Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Białoruskie firmy mają problem z Rosją

21.11.2015

Rosja wstrzymała import produktów kilkunastu przedsiębiorstw z Białorusi.

Rosja czasowo wstrzymała import z 13 białoruskich przedsiębiorstw. Rosyjska Federalna Służba Nadzoru Weterynaryjnego i Fitosanitarnego (Rossielchoznadzor) zarzuciła im wykorzystywanie surowca z objętych zakazem zakładów "państw trzecich".

Rossielchoznadzor poinformował służby weterynaryjne Białorusi o konieczności wstrzymania dostaw z ośmiu białoruskich zakładów przetwórstwa ryb i 5 zakładów mleczarskich.

Uzasadnił to tym, że inspekcje potwierdziły nielegalne wykorzystywanie przez białoruskich producentów surowców "z przedsiębiorstw państw trzecich, między innymi Łotwy i Estonii, wobec których od 4 czerwca b.r. obowiązuje czasowy zakaz (importu), wprowadzony przez Rossielchoznadzor w związku z niezadowalającymi wynikami inspekcji łotewskich i estońskich zakładów przetwórstwa ryb".

"Wyniki inspekcji potwierdziły także fakty wykorzystywania zabronionych do stosowania w hodowli zwierząt na terytorium Republiki preparatów weterynaryjnych. Nie przeprowadzono w należny sposób śledztw w sprawie stosowania tych preparatów, w związku z czym dopuszczano do wolnej sprzedaży kolejnej produkcji niebezpiecznej z punktu widzenia weterynaryjno-sanitarnego" - oznajmił Rossielchoznadzor.

Stwierdzono także m.in. fałszowanie dokumentacji weterynaryjno-sanitarnej - podkreślono w komunikacie zamieszczonym na stronie Rossielchoznadzoru.

Niezależny tygodnik "Nasza Niwa" komentuje to następująco: "Jak wiadomo, Rosja wstrzymywała wcześniej dostawy białoruskiego nabiału, gruzińskiej wody mineralnej oraz mołdawskiego wina i owoców. Wszystkie te artykuły cechuje znakomita jakość, a zakazy zbiegały się w czasie z okresami politycznych konfliktów między tymi krajami".

Rzecznik rosyjskiego prezydenta Jurij Uszakow poinformował w piątek, że 26 listopada prezydenci obu państw, Władimir Putin i Alaksandr Łukaszenka, będą omawiać w Moskwie kwestię rozmieszczenia na Białorusi rosyjskiej bazy lotniczej. Tymczasem Łukaszenka powiedział w zeszłym miesiącu, że Białorusi są potrzebne samoloty, a nie bazy. Później także białoruski minister obrony Andrej Raukou oświadczył, że rozmieszczanie rosyjskiej bazy lotniczej na terytorium Białorusi na razie nie ma sensu.

mly/PAP

fot. [PAP/EPA]

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook