w formie zwolnienia podatkowego z tytułu realizacji nowej inwestycji na terenie całej Polski, a nie na wyznaczonym terenie specjalnej strefy ekonomicznej, zakłada projekt ustawy, który Ministerstwo Rozwoju skierowało w piątek do konsultacji i uzgodnień.

  3. Kontenerowiec 20.10.2017

    Gdyński port chce pobić rekord. Jest spory wzrost przeładunków

    Przeładunki w Porcie Gdynia wzrosły w ciągu trzech kwartałów tego roku o 8,8 proc. do 15,6 mln ton - informuje zarząd portu i zapowiada, że w tym roku mogą być wyższe od ubiegłorocznego rekordu, kiedy to przeładowano 19,5 mln ton towarów.

  4. morawiecki10102017 20.10.2017

    Morawiecki zapowiada: zapełnimy lukę VAT

    W tym roku zapełnimy lukę VAT na kwotę ponad dwadzieścia miliardów złotych, a w przyszłym roku o kolejne dziesięć miliardów - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki w czwartek w TVP Info. To jest, jak dodał, przejaw „przywrócenia powagi państwa”.

  5. Warszawa 19.10.2017

    Luka podatkowa będzie mniejsza o 13 miliardów złotych? Jest raport PwC

    Luka podatkowa w VAT w Polsce wyniesie w tym roku ok. 39 mld zł, czyli o 13 mld zł mniej niż w zeszłym roku - wynika z raportu przedstawionego w czwartek przez firmę doradczą PwC.

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook