Jedynie prawda jest ciekawa


Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma

30.07.2012

Na piątkowej konferencji prasowej, po rozmowie z Waldemarem Pawlakiem, Donald Tusk zapewniał, że „w związku z okolicznościami całej sprawy syn posła Kalemby będzie gotowy zrezygnować z pracy w Agencji, aby nie było tego bezpośredniego połączenia ojciec-syn w takiej pionowej linii”.

Precyzował też szczegółowo kiedy to się stanie: „nie będzie z tym żadnego problemu, że ten problem zostanie rozwiązany przez posła Kalembę jeszcze w trakcie tego procesu nominacji”. Donald Tusk zadeklarował publicznie, że w tym tygodniu prezydent Komorowski podpisze nominację Stanisława Kalemby na ministra rolnictwa. Zgodnie z tą obietnicą premiera, syn nowego ministra rolnictwa w tym czasie zrezygnuje z pracy w ARR. Co więcej premier zapewniał, że „nie będzie z tym żadnego problemu”.

Okazuje się, że jednak problem jest. Przede wszystkim to problem premiera Tuska. Syn ministra Kalemby, oświadczył dziś, że nie zrezygnuje z pracy. Być może do tej decyzji przyczynił się fakt, że syn premiera Tuska kilka miesięcy temu został zatrudniony bez konkursu w Porcie Lotniczym Gdańsk, którego właścicielem jest państwo i samorządy rządzone przez Platformę Obywatelską. Być może Daniel Kalemba uznał, że skoro syn premiera Tuska może pracować w państwowo-samorządowej spółce to on ma takie same prawo.

Tą deklaracją Daniel Kalemba postawił premiera Tuska w bardzo trudnej sytuacji. Jeśli Donald Tusk będzie upierał się, że Daniel Kalemba musi zrezygnować z pracy w ARR, to ludowcy mają mocny argument w ręku, którym mogą szachować premiera Tuska. Mogą postawić nawet warunek: syn ministra Kalemby zrezygnuje z pracy w ARR, jeśli syn premiera Tuska zrezygnuje z pracy w porcie lotniczym w Gdańsku.

To nowa, trudna sytuacja dla premiera. Jeśli Donald Tusk odpuści w tej sprawie, to będzie oznaczało, że jego deklaracje nic nie znaczą, bo nie są wcielane w życie. Będzie to sygnał, że premier jedno obiecuje, a i tak ludowcy tych deklaracji nie traktują poważnie. Już teraz Donald Tusk może czuć się oszukany przez koalicjanta. W końcu premier powoływał się na zapewnienia samego Waldemara Pawlaka.

Jeszcze kilka dni temu wydawało się, że Donald Tusk skutecznie pogrążył ludowców. PSL był przez kilka dni grillowany, szybko zgodził się na dymisję ministra Sawickiego. Ludowcy byli w defensywie. Teraz jednak okazuje się, że wynik rozgrywki miedzy premierem a PSL-em nie kończy się zwycięstwem Tuska. Nie dość, że musiał zaakceptować na funkcję ministra Stanisława Kalembę, który nie jest w „100 procentach z jego bajki”, to teraz okazuje się, że jego publiczne deklaracje nie są dla ludowców wiążące. Opinia publiczna może czuć się oszukana przez premiera Tuska, a on sam nabity w butelkę przez Waldemara Pawlaka.

„Złapał Kozak Tatarzyna, a Tatarzyn za łeb trzyma”- to sformułowanie sienkiewiczowskiego Jana Onufrego Zagłoby, trafnie definiuje sytuację w jakiej na własne życzenie znalazł się Donald Tusk.

Marcin Mastalerek
[fot. PAP/T.Gzell]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook