Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

39 czy 90 mld złotych?

04.07.2015

Rządzący pytają: komu zabierzecie? Nikomu nie zabierzemy - stworzymy warunki, by wystarczyło dla każdego! – mówiła podczas konwencji Beata Szydło i podała wyliczenia kosztów wyborczych propozycji PiS oraz źródła ich finansowania.

Kandydatka PiS na premiera Beata Szydło podkreśliła, że priorytetowe projekty jej partii będą kosztować 39 miliardów zł. Jak zaznaczyła, z dodatkowych wpływów z VAT, uszczelnienia systemu podatkowego, opodatkowania hipermarketów i banków można uzyskać 73 miliardy zł.

Szydło odniosła się do zarzutu polityków PO, że PiS mówi o projektach, ale nie wie, skąd wziąć na nie pieniądze.
- To co proponujemy to nie jest koszt, ale inwestycje! Trzeba w Polsce zmienić optykę widzenia - trzeba odrzucić to pytanie, które zadają rządzący: komu zabierzecie? Nikomu nie zabierzemy - stworzymy warunki, by wystarczyło dla każdego! (…) Chcę mocno podkreślić - będziemy konsekwentnie i bez taryfy ulgowej walczyć z tymi, którzy bogacą się kosztem innych - zapewniła. Mówiła o możliwościach finansowania priorytetowych zadań PiS. Wśród nich wymieniła program rodzinny 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko, podniesienie kwoty wolnej od podatku do 8 tys. zł oraz obniżenie wieku emerytalnego.

Szydło przedstawiła własne wyliczenia, które - jak podkreśliła - różnią się od wyliczeń przedstawianych przez PO i niektórych ekspertów.

Jak podkreśliła, choć rząd Ewy Kopacz uważa, że wsparcie finansowe dla rodzin będzie kosztować 50 mld złotych, to według wyliczeń PiS jest to koszt rzędu 22 miliardów złotych.

Przywrócenie poprzedniego wieku emerytalnego to według rządu 20 mld zł, a według PiS - 10 miliardów złotych.

Podniesienie kwoty wolnej od podatku: według rządu PO-PSL - 20 mld zł, a zdaniem PiS - 7 miliardów złotych.

Podliczmy, jakie są koszty naszych propozycji. Nasi oponenci mówią 90 miliardów. Pokazuję państwu: 39 miliardów - powiedziała.

Wskazała, że jest 5 źródeł finansowania priorytetowych projektów. Jak mówiła, pieniądze można znaleźć w dodatkowych wpływach z podatku VAT (oszacowała je na 9 miliardów zł).

A także w uszczelnieniu systemu podatkowego (straty z tego tytułu to, zdaniem Szydło, 52 miliardy złotych), zahamowanie wyprowadzania podatków z Polski do rajów podatkowych (co, jak wyliczyła, kosztuje rocznie Polskę 4 miliardy zł), wprowadzeniu podatku bankowego (oszacowała, że przychód wyniesie 5 miliardów złotych), a także opodatkowania sklepów wielkopowierzchniowych podatkiem obrotowym co da - jak mówiła - 3 miliardy złotych.

- Łącznie, podliczając te źródła, które wskazuję, mamy 73 miliardy złotych. Łączny koszt naszych propozycji to 39 miliardów złotych. Jeszcze zostanie na inne, dobre propozycje - zaznaczyła Szydło.

PAP/mmil
[Fot. PAP/Andrzej Grygiel]

ZOBACZ wyliczenia na infografikach przedstawionych przez Beatę Szydło podczas konwencji.

 

Galeria zdjęć

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook