Jedynie prawda jest ciekawa


Zuber: Sytuacja na giełdzie funkcją kondycji euro

03.01.2012

W 2011 r. WIG straciła ponad 20 proc. - poinformowała dziś Giełda Papierów Wartościowych. Inwestorzy zgodnie mówią, że to nie był dla nich dobry rok. W 2012 r. weszliśmy zarówno z obawami przed pogłębianiem się kryzysu, ale też z nadziejami, że kiedyś bessa musi się skończyć. O prognozę, co może nas czekać na rynkach finansowych poprosiliśmy Marka Zubera, ekonomistę i analityka rynków finansowych.

Oto opinia naszego rozmówcy: - Sytuacja na giełdzie będzie zależała od tego jaka kondycja będzie w strefie euro. Jeżeli strefa euro przetrwa, a to moim zdaniem się stanie, to powolutku będzie wracało zaufanie do inwestowania w aktywa bardziej ryzykowne. Bo ewidentnie takie zamieszanie, jakie jest dzisiaj w strefie euro powoduje, że panuje awersja do ryzyka. Czyli także do inwestowania w takie aktywa jak akcje różnego rodzaju spółek.

Poza tym jeśli strefa euro miałaby się rozpaść, to z całą pewnością konsekwencje trudne dzisiaj do oszacowania byłyby negatywne. Oznaczałyby poważną recesję w całej strefie euro, a także problemy w całej gospodarce światowej. W takiej sytuacji musiałoby to doprowadzić do przeceny akcji spółek, które są notowane na giełdzie.

Moim zdaniem jednak strefa euro przetrwa. Pierwszy kwartał będzie momentem najważniejszym. A jeśli tak, to możemy liczyć na delikatną poprawę koniunktury w tym roku, wzrosty na giełdzie. Ale to nie będą duże ruchy. Nie możemy liczyć na to, że to będą bardzo poważne zyski. Tak czy inaczej, ten najbliższy czas jest najlepszym czasem na budowanie sobie portfela inwestycyjnego, w perspektywie inwestycyjnej długookresowej. Warto kupować akcje, żeby sprzedawać je za trzy, cztery lata. Opieram to na założeniach, że strefa euro przetrwa, czyli że rozpoczną się poważne reformy, że europejski bank centralny wtedy, kiedy będą już stworzone prawne podstawy funkcjonowania nowej strefy euro, zasili odpowiednimi środkami te państwa, które mają dzisiaj problem ze swoimi długami. Uważam, że ten scenariusz się ziści.

not. miz
[fot. PAP/Paweł Supernak]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook