Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Będzie zakaz handlu w niedzielę?

07.10.2016

Sejm zdecydował w czwartek, że będzie dalej pracował nad obywatelskim projektem ustawy o ograniczeniu handlu. Zgodnie z projektem zakaz handlu w niedziele i święta dotyczyłby większości placówek handlowych, w tym sklepów wielkopowierzchniowych.

Wcześniej posłowie nie poparli wniosku Nowoczesnej o odrzucenie projektu w pierwszym czytaniu. W konsekwencji propozycją dot. ograniczeń w handlu zajmie się sejmowa Komisja Polityki Społecznej i Rodziny.

Czwartkowe głosowania w tej sprawie poprzedziła burzliwa dyskusja.

Posłanka PO Maria Małgorzata Janyska pytała wnioskodawców o skutki projektu ustawy dla gospodarki i rynku pracy. Przytaczając opinie ekspertów podkreśliła, że ograniczenie handlu w niedziele spowoduje zwolnienia nawet 80 tys. osób. Krytycznie oceniła propozycję, która zakłada karanie więzieniem za nieprzestrzeganie zakazu handlu w niedziele, a także, fakt, iż w projekcie  znalazło się aż 18 wyjątków, w tym dla sprzedaży w hotelach. 

"Czy obiekty, którymi dysponuje Solidarność będą spełniały te warunki? Dwa lata kary więzienia za handel pietruszką w niedziele i oczywiście furteczki dla swoich. Taki to jest projekt (...) Kolejna ustawa, która urządza życie Polakom pod groźbą więzienia" - mówiła posłanka.

Michał Stasiński (Nowoczesna) pytał, dlaczego w ustawie przewiduje się tylko dwa lata więzienia dla łamiących zakaz handlu. "Nie przewidujecie kary dla drugiej strony tego zbrodniczego procederu, czyli dla konsumentów, ale rozumiemy, że nie jest to wasze ostatnie słowo" - dodał. 

W innym tonie wypowiadali się przedstawiciele Kukiz'15 oraz PiS, którzy przekonywali, że obecne przepisy sprzyjają zagranicznym sieciom handlowym. "Przeciwnicy ograniczenia handlu w niedziele zdają sobie sprawę, że jego odrzucenie skutkować będzie dalszą destabilizacją życia rodzinnego wielu pracowników hipermarketów. Czy przeciwnicy zdają sobie sprawę, że odrzucenie sprzyjać będzie zagranicznym korporacjom handlowym unikającym w Polsce płacenia podatków" - mówił Jarosław Porwich z Kukiz'15.

Poseł PiS Adam Abramowicz wypominał z kolei posłom "N" i PO, że przedstawiciele tych partii "straszyli wielotysięcznymi zwolnieniami oraz katastrofą gospodarczą" w przypadku wprowadzenia zakazu handlu w święta. Podkreślił, że dziewięć lat temu taką propozycję zaproponowało PiS, a po jej wprowadzeniu nic złego pracownikom oraz gospodarce się nie stało. 

Przedstawiciel wnioskodawców Alfred Bujara argumentował, że projekt ma na celu poprawę warunków pracy pracowników handlu. "Projekt ten ma na celu zobaczenie człowieka, a w większości to kobiety. Niezrozumiałe są dla mnie zarzuty niektórych posłów PO i Nowoczesnej, którzy tak bardzo agresywnie do tego tematu podchodzą" - zaznaczył.

Przekonywał, że zaproponowany projekt ustawy nie będzie miał negatywnego wpływu na gospodarkę, a wręcz przeciwnie. Jego zdaniem przez dwa lata od wprowadzenia ewentualnych ograniczeń handlu w niedziele, budżet państwa zarobi na VAT w ciągu roku ponad 1,4 mld zł, a sprzedaż wzrośnie w soboty i piątki. Ocenił, że nie będzie także zwolnień pracowników handlu.

"Pracownicy nie boją się zwolnień, dziś nie ma komu pracować w handlu. Mamy od 25 lat najniższe bezrobocie w Polsce, pracodawcy szukają pracowników w handlu nawet na Ukrainie. Brakuje ok. 100 tys. pracowników" - powiedział Bujara.

Argumentował, że ograniczenia w niedzielnym handlu obecne są w innych krajach UE i dotyczą 72 proc. społeczeństwa wspólnoty. "Nie bójmy się w Polsce przywrócić normalność. Ustawa ma na celu zniesienie niewolnictwa. Niewolnictwo przyniosły nam korporacje międzynarodowe, które narzuciły takie warunki pracy" - apelował do posłów.

Bujara odnosząc się do proponowanej kary więzienia za handel w niedziele, mówił, że taka kara miałby być stosowana w przypadku "recydywy, notorycznego łamania ustawy".

Projekt ustawy na początku września złożył w Sejmie Komitet Inicjatywy Ustawodawczej. W jego skład wchodzi NSZZ Solidarność oraz inne organizacje. 

W projekcie przewidziano szereg odstępstw od zasady zakazu handlu. Handel będzie mógł się odbywać w dwie kolejne niedziele poprzedzające święta Bożego Narodzenia, w ostatnią niedzielę przed Wielkanocą, w ostatnią niedzielę stycznia, czerwca, sierpnia oraz w pierwszą niedzielę lipca.

Ponadto, odstępstwa dotyczyłyby też m.in. sklepów, gdzie handel prowadzi wyłącznie przedsiębiorca prowadzący indywidualną działalność gospodarczą (z wyłączeniem franczyzobiorców i ajentów), stacji benzynowych (z pewnymi obostrzeniami), aptek czy sklepików z pamiątkami i dewocjonaliami.

Zakaz miałby też nie obowiązywać platform ani portali internetowych świadczących usługi w zakresie sprzedaży towarów, które nie powstały w efekcie działalności produkcyjnej. Handel w niedzielę byłby dopuszczony też w strefach wolnocłowych.

Nieprzestrzeganie zakazu handlu oraz wykonywania innych czynności sprzedażowych w niedziele, w wigilię Bożego Narodzenia i Wielką Sobotę "podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat dwóch" - czytamy w projekcie.

Unia Europejska nie narzuca zasad dotyczących niedzielnego handlu; to kraje członkowskie podejmują ostateczną decyzję, czy sklepy mogą być otwarte w tym dniu, czy też nie. W niektórych państwach, gdzie nie ma konkretnych przepisów dotyczących godzin otwarcia sklepów w niedziele i święta, sprawę reguluje zwyczaj.

W ośmiu z 28 państw Unii Europejskiej obowiązują znaczące ograniczenia dotyczące handlu w niedziele i święta. W pozostałych 19 przez cały tydzień zakupy można robić niemal bez limitów.

Niemal całkowity zakaz handlu w niedziele i święta obowiązuje w Niemczech i Austrii. Częściowe restrykcje mają Belgia, Francja, Grecja, Holandia, Luksemburg i Holandia. Z zakazu w kwietniu wycofały się Węgry. W Europie, poza UE, zakaz handlu w niedziele obowiązuje w Szwajcarii i Norwegii. 

PAP/frost
[Fot. pixabay.com]

Warto poczytać

  1. MK5121600IMG3055t586780b1m800xc3aa13db 23.03.2017

    Poprawia się kondycja polskiej gospodarki

    Zdaniem ekonomistów, informacje GUS są kolejnymi pozytywnymi, świadczącymi o poprawiającej się sytuacji ogólnej w polskiej gospodarce. Aby równowaga makroekonomiczna została zachowana, muszą zostać zdynamizowane inwestycje, a rząd musi przyjść z pomocą polskim przedsiębiorcom.

  2. mid-17322158 23.03.2017

    Oświadczenie byłego prezesa zarządu PZU

    - Kierowanie tak znakomitą spółką jak PZU było dla mnie zaszczytem - pisze w oświadczeniu były prezes PZU SA Michał Krupiński.

  3. MinisterstwoSrodowiskaulWawelska52 23.03.2017

    MŚ: Wniosek o odwołanie Szyszki osłabia pozycję Polski

    Wniosek PO o wyrażenie wotum nieufności wobec ministra środowiska Jana Szyszki to osłabianie pozycji Polski, jeżeli chodzi o możliwości negocjacji kwestii klimatycznych.

  4. industrial-16363901280 23.03.2017

    MRPiPS: Dobry wynik stopy bezrobocia w lutym

    Według danych GUS stopa bezrobocia w lutym utrzymała poziom ze stycznia na poziomie 8,5 proc.

  5. pzuchludzinski 23.03.2017

    Marcin Chludziński będzie p. o. prezesa PZU

    Rada nadzorcza PZU SA oddelegowała w czwartek członka rady nadzorczej Marcina Chludzińskiego do czasowego wykonywania czynności prezesa spółki.

  6. mid-epa05863336-1 22.03.2017

    Putin wybiela Nord Stream 2

    "Ten projekt nie jest skierowany przeciwko jakiemukolwiek spośród naszych partnerów, w tym ukraińskich”.

  7. europe-13959161280 22.03.2017

    Wielki wzrost polskiej gospodarki dzięki UE

    „Od momentu przystąpienia do Unii Europejskiej polska gospodarka urosła o prawie 59 proc.” - podał wiceminister rozwoju Adam Hamryszczak.

  8. london-2033595960720 22.03.2017

    Powrócą pozwolenia na pracę na Wyspach?

    Theresa May zleciła szefowej MSW Amber Rudd, ministrowi ds. pracy i emerytur Damianowi Greenowi i ministrowi ds. Brexitu Davidowi Davisowi przygotowanie nowych przepisów, które miałyby wejść w życie po opuszczeniu przez kraj UE.

CS141fotMINI

Czas Stefczyka 141/2017

PDF (4,89 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook