Jedynie prawda jest ciekawa

Albo zmiana gospodarki, albo słaby wzrost

24.07.2013

Bez transformacji naszej gospodarki do modelu opartego na wiedzy, Polska z pewnością utknie w "pułapce średniego dochodu" - ostrzega Towarzystwo Ekonomistów Polskich. Aby uniknąć słabego tempa rozwoju eksperci zalecają zerwanie z "imitowaniem" produkcji.

Analiza Towarzystwa to wkład w debatę nad opracowaniem przygotowanym dla prezydenta Bronisława Komorowskiego przez prof. Jerzego Hausnera. Były wicepremier i minister w rządach Leszka Millera i Marka Belki w swoim raporcie ocenił, że nasza gospodarka znalazła się w punkcie zwrotnym i jeśli nie przestawimy jej na innowacje, utracimy dotychczasową przewagę konkurencyjną wynikającą z niskich kosztów wytwórczości.

Towarzystwo Ekonomistów Polskich uważa, że aby móc wyrwać się z "pułapki średniego dochodu" i trwale generować tempo wzrostu powyżej umownych 3 procent, niezbędne są szybkie i głębokie przekształcenia modelu polskiej gospodarki i prowadzonej w kraju polityki.

TEP uznało, że priorytetem muszą być działania, których celem byłoby celu zminimalizowanie skutków negatywnych trendów demograficznych. Eksperci uznali, że konieczna jest też przebudowa sektora publicznego, który "tkwi mentalnościowo, procesowo i organizacyjnie w XX wieku" i jest dziś największą przeszkodą w poprawie konkurencyjności gospodarki i wzroście produktywności. 

Zdaniem ekonomistów zacząć trzeba od zmiany perspektywy - tak, by punktem odniesienia dla wszelkich działań administracji stał się interes obywateli, a nie interes samej biurokracji. Członkowie TEP zalecają też zdefiniowanie na nowo funkcji państwa. Uważają, że trzeba zdecydować które dobra i usługi mają być dostarczane przez sektor publiczny, które przez prywatny, a które w wyniku ich współpracy. 

"Wehikułem zmian w sektorze publicznym powinien stać się proces jego informatyzacji (projekt e- government), rozumiany nie jako zakup, czy tworzenie nowych systemów, ale jako przemodelowanie procesów i organizacji administracji" - czytamy w opracowaniu. Aby ominąć niechęć i brak woli do przeprowadzenia zmian, TEP proponuje włączenie w przekształcenia sektora publicznego sektor prywatny.

Eksperci zalecają też rozdzielenie funkcji strategicznych i długofalowych od bieżących działań rządu. Postulują stworzenie instytucji podległej bezpośrednio premierowi, której jedyną funkcją byłaby koordynacja dużych projektów. 

"Warto rozważyć koncepcję +Paktu na rzecz inwestycji przedsiębiorstw+, w którym rząd - na bazie uzgodnień z przedsiębiorcami i pracownikami - określiłby zestaw parametrów, które w najbliższych 10 latach nie mogłyby zmienić się na gorsze" - napisano w dokumencie.

Jak podkreślono, aby zwiększać innowacyjność sektor publiczny powinien wspierać działania prowadzące do wzrostu inwestycji zagranicznych o charakterze produkcyjnym, produktów wiedzochłonnych, a także pomagać w rozwoju lokalnej innowacyjności technologicznej.

Eksperci zauważyli, że dzięki rozwojowi technologii (w tym zwłaszcza internetu), liberalizacji handlu i spadkowi cen usług telekomunikacyjnych świat "kurczy się", a istniejące odległości przestają odgrywać znaczenie. Ma to poważne konsekwencje dla Polski, która do niedawna mogła się cieszyć z uprzywilejowanej pozycji geograficznej wynikającej z bliskości dużego rynku Europy Zachodniej. Teraz kraje naszego regionu tracą swoją pozycję w obliczu narastającej konkurencji jeszcze tańszych pod względem kosztów produkcji Chin czy Indii.

W raporcie wskazano też na wyczerpywanie się dotychczasowej formuły rozwoju naszego kraju. Dotychczas - czytamy w opracowaniu - opierał się on na "imitacji" (wymagającej nisko i średnio wykwalifikowanej siły roboczej) i powiązanej z nią produkcji przemysłowej opartej na niskich kosztach wytwarzania (pracy, energii), a także tworzeniu od podstaw wielu nieistniejących wcześniej w Polsce obszarów usług (efekt postępu technologicznego).

Z drugiej strony nasz rozwój był napędzany przez wzrost konsumpcji. Stopa oszczędności gospodarstw domowych spadła jednak z ok. 12-14 proc. w poprzedniej dekadzie w okolice 2-5 proc. teraz.

Jednocześnie wzrósł też znacznie łączny dług firm i gospodarstw domowych (z 37 proc. PKB w 2000 r. do 78 proc. PKB na koniec 2012 r.). Niekorzystnie wygląda też sytuacja demograficzna naszego kraju. "Niska dzietność prowadzić będzie do wyludnienia i starzenia się społeczeństwa, w efekcie zamiast być wsparciem dla wzrostu stanie się dla niego obciążeniem" - wskazali ekonomiści.

Biorąc pod uwagę ograniczenia obecnego modelu rozwoju eksperci radzą znaleźć nowe źródła wzrostu. "Kołem zamachowym gospodarki muszą stać się inwestycje i eksport" - wskazują. To powinno z kolei sprzyjać wzrostowi oszczędności w gospodarce i tym samym wspierać dalszy wzrost inwestycji. "Gdy inwestycje i eksport zapewnią szybszy wzrost dochodów, wówczas przyspieszyć będzie mogła także prywatna konsumpcja" - prognozują ekonomiści.

ansa/PAP

[fot.sxc.hu]

Warto poczytać

  1. Wozekwidlowy 20.10.2017

    Cała Polska zostanie Specjalną Strefą Ekonomiczną? Ruszają konsultacje projektu

    Udzielanie pomocy publicznej w formie zwolnienia podatkowego z tytułu realizacji nowej inwestycji na terenie całej Polski, a nie na wyznaczonym terenie specjalnej strefy ekonomicznej, zakłada projekt ustawy, który Ministerstwo Rozwoju skierowało w piątek do konsultacji i uzgodnień.

  2. Kontenerowiec 20.10.2017

    Gdyński port chce pobić rekord. Jest spory wzrost przeładunków

    Przeładunki w Porcie Gdynia wzrosły w ciągu trzech kwartałów tego roku o 8,8 proc. do 15,6 mln ton - informuje zarząd portu i zapowiada, że w tym roku mogą być wyższe od ubiegłorocznego rekordu, kiedy to przeładowano 19,5 mln ton towarów.

  3. morawiecki10102017 20.10.2017

    Morawiecki zapowiada: zapełnimy lukę VAT

    W tym roku zapełnimy lukę VAT na kwotę ponad dwadzieścia miliardów złotych, a w przyszłym roku o kolejne dziesięć miliardów - mówił wicepremier Mateusz Morawiecki w czwartek w TVP Info. To jest, jak dodał, przejaw „przywrócenia powagi państwa”.

  4. Warszawa 19.10.2017

    Luka podatkowa będzie mniejsza o 13 miliardów złotych? Jest raport PwC

    Luka podatkowa w VAT w Polsce wyniesie w tym roku ok. 39 mld zł, czyli o 13 mld zł mniej niż w zeszłym roku - wynika z raportu przedstawionego w czwartek przez firmę doradczą PwC.

  5. PocztaPolska 19.10.2017

    Znakomite wyniki Poczty Polskiej. "Będziemy inwestować"

    Poczta Polska w tym roku chce zwiększyć swoje przychody aż o 600 mln zł, czyli o 12 proc. Jak powiedział Przemysław Sypniewski, prezes przedsiębiorstwa, w Wywiadzie Gospodarczym Telewizji wPolsce.pl, ten plan zostanie zrealizowany

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook