Jedynie prawda jest ciekawa


Ziobro: Zwiększamy niezawisłość sędziego

19.04.2017

„Zwiększamy niezawisłość i pozycję szeregowego sędziego w stosunku do prezesa sądu” - powiedział w środę minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro. Dodał, że zarządzanie sądami powinno być wyraźnie oddzielone od spraw związanych z orzekaniem.

Minister był w w TVP1 pytany m.in. o zmiany dotyczące sądów. Niedawno ujawniono poselski projekt noweli Prawa o ustroju sądów powszechnych i innych ustaw. Przewiduje on m.in. zmianę modelu powoływania i odwoływania prezesów sądów, przesłanek uprawniających do powołania na sędziego sądu apelacyjnego oraz poszerzenie zakresu sędziowskich i prokuratorskich oświadczeń majątkowych. 

Pytany o zawartą w projekcie możliwość odwoływania prezesów sądów przez ministra sprawiedliwości, Ziobro powiedział: "Już teraz - wbrew narracji naszych oponentów - minister sprawiedliwości odgrywał i odgrywa rolę przy powoływaniu i odwoływaniu prezesów". Potwierdził, że uprawnienia ministra w tym zakresie będą zwiększone. "Chcemy uczynić sytuację jasną i klarowną" – powiedział, dodając że kwestie menadżerskie związane z zarządzaniem sądami powinny być oddzielone od kwestii związanych z "orzekaniem, sądzeniem i niezawisłością". "Między tymi dwiema strefami można powiedzieć musi być taki żelbetonowy mur, który nie będzie pozwalał tym sferom się przenikać" - powiedział. 

"Chcemy, aby była jasna odpowiedzialność za zarządzanie sądami, za organizowanie pracy sądu i żeby ta odpowiedzialność była związana z odpowiedzialnością ministra sprawiedliwości. Bo jest powszechne przekonanie, że to minister sprawiedliwości odpowiada za pracę sądów. A w rzeczywistości minister nie ma prawie żadnego wpływu na pracę sądów. Tę sytuację trzeba zmienić. Trzeba określić, kto za co odpowiada" - powiedział. Zaznaczył, że za zarządzanie powinno odpowiadać Ministerstwo Sprawiedliwości, a za orzekanie - niezawiśli sędziowie. 

Pytany o listę prezesów sądów, których trzeba wymienić, Ziobro odpowiedział, że nie ma jeszcze refleksji na temat zmian personalnych. "Dopiero jak wykonamy zmiany systemowe, będziemy przechodzili do oceny poszczególnych prezesów i będziemy podejmować decyzje" - powiedział. 

"Zwiększamy niezawisłość i pozycję szeregowego sędziego w stosunku do władzy sądu, do prezesa. W taki oto sposób, że chcemy, by komputer losował sędziów do poszczególnych spraw, a nie wyznaczał je przewodniczący czy prezes sądu" - oświadczył Ziobro. Dodał, że obecna sytuacja wywoływała często wątpliwości, czy skład sędziów nie był ustawiany pod określony wyrok. "My z tym kończymy" - dodał. 

"Dajemy gwarancję nieodwoływalności sędziów, którzy dostaną sprawę do prowadzenia" – oświadczył minister. Według niego, sędziowie mają też uzyskać większą gwarancję, że nie będą "dowolnie przenoszeni pomiędzy wydziałami przez prezesa sądu". "Dzisiaj mogło to się dziać. To mogło być też formą - i często było - szykany" - skomentował. Zapowiedział też, że ma być wprowadzona ewidencja elektroniczna obciążenia poszczególnych sędziów tak, by sprawy były rozkładane między sędziów równomiernie. 

Minister mówił też o ograniczaniu biurokratycznych obciążeń sędziów. "Dzisiaj jest 4 tys. sędziów funkcyjnych na 10 tys. sędziów w ogóle. I oni w dużym stopniu muszą się zajmować innymi sprawami niż orzekanie. To ich wyłącza często w znacznym stopniu z orzekania. I my chcemy, aby w większym stopniu robili to, co do sędziów należy, czyli koncentrowali się na orzekaniu. Chcemy ich odciągnąć od papierów i biurek na rzecz prowadzenia wokand" - skomentował. 

Ziobro - pytany o możliwe przesłuchania Donalda Tuska w takich sprawach jak np. Amber Gold, "zdrada dyplomatyczna" przy badaniu katastrofy smoleńskiej, czy prywatyzacja "Ciechu" - odpowiedział, że Donald Tusk był premierem niemal przez dwie kadencje. "To powoduje, że jest dysponentem bardzo cennej wiedzy w bardzo wielkich sprawach. Będąc premierem, odgrywał często w tych prawach kluczową rolę. Skoro w niektórych z nich jest podejrzenie, że mają charakter aferalny i mogą być związane z nieprawidłowościami, trudno się dziwić, że prokuratura w takim wypadku wzywa na przesłuchanie" - odpowiedział minister. 

ak/PAP 

[fot. Fratria]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook