Jedynie prawda jest ciekawa


Życzę Kwiatkowskiemu, żeby zawiódł Tuska

26.07.2013

Chciałbym widzieć taki NIK, który jako „pies wartowniczy” państwa, głośno szczeka i budzi nas, gospodarzy... - pisze europoseł Janusz Wojciechowski.

Platforma Obywatelska, przy pomocy usłużnych koalicjantów, wybiera dziś Krzysztofa Kwiatkowskiego na prezesa Najwyższej Izby Kontroli.

Wybiera go w pośpiechu, byle prędzej, byle jak, bez dyskusji, bez poważnej debaty nie tylko nad personaliami, ale i nad teraźniejszością i przyszłością Najwyższej Izby Kontroli. Wybiera go nieelegancko na miesiąc przed zakończeniem trwającej wciąż kadencji dotychczasowego prezesa Jacka Jezierskiego.

Szkoda, że tak nieładnie to się odbywa i bez złudzeń, że chodzi o coś więcej niż tylko o jak najszybsze przejęcie tej niesłychanie ważnej instytucji państwowej.

Nie ulega wątpliwości, czego Tusk oczekuje od Kwiatkowskiego. Ten młodszy oficer Platformy ma zadanie tak pokierować Najwyższą Izbą Kontroli, żeby włos nie spadł z głowy ekipie Tuska. Żeby NIK nie wchodziła tam, gdzie może coś znaleźć, żeby nie zajmowała się tym, co może być nieprzyjemne dla rządu i kolegów Skarbu Państwa, żeby nie ujawniała rządowych afer, żeby nie opisywała zbyt dokładnie stanu finansów i budżetu państwa, żeby w relacjach rząd - kontrola było sympatycznie i miło.

Przyjazna rządowi PO kontrola państwowa – to główne zadanie Krzysztofa Kwiatkowskiego, które ma on realizować także po odejściu Tuska, ponieważ kontrole NIK standardowo sięgają 4-5 lat wstecz.

Najlepiej żeby NIK sołtysów i wójtów kontrolowała i nie zajmowała się wiele, a najlepiej wcale, ministrami Tuska.

Z przyjaznymi kontrolami nie będzie Kwiatkowskiemu trudno. Już kilka lat temu koalicja PO-PSL-SLD (przy stanowczym sprzeciwie Prawa i Sprawiedliwości) wprowadziła zmiany w ustawie o NIK, które wyrwały kontroli państwowej zęby. Działał w tej sprawie skutecznie destrukcyjny tandem – tropicielka afery dorszowej Julia Pitera i rozmawiający z krzesłami Mirosław Sekuła. Zlikwidowany został protokół kontroli – podstawowy dokument pokontrolny, będący fotografią stanu poszczególnych instytucji państwowych. NIK sama została poddana kontroli prywatnych firm audytorskich, na zlecenie Marszałka Sejmu. Pogmatwane zostały wewnętrzne relacje służbowe w Izbie. Śp. Prezydent Lech Kaczyński nie chciał podpisać tej nowelizacji, psującej NIK, podpisać, ale stał się Smoleńsk i Komorowski w trymiga podpisał.

To już nie jest ta sama Izba, jaka została stworzona przez śp. Lecha Kaczyńskiego. To już nie jest tak silna kontrola państwowa, jak była kiedyś. Już to widać choćby po tegorocznej kontroli budżetowej, w której przeważają laurki dla rządu, i to wystawiane w sytuacji, gdy budżet się wali, a rząd rozpaczliwie szuka, komu by tu zabrać 24 miliardy.

Mimo wszystko życzę jak najlepiej Krzysztofowi Kwiatkowskiemu, bo życzę jak najlepiej Najwyższej Izbie Kontroli, tej bardzo ważnej, bardzo potrzebnej wszystkim Polakom instytucji państwowej.

Życzę Kwiatkowskiemu, by mowa jego, jako prezesa NIK, była krótka – nie, nie, tak, tak. Żeby mówił jasno, co jest czarne, a co białe, bez zbędnego roztrząsania wszystkich odcieni szarości. Żeby nie bał się trudnych kontroli, żeby nie uciekał w krzaki przed trudnymi tematami, żeby nie zamiatał pod dywan afer i wszelkich ustaleń nieprzyjemnych dla kolegów, żeby piętnował korupcję i wszystko co jej sprzyja, żeby pozwalał Izbie rozwijać skrzydła i działać, bo tam jest zespół naprawdę dobrych, profesjonalnych, oddanych Polsce rzetelnych i uczciwych kontrolerów.

Życzę Kwiatkowskiemu, żeby zawiódł Tuska...

Kiedyś jako prezes NIK, na jakiejś konferencji międzynarodowej usłyszałem bardzo celne porównanie – że kontrola państwowa to jest taki pies wartowniczy, który w odróżnieniu od psa gończego nie goni złodzieja, ale na niego szczeka.

Chciałbym bardzo widzieć taki NIK, który jako „pies wartowniczy” państwa, głośno szczeka i budzi nas, czyli gospodarzy.

Janusz Wojciechowski

Europoseł PiS

Zainteresował Cię artykuł? Dołącz do nas na Facebooku!

[fot: PAP- Paweł Supernak]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook