Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Zmiana czołówki w "Idzie"? Minik: To ośmieszające!

31.01.2015

"Z tym stereotypem, że antysemityzm trzeba walczyć, ale sformułowanie "polskie obozy" tego nie przesądza..."

Podczas obchodów 70. rocznicy wyzwolenia obozu w Auschwitz przez media zagraniczne, w tym te najbardziej opiniotwórcze, roiły się od stwierdzenia o "polskich obozach koncentracyjnych". W związku z tym, że od kilku lat taka faza zalewa zagraniczne teksty, w MSZ powstała nawet specjalna komórka, która na każdy taki przypadek, reaguje wysłaniem pisma/sprostowania do danego tytułu. Reakcja słuszna, jednak nie powstrzymuje zagranicznych dziennikarzy przed zaprzestaniem używania takiego - kłamliwego - sformułowania. Mimo to, nawet takie niewielkie działanie w opinii Adama Michnika jest "historycznym":

"Z tym stereotypem, że antysemityzm trzeba walczyć, ale sformułowanie "polskie obozy" tego nie przesądza. Nie widzę nic złego w tym, że MSZ wysyła te sprostowania, ale nie trzeba przesadzać. Nie każdy kto używa takiego sformułowania mówi, że Polacy wyssali antysemityzm z mlekiem matki. Na zachodzie wszyscy mowią, że holocaust zrobili naziści a nie Polacy. W żadnej szkole nie uczą, że Polska napadła na hitlerowskie Niemcy" - oburzał się na antenie TVP Info. Szkoda, że nie dostrzegł problemu. Morze "polskich obozów" w tekstach to właśnie doskonały początek to rozpoczęcia przekłamywania historii o holocauście. Poza tym, ciekawe dlaczego Michnik mówi o "nazistach". Taki naród nie istnieje. W przeciwieństwie do niemieckiego narodu.

Mimo, że naczelny "Wyborczej" chce walczyć ze stereotypem "Polak-antysemita" bardzo ostro i krytycznie ocenia inicjatywę Reduty Dobrego Imienia, aby przed filmem "Ida" pojawiły się napisy, że podczas II wojny światowej za holocaust na terenach polskich pod okupacją III Rzeszy odpowiedzialni byli Niemcy. Wśród sygnatariuszy jest m. in. prof. Andrzej Nowak:

"Najwyraźniej prof. Nowak chce Polskę ośmieszyć. Kraj, który daje przed filmem artystycznym, traktującym o czym innym, tego typu informacje... Film nie jest o tym, to jest epizod" - argumentuje Michnik. Dość lekka interpretacja filmu Pawlikowskiego, którego jednym z dwóch głównych tematów, a raczej tematem który współgra z głównym wątkiem jest sprawa polskiego antysemityzmu. "Trzeba zwalczać wizerunek polski antysemickiej, ale w inny sposób. Nie przyszłoby mi do głowy żeby domagać się od Jana Grossa czy twórcy Pokłosia takie informacje?" I może to jest błąd, bo już wtedy trzeba było. "To jest ośmieszanie Polski i pokazywanie, że to nie jest europejski, cywilizowany kraj. Są wstrząsające filmy o faszyzmie francuskie, gdzie się mówi o kolaboracji i nikomu nie przyszłoby do głowy dawać tego typu napisy. To jest infantylizacja opinii publicznej" - dodaje.

mc
[fot. TVP2]
Słowa kluczowe:

Michnik

,

antysemityzm

,

historia

,

Żydzi

,

Holocaust

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook