Jedynie prawda jest ciekawa


Zybertowicz: Rosja mistrzem wojny informacyjnej

06.07.2016

Rosja w wojnie informacyjnej wykorzystuje jako narzędzie problemy w relacjach polsko-ukraińskich, zwłaszcza sprawę rzezi wołyńskiej, a teraz może chcieć coś ugrać na Brexicie - uważa socjolog i doradca prezydenta Andrzeja Dudy dr hab. Andrzej Zybertowicz.

Jednym wyzwań stojących przed NATO, którego szczyt odbędzie się w piątek i sobotę w Warszawie, są zagrożenia hybrydowe. Jak tłumaczy Zybertowicz, żeby lepiej zrozumieć pojęcie wojny hybrydowej, warto wyjaśnić, czym jest wojna kulturowa i wojna informacyjna. 

"O wojnach kulturowych mówimy w sytuacjach, gdy jedna grupa chce narzucić swój obraz świata i związany z nim ład społeczny całym społeczeństwom. To jest pewien kontekst, w ramach którego toczą się wojny informacyjne. Polegają one na tym, żeby u potencjalnego przeciwnika wywołać chaos pojęciowy, utrudnić racjonalną ocenę sytuacji, wywołać lub podtrzymać dezorganizację, utrudnić opór, gdy pojawia się już fizyczna agresja" - powiedział PAP. 

Jak dodał, według licznych ekspertów krajem, który doprowadził do mistrzostwa sztukę posługiwania się informacją jako orężem, jest Rosja. "Zdaniem części analityków - i ja się z tym zgadzam - dzisiejsza propaganda rosyjska wyciągnęła wnioski z kultury postmodernistycznej, z kultury zgiełku i dryfu, w której informacja została zastąpiona przez infotainment. Propaganda ta działa tak, żeby wytworzyć przekonanie, że przeciętny człowiek w ogóle nie może dojść do prawdy, a nawet, że obiektywna prawda w ogóle nie istnieje" - powiedział Zybertowicz. 

Jego zdaniem, jeśli prześledzić fora internetowe, to widać, że od czasu zajęcia Krymu Rosja w wojnie informacyjnej wobec Polski wykorzystuje jako narzędzie rzeczywiste problemy historyczne w relacjach polsko-ukraińskich, zwłaszcza sprawę rzezi wołyńskiej. "To podglebie jest o tyle żywotne, że to jest jeszcze krwawiąca rana. Przez lata transformacji nie mówiliśmy o tym i nie zostało to dotąd przepracowane ani w Polsce, ani na Ukrainie. Rosjanie wiedzą, że tu jest obszar, gdzie ich działania inspiracyjne mogą przynieść pewne efekty" - zwrócił uwagę Zybertowicz. 

Według profesora szczególnie owocna dla rosyjskiej wojny informacyjnej może być destabilizacja wynikająca z tego, że większość Brytyjczyków zagłosowała w referendum za opuszczeniem Unii Europejskiej. "W stabilnych sytuacjach ludzkie przekonania zmieniają się bardzo powoli pod wpływem faktów i powtarzalnych impulsów informacyjnych. Natomiast w sytuacjach rozchwiania, niepewności, zwiększa się podatność na nowy rodzaj przekazu i skłonność do akceptacji skrajnych opinii" - powiedział doradca prezydenta. 

Zwrócił przy tym uwagę na ostatnie incydenty wymierzone w polską społeczność w Wielkiej Brytanii. "Gdyby udało się faktycznie ożywić resentymenty Brytyjczyków wobec Polaków, to panslawistyczny wątek rosyjskiej propagandy, który dziś do Polaków nie trafia, zyskałaby argument: zobaczcie, nie chcą was na Zachodzie, a przecież jesteście Słowianami i tak naprawdę macie duszę bliższą rosyjskiej" - wyjaśnił Zybertowicz. 

"Brexit może wśród rosyjskich ekspertów od operacji psychologicznych wytworzyć przekonanie, że można coś więcej niż dotąd ugrać. W takich warunkach rosyjskie operacje najpierw wojny informacyjnej, a później hybrydowej, mogą zyskać większą nośność" - uważa ekspert. 

Jak tłumaczy Zybertowicz, istotą wojny hybrydowej jest prowadzenie działań zaczepnych w taki sposób, żeby przeciwnik nie wiedział, kiedy ma zareagować, by nie dostrzegał przekraczania progów tego, co dopuszczalne. Żeby osłabić jego wolę oporu, system wewnętrznej komunikacji (w tym mechanizmy cyberbezpieczeństwa) tak, by na czas nie były uruchamiane procedury przeciwdziałania i mobilizacji własnej opinii publicznej oraz sojuszników. 

"Gdy na Krymie pojawiły się tzw. zielone ludziki, opinia publiczna nie miała jasnego obrazu, kto prowadzi przeciwko Ukrainie operację i czy ma ona charakter zbrojny. Nie wiedzieli, przeciwko komu mają mobilizować opinię publiczną i wojsko" - powiedział Zybertowicz. 

Jego zdaniem wyzwania cywilizacyjne dla państw NATO płyną nie tylko ze wschodu, ale i z południa. "Są ideolodzy islamscy, którzy wprost mówią, że brzuchy ich kobiet i gotowość do oddania życia przez młodych mężczyzn są narzędziami wojny kulturowej. Na szczęście wśród miliarda ludzi, którzy wierzą w Allaha, to są ułamki, ale niekiedy potrafią uzyskać szerszy rezonans" – powiedział profesor. 

Zauważył przy tym, że niektóre kraje arabskie wydały miliardy euro na meczety, szkoły i wydawnictwa islamskie w Europie Zachodniej. "Nawet jeśli nie sfinansowano w ten sposób żadnej grupy terrorystycznej, co wydaje mi się wątpliwe, to stworzono tkankę kulturową, która rozwija się dzięki swobodzie dostępnej w cywilizacji Zachodu, ale nie akceptuje wolnościowych podstaw tej cywilizacji" - powiedział Zybertowicz. 

Jednocześnie zaznaczył, że finansowanie kultury islamskiej przez kraje arabskie nie we wszystkich kontekstach przekłada się na tworzenie podglebia dla wojny kulturowej i terroryzmu. 

"Eksperci na pytanie, dlaczego w Niemczech nie było zamachów terrorystycznych, wskazują, że tam dominują te nurty islamu, które są związane z Turcją. Wielu Turków czuje się dobrze zakorzenionych w społeczeństwie niemieckim a liderzy tych zbiorowości powstrzymują ekstremistów" – powiedział profesor. 

"Być może odrzuciwszy poprawność polityczną warto byłoby zrobić bardziej pogłębione studia, w jakich warunkach islam jest zdolny do koegzystencji z kulturą Zachodu i chrześcijaństwa, a w jakich nie" - uważa Zybertowicz. 


ak/PAP 

[fot. Fratria]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook