Jedynie prawda jest ciekawa

Belka: rotacyjności kadencji członków RPP bez sensu

11.07.2014

Projektowane zmiany w ustawie o NBP nie mogą ograniczać uprawnień RPP, ani zmieniać trybu jej powoływania i liczebności - poinformował dziś Narodowy Bank Polski. Oznacza to, że bank centralny jest przeciw rotacyjności kadencji członków Rady, co zakłada rządowy projekt.

„W związku z przyjętym przez Radę Ministrów projektem założeń do nowelizacji ustawy o Narodowym Banku Polskim, Rada Polityki Pieniężnej i Zarząd NBP wypracują wspólne stanowisko wobec proponowanych zmian, które zostanie przedłożone Rządowemu Centrum Legislacji” - poinformował bank centralny. Dodano, że procedury dokonywania zmian legislacyjnych dotyczące NBP, jak i ich treść muszą być zgodne z zasadą niezależności NBP.

„Obecne konstytucyjne i ustawowe kompetencje Rady Polityki Pieniężnej są składnikiem ładu instytucjonalnego, który powinien zostać utrzymany. Projektowane zmiany nie mogą ograniczać uprawnień Rady Polityki Pieniężnej, ani też zmieniać trybu jej powoływania i liczebności” - zaznaczył NBP. „Jednocześnie Rada Polityki Pieniężnej i zarząd stwierdzają, że konstytucyjny zakaz finansowania przez NBP deficytu budżetowego musi być zachowany w przygotowanym projekcie ustawy i w pełni respektowany w praktyce” - podano w komunikacie. Wynika z niego ponadto, że Rada Polityki Pieniężnej i zarząd NBP uważają, że utworzenie Rady ds. Ryzyka Systemowego oraz ustanowienie postępowania związanego z uporządkowaną likwidacją banków jest zasadne i potrzebne, aby skuteczniej wpływać na bezpieczeństwo i stabilność systemu finansowego.

"Rozwiązania powyższe przyczyniać się będą także do zachowania stabilności cen. Powinny one zostać wypracowane w porozumieniu ze wszystkimi instytucjami odpowiedzialnymi za bezpieczeństwo polskiego systemu finansowego" - napisano. W podobnym tonie wypowiedział się szef NBP Marek Belka. „Mechanizm rotacji członków RPP co dwa lata nie ma obecnie sensu, a zasada dwukadencyjności w Radzie może naruszać jej niezależność” - ocenił Belka w wywiadzie opublikowanym na należącym do NBP portalu Obserwatorfinansowy.p

„Trzeba wspólnie dyskutować w sprawie nowego instrumentarium jakie miałaby mieć do dyspozycji zarząd i RPP dla utrzymania stabilności finansowej. Rada nie powinna mieć obaw, że te nowe instrumenty będą stosowane bez jej udziału"-dodał szef NBP. W czerwcu rząd przyjął projekt założeń do zmian w ustawie o Narodowym Banku Polskim, która przewiduje m.in. rotacyjność kadencji członków RPP. Rada ma być bardziej stabilna, dzięki temu, żenie będzie się zmieniał jednocześnie cały jej skład.

W projekcie założeń do noweli zaproponowano, by 1/3 składu Rady była powoływana co 2 lata w równej liczbie przez: prezydenta, Sejm i Senat. „Rozwiązanie to zapewni płynne zmiany w jej składzie i większą stabilność działania" - wyjaśniało wówczas Centrum Informacyjne Rządu. Obecnie RPP liczy 10 członków (w tym prezes NBP), których kadencja trwa 6 lat. Po wejściu w życie noweli prezydent, Sejm oraz Senat powoływaliby dodatkowo po jednym członku Rady.

„Po zakończeniu kadencji przez obecnych członków w 2016 r., ww. organy powoływałyby po jednym członku. Skład Rady zmniejszyłby się do sześciu osób. Po upływie kolejnych 2 lat skład Rady zostałby uzupełniony o kolejnych trzech członków, czyli osiągnąłby wielkość ustawową - dziewięciu członków" - podkreślało CIR.

Ryb, PAP

Fot. [PAP/Ireneusz Sobieszczuk]


CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook