Jedynie prawda jest ciekawa

Żurawski: sankcje na użytek opinii publicznej?

08.05.2014

Rozmowa z politologiem Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim, specjalizującym się w tematyce międzynarodowej.

Stefczyk.info: Media donoszą, że Francja podtrzymała w marcu zaproszenie dla Władimira Putina na obchody rocznicy D-Day. Do dziś zaproszenie nie zostało odwołane. Jak to oceniać w kontekście deklaracji dotyczących sankcji dla Rosji za wojnę z Ukrainą?

Przemysław Żurawski vel Grajewski: Fakt, że do dziś takie zaproszenie nie zostało odwołane ma znaczenie polityczne. Sankcje, jako takie, są natomiast również pewnym sygnałem politycznym, a nie fizycznym posunięciem niszczącym rosyjskie zdolności prowadzenia agresywnej polityki. One są sygnałem politycznym wysyłanym do Rosji z nadzieją, że zostanie on odczytany jako wyraz determinacji państw zachodnich. Sankcje mają pokazać, że świat zachodni będzie reagował aż do takich posunięć, które będą w stanie powstrzymać działania Kremla siłą swojego oddziaływania, nawet wbrew woli rosyjskiej władzy.

Czyli mamy dwa sprzeczne sygnały polityczne?

Nieodwołanie zaproszenia dla Putina do Francji należy traktować jako dezawuowanie sygnału, jakim są sankcje. Utrzymywanie się stanu, w którym fakt wizyty prezydenta Rosji z okazji rocznicy lądowania w Normandii we Francji jest nadal faktem wyobrażalnym - że nie zostało to odwołane przez Paryż z racji agresji rosyjskiej na Ukrainie - niszczy wiarygodność innych sygnałów, wysyłanych przynajmniej przez Francję. To działa w kierunku dokładnie przeciwnym niż sankcje rozumiane, jako sygnały polityczne dla Rosji. W tym rozumieniu nie ma to żadnej logiki, poza konstatacją, że sankcje są wprowadzane na użytek opinii publicznej, że nie są one wprowadzane na użytek realnych relacji francusko-rosyjskich. Ten sygnał wysyłany jest po to, by Rosja nie traktowała sankcji w sposób śmiertelnie poważny, ale uznawała, że Francja musi prowadzić deklaratywnie twardą politykę wobec Kremla, jednak jej rzeczywiste intencje są wyrażane tym gestem, który zmierza do podkreślenia woli utrzymania normalnych stosunków z Rosją.

Wydaje się, że w działaniach Rosji również mamy do czynienia z teatrem. Władimir Putin wydał ostatnio oświadczenie, w którym apelował do przywódców prororyjskich terrorystów działających na Ukrainie, by ci przełożyli referendum dot. przyszłości wschodniej części kraju. Jednak liderzy tych grup informują, że głosowania nie przełożą. Jak rozumieć tę wymianę stanowisk?

W tej sprawie jesteśmy skazani w pewnej mierze na zgadywanie. Jednak trzeba być bardzo naiwnym, by uznawać, że tzw. separatyści są bytami odrębnymi, że działają w sposób autonomiczny, że dyskutują z Władimirem Putinem. Tak nie jest, a zatem należałoby to wszystko odczytać jako element gry, teatru na użytek światowej opinii publicznej. Oto Rosja chciała oczekiwanej przez wszystkich, powtarzanej od dawna, deeskalacji, ale jej rodacy na Ukrainie, stojący w obliczy zagrożenia życia przez wojskową akcję ukraińską nie mają pola manewru i będą Rosję dramatycznie wzywać na pomoc. Moskwa będzie musiała tej pomocy udzielić. Sądzę, że tak to można odczytać. Rosja chce pomagać wbrew swoim intencjom, chciała uspokojenia, ale się nie udało, ponieważ brutalność ukraińska zmusiła „separatystów” do kontynuowania akcji i wzywania Rosji na pomoc. Odwrotna hipoteza, że oni podjęli dyskusję z Putinem i będą z nim negocjować wydaje mi się niezwykłą naiwnością.

Rozmawiał Stanisław Żaryn
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. Orbanwiki 17.01.2018

    „Węgrzy przyjęli 1300 uchodźców i deklarują gotowość przyjmowania kolejnych”. Orban oszukał Polaków?

    Lewicowo-liberalne media sugerują, iż zostaliśmy "zdradzeni” przez naszych bratanków.

  2. 1270ragazetawyborczakuczok 11.01.2018

    Maski Opadły. Gazeta Wyborcza piórem swojego publicysty otwarcie obraża 90 proc. Polaków

    - W żadną pracę z psychologiem nie uwierzę, dopóki to nerwowe "Wymię ojca" będzie poprzedzało każdy dojazd do progu – pisze w swoim artykule dla portalu „Gazety Wyborczej” Wojciech Kuczok, pisarz i publicysta gazety.

  3. nowacka10012018 10.01.2018

    Barbara Nowacka mówi, że zabijanie dzieci do 12 tygodnia ich życia to „europejski standard”

    – Nasza ustawa przywraca normalność. Dostęp do edukacji seksualnej, antykoncepcji, opieki medycznej, a także bezpiecznej i legalnej aborcji – to nie jest nic nadzwyczajnego, to europejskie standardy.

  4. pejzaz09012017 09.01.2018

    Pejzaż z upadkiem Ikara, czyli co zmienia rekonstrukcja rządu?

    Po rekonstrukcji rządu część prawej strony rozpacza i lamentuje w sieciach społecznościowych, niektóre koterie zdążyły już nawet wskazać, iż prezydent Andrzej Duda stoi po tej stronie, po której "stało ZOMO".

  5. 1270chinczxykias 28.12.2017

    Cejrowski: To najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Masowy zbrodniarz

    - Chiny, to najbardziej morderczy kraj na kuli ziemskiej. Tam przymusowo morduje się poczęte dzieci, jeżeli to jest drugie dziecko

  6. Tusk24112017 14.12.2017

    Nowa rola dla Tuska

    Zawsze powtarzałem, że polskie kino odniosło potężną stratę gdy Donald Tusk zdecydował się po 89 roku dążyć do kariery politycznej aniżeli filmowej.

  7. zosia05122017 05.12.2017

    Zdążyć z pomocą chorej dziewczynce. Wspieramy akcję #stawiamyzosienanogi

    Według większości specjalistów schorzenie miało sprawić, że dziewczynka nigdy nie będzie chodzić. Nigdy nie będzie samodzielna. A jednak pojawiła się nadzieja.

  8. 1270antypisa2 01.12.2017

    To się nazywa Targowica – przeciwnicy PiS od lat piszą donosy na Polskę do Europarlamentu.

    Jeden z twitterowych profili demaskujących działania opozycji opublikował listy, jakie obywatele Polski już kilka lat temu przesyłali do Parlamentu Europejskiego skarżąc się na łamanie demokracji w Polsce

CS151fotMINI

Czas Stefczyka 151/2018

PDF (5,47 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook