Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziobro z mandatem na zmiany w PiS

02.11.2011

Zbigniew Ziobro przyznał, że liczy na porozumienie w PiS. W liście do szefa partii Jarosława Kaczyńskiego polityk prosi o powstrzymanie ataków na siebie, ponieważ one utrudniają zmienianie się partii tak, by mogła zwyciężać.

Listem Ziobry do prezesa PiS ma się zająć Komitet Polityczny PiS. Coraz więcej komentatorów uważa, że tzw. Ziobryści zostaną najpierw zawieszeni w partii a potem odejdą. Jednak były minister sprawiedliwości, obecnie europoseł PiS, liczy, że uda się zawrzeć porozumienie w partii. - Jeśli stałoby się inaczej, będę się wtedy zastanawiał, podejmę wówczas decyzję. Teraz takich scenariuszów nie biorę pod uwagę – powiedział Ziobro w audycji radiowej. Przypomniał, że atakowanie go przez partyjnych kolegów widoczne jest od miesięcy. To dlatego zdecydował się na ostatni list do szefa PiS Jarosława Kaczyńskiego.

Jak kilka dni temu pisał portal Stefczyk.info sprawa Ziobry oraz Cymańskiego i Kurskiego zdaje się być przesądzona. Wkrótce mają oni zostać wyrzuceni z partii. Jak wynika z naszych wiadomości, wraz ze Zbigniewem Ziobrą może odejść dwudziestu kilku parlamentarzystów. Choć sam Ziobro tłumaczy, że na porozumienie jeszcze jest czas, inne wnioski można wysnuć ze słów jednego z najbliższych jego współpracowników.

Jacek Kurski przyznał dziś w RMF FM, że Ziobro ma dziś monopol na zmiany na polskiej prawicy. Dlaczego? Ponieważ tylko ten polityk PiS od lat zwycięża w wyborach konkurentów politycznych związanych z Platformą Obywatelską. Dlatego – zdaniem Kurskiego – wyrzucenie Ziobro z PiSu „to byłoby szaleństwo i samobójstwo”. - Prawo i Sprawiedliwość wymaga zmiany, przemodelowania swojej formuły, tak żeby wygrywać wybory. Jeżeli środkiem do tego miałoby być eliminowanie Zbigniewa Ziobry, jedynego polityka Prawa i Sprawiedliwości, który indywidualnie zawsze wygrywa z Platformą Obywatelską, nawet wtedy, gdy partia dołuje, to byłoby samobójstwo – tłumaczy europarlamentarzysta. Pytany o to, jak zachowa się jeśli z partii wyrzucony zostanie Ziobro i Cymański zapowiada, że „będzie solidarny z tymi, którzy chcą naprawiać prawicę”.

Choć Kurski znów przekonuje, że ich inicjatywa nie jest wymierzona w przywództwo Kaczyńskiego, że oni chcą zmieniać PiS z nim na czele, „kampania zmiany” prowadzona przez Zbioro, Kurskiego i Cymańskiego nie pomaga ich partii w „wygrywaniu”. Niemal od ogłoszenia wyników wyborów media nie mówią o niczym innym tylko o sporze w PiS. Kampania europosłów przysporzyła już niemało problemów ich partii. Tymczasem tak doświadczeni politycy powinni wiedzieć, że publiczne pranie brudów nie sprzyja żadnej formacji. Szczególnie, gdy ma się niemal wszystkie znaczące media przeciwko sobie. Pytanie o co de facto chodzi „Ziobrystom” pozostaje więc otwarte. Mówienie, że nadszedł czas zwyciężania w ich ustach brzmi niewiarygodnie…

Stanisław Żaryn

[Fot. PAP/Radek Pietruszka]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook