Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziobro: Nie rozmawiamy z PiS

30.06.2014

Na temat możliwości współpracy prawicowych partii portal Stefczyk.info rozmawia ze Zbigniewem Ziobro, szefem Solidarnej Polski.

Stefczyk.info: - Czy Jarosław Kaczyński zwrócił się już do Solidarnej Polski z propozycja współpracy?

Zbigniew Ziobro: - Jak do tej pory, nie prowadzimy z PiS-em żadnych rozmów. Dementuję wszelkie publiczne informacje, które się ukazują na ten temat, że ma miejsce już jakaś współpraca. Jeszcze taka nie nastąpiła.


A czy do niej dojdzie?

- Tego nie wiem, to czas pokaże. Za wcześnie, żeby o tym mówić. Nie będę tego w tej chwili przesądzał. Są różne możliwości, różne warianty.


Na przykład?

Ja mam taką twardą zasadę, że na temat rozmów, nawet jeśliby się toczyły - choć między mną a PiS-em jeszcze nie było rozmów - nie mam zwyczaju mówić. Uważam, że w polityce trzeba się trzymać tego, co już jest publiczne, chyba, że chce się zaszkodzić sprawie.

W swoim czasie składałem już wielokrotnie deklaracje na temat sensu współpracy na prawicy i w tej chwili prowadzimy rozmowy z różnymi środowiskami.


Myśli Pan, że do jakiegoś porozumienia dojdzie już w wyborach samorządowych?

- O tym powinni zadecydować wszyscy zainteresowani, a nie tylko jedna ze stron. Prowadzimy rozmowy z Polską Razem, prowadzimy rozmowy też z Ruchem Narodowym. Ale przed ich finalizacją nie będę o nich informował, bo to jest kwestia wzajemnego zaufania. Jeżeli mają do czegoś prowadzić to omawianie o nich w mediach im nie służy.

Mój stosunek do współpracy na prawicy jest znany. Dałem mu wyraz po wyborach uzupełniających do Senatu na Podkarpaciu, także przed wyborami do Europarlamentu - uważam, że jest fatalny rząd Tuska, dodatkowo skompromitowany ujawnieniem treści nagrań, które pokazują, że są ludzie gotowi do łamania prawa, Konstytucji i nieustannego oszukiwania Polaków. Dlatego trzeba ich za wszelką cenę, no prawie za wszelką cenę odwołać.

W związku z tym warto szukać kompromisów i porozumień, które mogłyby temu sprzyjać. Ale nie jest tak, że każde porozumienie byłoby na pewno dla nas do zaakceptowania.


A czy w wyborach samorządowych zamierza Pan startować - np. ubiegać się o fotel prezydenta Krakowa?

- Jakiekolwiek decyzje, jakie podejmuję, są rezultatem uzgodnień z moimi kolegami i koleżankami. Jestem szefem partii po to, żeby realizować cele partii, a nie własne aspiracje i wyobrażenia na temat zaangażowania publicznego.

Do tej pory nie podjęliśmy decyzji o moim starcie, a i ja osobiście nie skłaniam się ku takiej decyzji. Ale oczywiście to może ulec zmianie, jeśli będzie inna decyzja koleżanek i kolegów.


not. zrk
[fot.ansa/wPolityce.pl]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!
Słowa kluczowe:

prawica

,

współpraca

,

wybory

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook