Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Biedni emeryci? Nie w parlamencie

28.02.2014

Niektóry emeryci nie muszą bać się o przyszłość oraz środki na bieżące życie. O kim mowa? Oczywiście o posłach-emerytach. „Super Express” wskazuje, że mimo niskiej waloryzacji ta grupa emerytów jest spokojna o swoje.

Posłowie i senatorowie dzięki sowitym świadczeniom dostaną nawet 244 złote podwyżki. A biedni emeryci? Mogą liczyć na marne 11 złotych” - pisze o ostatniej waloryzacji „SE”. Dodaje, że „nie mogą na nią liczyć najbiedniejsi seniorzy, którzy w ramach waloryzacji dostaną tylko okruchy z pańskiego stołu”.

Rekordzistą jak się okazuje jest senator Zbigniew Meres z PO, który po waloryzacji będzie miesięcznie dostawał 15,5 tys. zł. Poseł Józef Racki z PSL może się z kolei poszczycić świadczeniem sięgającym 6,6 tys. zł.

„Wszystko przez to, że w Polsce obowiązuje waloryzacja procentowa, a nie kwotowa. Oznacza to, że emeryt z najniższą emeryturą otrzymuje najniższą podwyżkę, a posłowie, którzy mają bardzo wysokie świadczenia, zgarniają nawet po 200 złotych podwyżki” - wyjaśnia gazeta.

„SE” wskazuje również, że dzięki zmianom w prawie parlamentarzyści mogą równocześnie pobierać pensje poselską i senatorską. „Parlamentarzysta może liczyć na wynagrodzenie sięgające 12,5 tys. zł. Oznacza to, że senator Meres co miesiąc zgarnia niemal 30 tys. złotych!” - wskazuje.

Więcej o zarobkach emerytów z Sejmu i Senatu w „SE”.

TK
[Fot. Stefczyk.info]

Słowa kluczowe:

emerytura

,

Senat

,

Polska

,

polityka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook