Jedynie prawda jest ciekawa

Zybertowicz ocenia BOR

26.02.2017

Prof. Andrzej Zybertowicz na antenie Radia ZET powiedział, że "potrzebny jest kompleksowy przegląd wszystkich procedur BOR na wszystkich szczeblach"

Sprawna i bezpieczna organizacja szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży "uśpiła część polityków", potrzebny jest kompleksowy przegląd wszystkich procedur BOR na wszystkich szczeblach - ocenił prezydencki doradca prof. Andrzej Zybertowicz.

Dodał, że w reakcji na wypadek z udziałem premier "podjęto pewne działania naprawcze". Zybertowicz powiedział w niedzielę w Radiu Zet, że samochody BOR uczestniczą średnio w ok. dwudziestu kolizjach rocznie. "To nie jest nic nadzwyczajnego. Nadzwyczajny był szum, jaki zrobiono wokół tego zdarzenia" - powiedział odnosząc się do wypadku z udziałem premier Beaty Szydło.

Zapytany o to, czy instrukcja HEAD (która dotyczy transportu lotniczego najważniejszych osób w państwie) jest optymalna i przestrzegana - stwierdził, że nie wie, jaka jest sytuacja w tej materii, "ale w przypadku BOR-u i przewozu lądowego, gdy PiS przejęło władzę uznano, że priorytetem jest sprawne i bezpieczne przeprowadzenie dwóch wielkich imprez masowych: szczytu NATO i Światowych Dni Młodzieży" - dodał.

Ocenił, że ich organizacja przebiegła "bezproblemowo". "BOR się tutaj wykazało i uśpiło to część polityków, że trzeba dokonać kompleksowego przeglądu wszystkich procedur na wszystkich szczeblach" - powiedział. Doradca prezydenta dodał, że zauważył w ostatnim czasie zmiany dotyczące przewozu najważniejszych osób w państwie. "Niedawno jechałem z jednym chronionym ministrem i zauważyłem w czasie przejazdu, właśnie samochodem BOR-owskim, że pewne procedury uległy uściśleniu.

Nie powiem żadnych szczegółów, ale widzę, że w reakcji na te wydarzenia (wypadek premier - PAP) podjęto pewne działania naprawcze" - powiedział. Do wypadku z udziałem premier doszło 10 lutego w Oświęcimiu. Policja podała, że rządowa kolumna trzech samochodów (pojazd premier jechał w środku) wyprzedzała fiata seicento.

Jego 21-letni kierowca przepuścił pierwszy samochód, a następnie zaczął skręcać w lewo i uderzył w auto szefowej rządu, które następnie uderzyło w drzewo. W wyniku wypadku poważne obrażenia ciała, utrzymujące się dłużej niż 7 dni, odnieśli premier i jeden z funkcjonariuszy BOR - szef ochrony Beaty Szydło. U drugiego funkcjonariusza BOR - kierowcy pojazdu - stwierdzono lżejsze obrażenia.

Premier do 17 lutego przebywała w Wojskowym Instytucie Medycznym w Warszawie. 14 lutego prokuratorski zarzut nieumyślnego spowodowania wypadku usłyszał kierowca fiata Sebastian K. Kierowca nie przyznał się do winy, prokuratura nie podaje treści jego wyjaśnień.

MW/PAP


CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook