Jedynie prawda jest ciekawa

Zwijanie państwa - głupota czy dywersja?

31.12.2012

Nie ma w zasadzie miesiąca, aby nie słyszeć informacji o likwidacji następnej linii kolejowej. Transport można porównać do krwioobiegu. Jeśli się go przetnie pacjent umiera. Jeśli zniszczy się infrastrukturę transportową, to co się stanie z państwem? O polityce obecnych władz Polski w dziedzinie transportu i infrastruktury rozmawiamy z Jerzym Polaczkiem, posłem PiS, byłym Ministrem Transportu.

Dlaczego polskie państwo się zwija? Chodzi głównie o zamykanie urzędów pocztowych na prowincji, oddziałów banków państwowych, likwidacje posterunków policji, no i oczywiście likwidacja lokalnych linii kolejowych.

Dosadna odpowiedź brzmi, że jest to dzieło idiotów. Ale gdyby potraktować to w ramach elementarnej powagi państwa i jego funkcji wobec obywateli , to zewnętrzny obserwator mógłby dojść do wniosku, że jest to dzieło dywersantów.

Czyli oznaczałoby to, że Warszawa celowo ignoruje prowincję, Polskę lokalną. Dlaczego?

Jeśli przykładowo prezes PKP Jakub Karnowski kilka tygodni temu w wywiadzie dla jednej z gazet stwierdza, iż nie będzie budowy nowych szlaków kolejowych, bo one są drogie i nieopłacalne, to jest historyczna wypowiedź osoby odpowiedzialnej za jeden z najważniejszych sektorów, w które są również ulokowane miliardy niewykorzystanych do dzisiaj środków europejskich. Po pięciu latach rządów PO wykorzystanie środków europejskich na inwestycjach kolejowych  to ok. czterech procent, a poziom zakontraktowania tych inwestycji nie przekracza chyba 50 procent.

Czy Polska może się w ogóle rozwijać, gdy cięta jest wszelka infrastruktura? Przecież z historii rozwoju wielu potęg gospodarczych wiemy, że infrastruktura komunikacyjna ma przełomowy w zasadzie wpływ na rozwój państwa.

Dzisiaj mamy taką sytuację, że menadżerowie zatrudnieni przez ministra transportu zarabiają ok. 100 tys. złotych miesięcznie, np. prezes PKP, czy prezes Polskich Linii Kolejowych, a największą aktywność przejawiają w zlecaniu różnym firmom międzynarodowych  ekspertyz i analiz, na które są wydawane kolejne dziesiątki milionów złotych, a efektem tych analiz są  np.propozycje – jak to się eufemistycznie nazywa – optymalizacji linii kolejowych o znaczeniu państwowym, czyli po prostu likwidacji około trzech tysięcy kilometrów torów kolejowych. To jest dość wstydliwie skrywany dokument jaki nieujawnił dotąd  rząd Donalda Tuska.

Czyli to oznacza de facto regres cywilizacyjny Polski. Bo przecież nic na to miejsce nie powstaje. A ludzie tam zostają, nie znikną przecież.

Z punktu widzenia obywatela oznacza to dezintegrację państwa w wymiarze najbardziej podstawowym, czyli dostępności komunikacyjnej. Pozytywna i prorozwojowa funkcja państwa przestaje istnieć. Podam taki ostatni  przykład dezintegracji komunikacyjnej  w Polsce. W województwie śląskim, gdzie mieszka pięć milionów ludzi, po przejęciu całości połączeń kolejowych w województwie przez nową spółkę - Koleje Śląskie – której właścicielem jest marszałek województwa, a władzę tam sprawuje PO, mamy taki oto skutek: z dniem 9 grudnia zlikwidowano wszystkie kasy spółki Przewozy Regionalne, które prowadziły sprzedaż biletów wszystkich przewoźników pasażerskich w Polsce; od PKP Intercity do Kolei Mazowieckich i innych. Na to miejsce wprowadzono sprzedaż biletów tylko na własne koleje – Koleje Śląskie. Skutek dla pasażerów jest taki, że chcąc kupić bilet na pociąg do innego województwa, czy do innego kraju, to może to zrobić jedynie w siedmiu kasach na terenie całego województwa! A jeśli dodamy do tego fakt, że biletu na pociągi międzynarodowe nie można kupić na stacjach, na których te pociągi się zatrzymują, np. w Czechowicach-Dziedzicach, Raciborzu, to mamy obraz totalnego chaosu.

Przypomnę, że działalność w obszarze transportu kolejowego jest regulowana przez państwo, przez konstytucyjnego ministra. Jeśli państwo generuje tu bałagan i naraża obywateli na różnego rodzaju straty, to naprawdę zasadne jest pytanie, czy rząd Donalda Tuska nie prowadzi polityki gospodarczego sabotażu. Tylko, że o tych „drobnych” skutkach dewastacji państwa nie usłyszeliśmy w mediach „mętnego”nurtu… Przecież wszystkiemu winny ..jest PIS!    

Rozmawiał Sławomir Sieradzki

[FOTO: wPolityce.pl: właśnie zlikwidowano połączenie kolejowe Olecka z Ełkiem]

CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook