Jedynie prawda jest ciekawa


Żurawski: Dostaliśmy minimum z UE

12.02.2013

Rozmowa z politologiem Przemysławem Żurawskim vel Grajewskim.

Stefczyk.info: Trwa debata związana z rezultatami unijnego szczytu budżetowego. Jak Pan je ocenia? Polska uzyskała dobry wynik?

Przemysław Żurawski vel Grajewski: Sądzę, że jak zwykle diabeł tkwi w szczegółach. Rząd ma pewne podstawy, by ogłaszać sukces. To bez głębszego wgryzienia się w temat może wydawać się racjonalne. Jednak jeśli zajrzymy do realiów budżetowych to może się okazać, że wcale nie jest dobrze. Mamy wprawdzie kilka miliardów więcej niż w poprzedniej perspektywie budżetowej, ale biorąc pod uwagę 16-procentową inflację, jaka miała miejsce w tym okresie, ta suma nie jest wielka. Dodatkowo mamy obecnie zwiększoną składkę do Unii w porównaniu z tym, co było w poprzedniej perspektywie. Różnica sięga ok. kilkunastu miliardów. Obliczenie kwoty, jaką mamy z unijnego budżetu, biorąc pod uwagę inflację oraz większą składkę, może pokazać, że nie jest tak dobrze, jak się mówi. Warto również zaznaczyć, że budżet UE po raz pierwszy jest mniejszy niż poprzednio.

Co to oznacza?

Ważna jest skala cięć i ich struktura. Należy zobaczyć, gdzie znaleziono oszczędności, w jakich działach, w jakiej mierze oszczędności dotykają spraw, na których zależy Polsce, a w jakiej kwestii ważnych dla innych krajów. Tu niestety również nic nie wskazuje na nasz sukces. Należy się cieszyć, że będzie dopływ środków unijnych do Polski. Jednak to nie oznacza, że nasi negocjatorzy błysnęli swoim kunsztem negocjacyjnym. Dostaliśmy bowiem minimum tego, co mogliśmy dostać. Nie wydaje się, byśmy przeforsowali na szczycie jakieś własne interesy. Wzięliśmy tyle, ile nam wyliczono w oparciu o prawo unijne. Szansa, że będzie inaczej była jednak niska - w czasie kryzysu było to mało prawdopodobne.

Roszczenia opozycji były zatem nieuprawnione?

Nie. To był przejaw racjonalnego planu. Opozycja i rząd miały w tej sytuacji inne zadania. Rząd był od realizowania negocjacji, a opozycja od dostarczenia rządowi pewnej amunicji negocjacyjnej. Chodziło o wyposażenie negocjatorów w argumenty. Dzięki żądaniom opozycji władze mogły mówić, że są naciskane w kraju, że są pod presją. To dało możliwość rządzącym na stawianie ultimatum Unii - dacie nam coś ekstra, albo będziemy ponosić straty polityczne w kraju. To mogło być skuteczne, ponieważ unijni partnerzy zapewne wolą rządy Tuska niż rządy alternatywne. Straszenie opozycją było zadaniem rządu wobec świata zewnętrznego, a nie wobec Polaków. Maksymalizacja oczekiwań opozycji było bardzo rozsądną grą, takie jest właśnie zadanie opozycji.

Mamy pieniądze z Unii. To zamyka sprawę?

Trzeba zobaczyć, jakie są warunki wykorzystania tych środków. Pieniądze w UE mają charakter pieniędzy trudnych. Trzeba spełnić szereg warunków, by je wykorzystać. W obecnej sytuacji tendencja będzie taka, by warunki wykorzystania pieniędzy UE były coraz trudniejsze. Zadaniem Polski jest przeciwdziałanie takiej tendencji.

Co dalej w polityce europejskiej? Polska powinna zgłaszać swój akces do unijnego rdzenia?

Wchodzenie Polski do rdzenia unijnego, w roli klienta Niemiec, jest polityką błędną. To oznacza bowiem wyizolowanie się Polski z Europy Środkowej. Polska, jako kraj, którego interesy są w naszym regionie - regionie o podobnych problemach i celach, jak nasze, nie jest potrzebny w rdzeniu UE nikomu poza Niemcami. Żaden inny kraj nie jest zainteresowany naszą obecnością w rdzeniu UE. To oznacza, że funkcjonowanie Polski w tym gremium będzie uzależnione od Berlina. Warszawa będzie więc w sytuacji, w której albo popiera politykę niemiecką, albo zostanie usunięta poza ten rdzeń. Taka sytuacja nie leży w naszym interesie. Szczególnie, że jak wspominałem oznaczało to będzie również wyizolowanie się z Europy Środkowej, której interesy często są sprzeczne z interesami głównych unijnych graczy.

Polska nie powinna się izolować z Europy Środkowej?

Nie. Polska powinna prowadzić wspólne działania z krajami swojego regionu. My mamy wspólne interesy z krajami Europy Środkowej i je powinniśmy popierać. To ma swój wymiar gospodarczy oraz polityczny. W tej drugiej sytuacji w przypadku kilku krajów występuje tu również gra z Rosją w tle. Na wchodzenie w takie obszary nie będzie zgody Niemiec. Oni nie mają ochoty na taką działalność. A więc sytuacja, w której Polska jest częścią unijnego rdzenia, który jest de facto klientem niemieckim, oznaczać będzie, że Polska nie będzie mogła się angażować w tych kierunkach, w jakich powinna. Nasze wejście do dyrektoriatu unijnego będzie więc zablokowaniem polskiej polityki. Ona będzie wykonywała politykę Berlina, nie będzie mogła wykonywać innych funkcji. Należy więc skupiać się na kontaktach w Europie Środkowej i w oparciu o pozycję w tym regionie budować swoją pozycję w Unii. To jedyna realna strategia dla wzmocnienia pozycji Polski w Unii.

Rozmawiał TK
[Fot. PAP/EPA]

Warto poczytać

  1. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  2. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  3. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  4. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  5. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  6. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook