Jedynie prawda jest ciekawa

Ziobro: Trzeba wyjaśnić sprawę więzień

26.01.2014

I dlatego, niech ten butny Miller, który wszystkich chce bezpodstawnie ciągać przed Trybunał Stanu, sam stanie przed tym Trybunałem, jeśli takie rzeczy działy się za jego rządów – mówi były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w rozmowie z portalem Stefczy.info

Stefczyk.info: Czy wierzy Pan w rewelacje „Washington Post” - Polskie służby dostają w kartonach 15 mln dolarów w kartonach w zamian za udostępnienie CIA miejsca na więzienie dla terrorystów?

Zbigniew Ziobro: Niestety ze smutkiem zauważam, że pojawia się nowe fakty, które czynią te informacje coraz bardziej wiarygodnymi. Mam na myśli choćby zaskakujące zmiany w ustawie o ABW, dokonane w okresie rządów SLD, gdzie na 2 lata wprowadzono zapis, który umożliwiał legalizowanie pieniędzy od obcego wywiadu. Następnie szybko ten zapis zlikwidowano.

Oceniając jednak rzecz politycznie, to uważam, że, jeśli te fakty, by się potwierdziły, to osoby odpowiedzialne powinny stanąć przed sądem. Oczywiście na czele z ówczesnym premierem Leszkiem Millerem. Pamiętamy, że na początku lat 90, Miller brał dolary, co prawda nie w pudełkach, ale w reklamówkach, wtedy od KGB . To była tzw. Moskiewska pożyczka.

Jeśli jednak za jego rządów rzeczywiście CIE przekazała polskim służbom dolary w pudełkach. Jeśli było to w zamian za wydzielenie kawałka polskiego terytorium, żeby tam amerykańskie służby mogły prowadzić nielegalne przesłuchania to, jak to nazwać? Było by to szczególnie kompromitujące, przede wszystkim dla tych, którzy tę decyzję podjęli. Niestety szkodzące też Polsce i jej wizerunkowi.

Dlatego nie można już milczeć i udawać, że sprawy nie ma. Trzeba ją wyjaśnić do końca. Trzeba pociągnąć do odpowiedzialności karnej i konstytucyjnej ludzi, którzy takie decyzje podejmowali.

Nie ulega wątpliwości, że Polska, zachowując oczywiście swoje sojusznicze relacje musi szanować siebie, żeby sama była szanowana.

Nie jest bowiem dziełem przypadku, że Amerykanie, jeśli te informacje, są prawdziwe, nie robili tego rodzaju "interesów" z Brytyjczykami, którzy są ich najbliższymi sojusznikami. Z Niemcami, czy innymi wieloletnimi sojusznikami. Nie wybrali krajów Trzeciego Świata, tylko wybrali Polskę,rządzoną przez postkomunistów, z Leszkiem Millerem na czele.

Jest to też problem wewnętrzny, bo jeśli to prawda, to oznaczałoby, że był rząd, który zgadzał się na łamanie prawa karnego i konstytucji. Co więcej, jest to też problem zagrożenia, dla bezpieczeństwa naszego kraju ze strony terrorystów, które prowokowali Ci którzy wydali zgodę na instalowanie takiego ośrodka w Polsce.

Dlatego sprawa ta wymaga rzetelnego i dogłębnego wyjaśnienia. W stanie wyższej konieczności można było udawać, że nie ma tematu. Ale tutaj mleko coraz bardziej się rozlewa. To uderza w nas, jak bumerang. Nielegalnymi więzieniami w Polsce zajmuje się już zarówno Rada Europy jak i Parlament Europejski. Jest ona też w Trybunale w Strasburgu, pisze o tym nie tylko "Washington Post", ale temat podejmuje i zapewne będzie podejmować wiele innych mediów. Więc wydaje się, że teraz najlepszym wyjściem jest wyjaśnienie jej do końca. Musimy pokazać, że jesteśmy silnym krajem, który potrafi sobie poradzić z takim problemem. Potrafi pociągnąć do odpowiedzialności karnej tych, którzy dopuścili się działań na szkodę Polski.

Ta sprawa pokazuje też, że komuniści, którzy pełnili wysokie stanowiska w KC PZPR, nie powinni pełnić funkcji rządowych w wolnej Polsce. Oni mają bowiem wdrukowaną świadomość wasalną i są gotowi kłaść na ołtarzu swoich interesów sprawy własnego kraju.To jest dyskwalifikujące. I takiej Polski Amerykanie nie będą szanowali.

Pana zdaniem, Polska powinna odmówić Amerykanom? Mimo trwającej wojny, w której przecież byliśmy sojusznikami? Jakie warunki powinniśmy postawić?

Ale ten sojusznik otrzymał od nas bardzo duże wsparcie! Poświęcenie krwi polskich żołnierzy, których przecież kilkudziesięciu zginęło a kilkuset zostało rannych, niektórzy okaleczeni na całe życie, to mało? Polskie państwo poniosło też bardzo duże koszty finansowe. Amerykanie obiecywali nam zniesienie wiz, budowę tarczy antyrakietowej, która strategicznie zwiększyłaby bezpieczeństwo kraju czy wreszcie wielkie inwestycje w odbudowę i przemysł naftowy w Iraku. Z niczego się nie wywiązali. Zresztą z perspektywy czasu krytycznie oceniam decyzję o wysłaniu naszych wojsk do Iraku. Pamiętam, jak Ojciec Święty Jan Paweł II mocno przestrzegał i apelował, żeby nie doszło do tej interwencji. Patrząc na scenariusz, który potem nastąpił, bardzo dobrze widać, że miał rację. Wojna w Iraku nie doprowadziła do stabilizacji w tym kraju i regionie. Wręcz przeciwnie. Spowodowała wzrost znaczenia Al-Kajdy, terroryzm rozlał się na cały region. Tak więc interwencja tylko spotęgowała problem. A sytuacja chrześcijan, którymi często zajmuję się w parlamencie europejskim? Pod wpływem wydarzeń w Iraku, potem tzw.Wiosny Arabskiej jest ona coraz bardziej dramatyczna. Są mordowani i wręcz można powiedzieć, że dochodzi do ich powolnej eksterminacji, we wszystkich krajach tego regionu. Amerykanie czy też Unia Europejska nie specjalnie chcą się o nich upominać, co nawiasem oceniam bardzo krytycznie.

Dlatego uważam, że jak najbardziej trzeba wywiązywać się ze zobowiązań sojuszniczych, ale nie zapominając o naszych interesach i nigdy z pozycji pariasa. Zresztą proste pytanie, daczego Amerykanie nie chcieli tego robić u siebie, tylko pozwolili sobie na to u nas?

A czy Pan w czasach rządów Prawa i Sprawiedliwości dowiedział się o sprawie więzień CIA w Polsce, czy też to była tak ukryta tajemnica, że nikt z polskiego rządu - ani z PiS, ani z PO - nic nie wiedział na ten temat?

Donald Tusk powiedział, że za jego czasów nie było więzień, dając do zrozumienia, za jego poprzedników były. Natomiast wykluczam aby, mimo woli dobrej współpracy sojuszniczej, w okresie rządów PiSu mogła być zgoda na takie traktowanie Polski. Gdy byłem Ministrem Sprawiedliwości otrzymałem informacje ze strony premiera i prezydenta, że ta sprawa może być rozgrywana przeciwko Polsce. Nie miałem natomiast informacji, że doszło do złamania polskiego prawa. Mogę się tylko domyślać, że zarówno premier Marcinkiewicz, jak i Kaczyński, w ramach stanu wyższej konieczności, tematu wówczas nie podejmowali.

Ta strategia była racjonalna i zasadna do momentu, kiedy mleko się nie rozlało. W tej chwili jednak nie da się udawać, że sprawy nie ma. Moim zdaniem trzeba to raz na zawsze i szybko zamknąć. Inaczej problem będzie tylko narastał i jego zamknięcie będzie coraz bardziej kosztowne. Widać, że amerykańska administracja "cieknie", że tam są jakieś wewnętrzne rozgrywki, że stale przekazują mediom kolejne informacje - przecież ta wiedza o 15 mln dolarów w pudełkach jest czymś nowym i dla wielu szokującym. Wynikałoby z tego, że nawet nie robili tego dla źle pojętej współpracy sojuszniczej, ale brali za to pieniądze.

Dlatego też chcemy wyjaśnić, co się stało z tymi pieniędzmi. Pamiętajmy, że czasów SLD, co drugi baron od Millera miał zarzuty korupcyjne, tam afera ścigała aferę i warto sprawdzić, czy i te dolary nie poszły do kieszeni jakichś polityków.

I dlatego, niech ten butny Miller, który wszystkich chce bezpodstawnie ciągać przed Trybunał Stanu, sam stanie przed tym Trybunałem, jeśli takie rzeczy działy się za jego rządów.

not. Zrk

[fot: PAP/Tomasz Gzell]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook