Jedynie prawda jest ciekawa


Żurawski: Niepewna przyszłość Gruzji

04.10.2012

O wynikach wyborów w Gruzji oraz napięciu na linii Turcja-Syria portal Stefczyk.info rozmawia z politologiem Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim.

Stefczyk.info: Jak Pan ocenia wybory w Gruzji? Partia Michaila Saakaszwilego przegrała i przechodzi do opozycji.

Przemysław Żurawski vel Grajewski: Po pierwsze warto zaznaczyć, że wybory odbyły się w sposób demokratyczny. Potwierdzają to wszyscy zagraniczni komentatorzy. To bowiem nie często się zdarza na obszarze postsowieckim. To jest przykład zmiany władzy na mocy decyzji dokonanej przy pomocy kartki do głosowania. To pierwsza takie przejęcie władzy w historii Gruzji. Niepokojące są jednak głosy związane z próbami nacisku na komisje wyborcze w głosowaniu w okręgach jednomandatowych. Zwycięska formacja Iwaniszwilego chce zwiększyć swoją przewagę, nakłaniając do zmiany wyników. Mam nadzieję, że końcówka procedury wyborczej będzie również demokratyczna. Fakt zwyciężania nie może powodować pogwałcenia procedur.

Jakie będą skutki polityczne tych wyborów?

Istnieje poważna obawa, że ten wynik to będzie otwarcie bramy dla wpływów rosyjskich w Gruzji. Iwaniszwili był wcześniej już oskarżany przez Saakaszwilego o to, że jest projektem rosyjskim. Trudno ocenić, jak jest w istocie, ale nie da się ukryć, że skoro Iwaniszwili swój gigantyczny majątek - porównywalny z majątkiem całej Gruzji - wytworzył działając w Rosji, to znając naturę Federacji Rosyjskiej należy podejrzewać, że udało mu się to zrobić dzięki przychylności Kremla oraz tamtejszych służb specjalnych. Bez tego zrobienie fortuny byłoby niemożliwe. Nie mając twardych dowodów, ale rozumując logicznie można formułować podejrzenia, że wygrana Iwaniszwilego jest niepokojąca. Przyszły kierunek polityki gruzińskiej może niebezpiecznie się zbliżać w stronę realizacji rosyjskich interesów.

Zmiana kierunku polityki Tbilisi jest przesądzona?

Wydaje się, że nie. Często ludzie, którzy dochodzili do władzy dzięki poparciu rosyjskiemu, zrywali się Kremlowi. Tak było w pewnym stopniu i z Eduardem Szewardnadze i z Leonidem Kuczmą. Każdy woli być niezależnym prezydentem niż koncesjonowanym namiestnikiem. Trudno dziś przewidywać, co się będzie działo w Gruzji. Niebezpieczeństwo wzmocnienia wpływów rosyjskich jest jednak duże.

Czy to jest dobry moment, by Zachód złożył nowej gruzińskiej władzy jakąś ciekawą ofertę?

Zapewne tak się powinno stać. Jednak nie wierzę, by było to obecnie możliwe. Unia Europejska nie jest w stanie niczego konkretnego zrobić w sprawie polityki zagranicznej. Ona jest pogrążona w kryzysie i jest skupiona na sobie. USA z kolei jest w trakcie kampanii prezydenckiej i nie będzie się zajmowała tą sprawą. Zachód, szczególnie od wczoraj, znacznie większą wagę przykłada do konfliktu turecko-syryjskiego. To działa przeciwko zajmowaniu się Gruzją. Nie należy mieć złudzeń: tę grę Gruzini muszą prowadzić sami.

Wspomniał Pan o konflikcie Turcji i Syrii. Ostatnio reżim Asada ostrzelał Turcję, wojska tureckie zbombardowały obiekty w Syrii. Na ile poważne są to wydarzenia?

Wszystko zależy od tego, jak szeroko rozleje się ten konflikt. Z polskiego punktu widzenia ważne powinno być, żeby NATO szybko podjęło decyzję jaka powinna być reakcja Sojuszu. Pociski spadły na państwo członkowskie NATO. W polskim interesie jest, by w takiej sytuacji Sojusz działał szybko i bez zwłoki. NATO nie może zbierać się i dyskutować tygodniami, jak było w rzeczywistości. Kto kogo ostrzelał pierwszy? Czy pomóc Turcji? Nad tym nie można debatować. Gdyby to na Polskę spadły pociski, oczekiwalibyśmy szybkiej reakcji. Turcja oczywiście da sobie sama radę i nie potrzebuje przeciwko Syrii pomocy kogokolwiek, ale my powinniśmy działać na rzecz pełnego i szybkiego wsparcia Turcji. Potrzebna jest szybka reakcja na ostatnie wydarzenia.

Czy wzrost napięcia w tamtym rejonie jest dla nas korzystny?

Rządzący w Syrii Asad jest sojusznikiem Rosji. To sprawia, że w interesie również Polski leży obalenie reżimu syryjskiego. Jeśli Turcja doprowadzi do tego swoimi siłami, to będzie bardzo dobrze. Sytuacja może mieć i negatywne skutki, które mogą odbić się na Gruzji. Konflikt na Bliskim Wschodzie może rozwiązać ręce Rosji. To może powodować nawet wojnę w Gruzji. Jeśli Iwaniszili jest projektem rosyjskim, być może do tego nie dojdzie, ale Rosja może się na to zdecydować. Rosja bowiem chce przerwać szlak transportu szlaków surowców energetycznych z Azji. Najlepszym na to sposobem jest agresja w Gruzji. Wielki wybuch na Bliskim Wschodzie będzie na tyle ważnym wydarzeniem, że może zasłonić Zachodowi sprawę ewentualnej inwazji na Gruzję. To byłoby bardzo niedobre rozwiązanie. W naszym interesie jest skonfliktowanie Turcji z Rosją. To mogłoby powstrzymać rosyjską politykę rozszerzania wpływów.

Rozmawiał Nal
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  7. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  8. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook