Jedynie prawda jest ciekawa

40 tys. imigrantów? KE: To niewiele

25.08.2015

Komisja Europejska, mimo fali nielegalnych imigrantów napływających do UE, broni swobody przemieszczania się w strefie Schengen i stwierdza, że 40 tys. imigrantów to "niewielka liczba w porównaniu do potrzeb."

W obliczu coraz poważniejszego kryzysu związanego z falą uchodźców, z jakim mierzy się UE, niektórzy przywódcy europejscy zaczęli mówić o możliwości przymknięcia granic między państwami należącymi do strefy Schengen. Prezydent Francji Francois Hollande po poniedziałkowym spotkaniu z kanclerz Niemiec Angelą Merkel oświadczył, że Europie potrzebny jest jednolity system przyznawania azylu, a jego istnienie jest warunkiem utrzymania systemu swobodnego przemieszczania się na obszarze Schengen.

Zmiany zasad w strefie nie byłby jednak takie proste. "Nie sądzę, że mogłoby do tego dość. Po pierwsze Schengen było zmodyfikowane w 2013 roku, aby na nowo umożliwić wprowadzenie kontroli na wewnętrznych granicach UE. Zrobiono to właśnie z powodu napływu dużej liczby imigrantów. Po drugie gdyby ktoś chciał likwidacji strefy Schengen i przywrócenia kontroli granicznych, trzeba by zmienić traktaty unijne. To byłby długi i trudny proces" - powiedział PAP dyrektor ds. migracji i polityki mobilności w brukselskim European Policy Center (EPC) Yves Pascouau.

Również Komisja Europejska wykluczyła zmiany w zasadach dotyczących Schengen przypominając, że kodeks graniczny strefy już teraz daje państwom członkowskim możliwość czasowego przywracania kontroli. Tak działo się np. w czasie ważnych rozgrywek sportowych organizowanych w Europie.

Przywrócenie wewnętrznych kontroli granicznych w UE wydaje się też mało prawdopodobne z powodu potencjalnych strat gospodarczych, a także kosztów dla państw. "Przywrócenie obsługi i sprzętu na granicach od razu obciążyłoby budżety. Takim natychmiastowym kosztem byłyby też utrudnienia w handlu pomiędzy krajami. Produkty z Polski sprzedawane na południu Hiszpanii musiałyby tam jechać 2-3 dni dłużej niż teraz. To podniosłoby ceny również dla konsumentów i spowodowałoby spowolnienie europejskiej gospodarki" - wylicza ekspert EPC.

O ile na pomysły dotyczące dodatkowych restrykcji na granicach nikt nie patrzy przychylnie w Brukseli, to z entuzjazmem powitano apel Merkel i Hollande'a w sprawie wspólnych europejskich zasad dotyczących przyjmowania uchodźców i rozpatrywania wniosków o azyl. "Teraz trzeba, by wszystkie kraje członkowskie wsparły to i wprowadziły europejskie zasady, które są już wypracowane" - powiedział na wtorkowej konferencji prasowej w Brukseli rzecznik KE Alexander Winterstein.

Kiedy Merkel skrytykowała część państw członkowskich UE za niewdrożenie w całości unijnego prawa azylowego, KE poinformowała, że prowadzi 32 sprawy przeciwko krajom unijnym za uchybienia dotyczące wspólnotowego systemu azylowego. Również Polska ma w tym obszarze zaległości, m.in. jeśli chodzi o dyrektywę dotyczącą długoterminowych rezydentów.

KE oceniła również, że liczba 40 tys. imigrantów, których kraje członkowskie mają zgodnie z jej propozycją podzielić między siebie, jest bardzo mała. W wielu państwach, zwłaszcza wschodniej Europy, w tym w Polsce, powtarzany jest jednak argument, że nie jesteśmy gotowi na przyjęcie nawet takiej liczby imigrantów.

Z drugiej strony kraje południa Europy, zwłaszcza Grecja, mierzą się w ostatnich tygodniach z coraz większą liczbą imigrantów. Od początku roku do tego kraju przybyło ich ponad 160 tys., czyli blisko cztery razy więcej niż w całym 2014 roku. Władze Grecji, a także Włoch, przymykają oczy na przedostawanie się imigrantów dalej na północ Europy. To z kolei stwarza poważne problemy m.in. Niemcom, którzy spodziewają się w tym roku 800 tys. wniosków o azyl, czyli cztery razy więcej niż w 2014 roku. Taki napływ imigrantów nakręca z kolei prawicowych ekstremistów, którzy protestują przeciwko przyjmowaniu uchodźców. W Niemczech doszło już podpaleń ośrodków dla imigrantów.

"Liczba 40 tys., którą zaproponowała KE, jest relatywnie mała w porównaniu do liczby ludzi napływających do Grecji i Włoch" - mówiła we wtorek rzeczniczka KE ds. migracji Natasha Bertaud. Przypomniała, że propozycja KE dotyczy rozmieszczenia uchodźców w okresie jednego roku, ale jeśli państwa unijne uznałby, że trzeba zwiększyć tę liczbę, mogłyby to zrobić na podstawie propozycji KE.

Na to się jednak na razie nie zanosi. Polska zapowiedziała, że może przyjąć 2 tys. osób w ramach unijnych planów relokacji i przesiedlania uchodźców, czyli mniej niż zakładały plany KE. Deklaracje wszystkich państw członkowskich nie wystarczą, by UE mogła zrealizować zobowiązanie przejęcia od Włoch i Grecji 40 tys. imigrantów. Aby dojść do tej liczby potrzeba jeszcze 5 tys. zadeklarowanych miejsc.

"Można zrozumieć obawy niektórych krajów członkowskich związane z napływem dużej liczby azylantów przybywających spoza Europy, jednak trzeba wziąć pod uwagę, że kraje te należą do wspólnoty, a to oznacza, że muszą pomagać partnerom, którzy mierzą się z trudną sytuacją" - wskazał Yves Pascouau z EPC.

Jak zaznaczył imigranci uciekają z krajów ogarniętych wojną lub rządzonych przez tyranię. Dodał przy tym, że trzeba się przygotować na to, iż również państwa wschodnioeuropejskie, tak jak te z Zachodu, staną się bardziej zróżnicowane etnicznie i kulturowo. "To oznacza, że konieczna będzie akceptacja, że żyjemy obok ludzi z innych kultur, innych wierzeń. Z mojego osobistego doświadczenia wynika, że to nie jest zagrożeniem, lecz wartością" - zaznaczył Pascouau.

Szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker ma 9 września przedstawić dalsze propozycje w sprawie rozwiązania problemu napływu imigrantów do UE.

PAP/mmil

[Fot. PAP/EPA]

 


Słowa kluczowe:

KE

,

imigracja

,

strefa Schengen

,

Afryka

Warto poczytać

  1. Morawiecki20092017 22.09.2017

    Morawiecki: Mamy bardzo odważne założenia w gospodarce

    Przyjęliśmy bardzo odważne założenia makroekonomiczne, mikroekonomiczne, budżetowe, fiskalne, monetarne i regulacyjne - mówił w piątek Mateusz Morawiecki.

  2. Biedronkawiki 22.09.2017

    Założyciel Biedronki chwali Polskę. "Dobry kierunek do inwestowania"

    Alexandre Soares dos Santos, założyciel sieci Biedronka, w wywiadzie dla portugalskiej telewizji TVI24 wskazał Polskę jako dobry obszar do inwestowania. Podkreślił, że jest ona znacznie lepszym kierunkiem dla realizowania przedsięwzięć niż rodzima Portugalia.

  3. Lotnisko 22.09.2017

    Jest już szacunkowy koszt budowy Centralnego Portu Komunikacyjnego. To ogromna kwota

    Budowa Centralnego Portu Komunikacyjnego (CPK) może kosztować 30,9-34,9 mld zł; na obecnym etapie nie przesądzono o sposobie pozyskania finansowania - wynika z wykazu prac legislacyjnych i programowych rządu. Zakończenia podstawowego procesu inwestycyjnego planowane jest do 2027 r.

  4. Gry 22.09.2017

    Wiceminister finansów zapowiada wpływy z podatku od gier

    Resort finansów liczy, że planowane w tym roku wpływy z podatku od gier zostaną wykonane - powiedział PAP wiceminister finansów Wiesław Janczyk. Zwrócił uwagę m.in. na większe zainteresowanie legalnymi zakładami wzajemnymi.

  5. SKOKwiki 21.09.2017

    SKOK-i apelują o zmianę prawa

    Apelujemy do polityków o naprawienie ustawy o SKOK-ach, aby była bardziej adekwatna do specyfiki kas - mówił w czwartek prezes Kasy Krajowej Rafał Matusiak.

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook