Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Bieda zajrzała w oczy bankowców

08.12.2012

Do polskich banków dotarł kryzys. W ciągu kilku najbliższych miesięcy pracę może stracić pięć tysięcy osób zatrudnionych w instytucjach finansowych.

Sytuacja w bankowości jest zwierciadlanym odbiciem gospodarki. Duża liczba bankructw w branży budowlanej w związku z „boomem” inwestycyjnym na mistrzostwa piłkarskie Europy ma największy wpływ na konieczność zaciskania pasa przez banki, która mając coraz mniej klientów na główne swoje produkty, czyli kredyty, muszą ciąć marże. A to z kolei pociąga za sobą mniejsze zyski.

Nie bez znaczenia jest też postępująca pauperyzacja Polaków, którzy muszą więcej wydawać na życie i nie mogą sobie pozwolić na oszczędzanie w bankach.

Cięcia w zatrudnieniu wynikają też z fuzji kilku banków. W przyszłym roku łączy się Reiffeisen z Polbankiem. Już wiadomo, że pracę straci 800 osób.

Pytani przez „Gazetę Wyborczą” eksperci szacują, że w wyniku innej fuzji BZ WBK i Kredyt Banku, na bruku wylądować może nawet 10 procent pracowników,czyli ok. 1300 osób.

Z etatami w Banku BGŻ pożegna się wkrótce 380 osób. Dołączą oni do kolegów z branży, którzy już wiosną i latem tego roku dostali wypowiedzenia: z BNP Paribas - 410 osób, City Handlowy – 560, Nordei – 400, BPH – 600.

Trudniej uchwytne statystycznie są zwolnienia „pełzające”. W całym ubiegłym roku w bankach, w których nie było zwolnień grupowych, pracę straciło 1,5 tysiąca osób.

Slaw/ GW

[FOTO: sxc.hu]

Słowa kluczowe:

banki

,

bieda

,

kryzys

,

gospodarka

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook