Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziobro: Gowin zmarnował 10 miesięcy

12.02.2014

Gdyby ustawa została uchwalona gdy Solidarna Polska o to prosiła, to sąd miałby wystarczająco dużo czasu, aby podjąć decyzję o umieszczeniu T. w ośrodku odosobnienia – mówi były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro w rozmowie z portalem Stefczyk.info

Stefczyk.info: Co zawiodło ws. Mariusza T.? Państwo, system, czy może to wina obecnego rządu, który na początku zbagatelizował istniejące zagrożenie?

Zbigniew Ziobro: W mojej ocenie najbardziej zawiódł rząd oraz politycy Platformy Obywatelskiej, którzy mieli praktycznie na tacy przedłożone materiały dotyczące Mariusza T., a jednak nie kiwnęli palcem w tej sprawie.

Szybko pan zrzuca winę na rząd Tuska. A co pan zrobił w czasie swojego urzędowania w resorcie sprawiedliwości?

W czasie gdy byłym ministrem powołałem kilkadziesiąt zespołów pracujących nad podobnymi sprawami i przygotowujących projekty ustaw. Z uwagi, że kadencja Sejmu została przerwana, pozostawiłem blisko 60 gotowych projektów ustaw moim następcom. Jednym z nich było rozwiązanie uniemożliwiające wyjście na wolność ludziom typu Mariusz T., jednak Platforma Obywatelska zbagatelizowała ten temat, nie rozpoczynając praktycznie żadnego procesu legislacyjnego.

Ale wiedział pan, że problem istnieje. Od końca 2007r., minęło trochę czasu, co się z tymi projektami działo?

Dokładnie 9 października 2012r. klub Solidarnej Polski przesłał gotowy projekt na biurko ówczesnego ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. Niestety minister zmarnował blisko 10 miesięcy na jałowe dyskusje, zapowiedzi i filozofowanie. W rezultacie zabrakło czasu. Podkreślę, że nie chodzi tu o ostatnie 3 tygodnie, gdzie Kancelaria Premiera nie opublikowała ustawy – co oczywiście również jest skandalem. W sprawie Mariusza T. zabrakło kilku miesięcy. Gdyby ustawa została uchwalona gdy Solidarna Polska o to prosiła, to sąd miałby wystarczająco dużo czasu, aby podjąć decyzję o umieszczeniu T. w ośrodku odosobnienia.

Taki ośrodek powstał i być może T. do niego trafi.

Jednak utrzymanie ośrodka będzie kosztowało polskiego podatnika 60 tys. zł miesięcznie. W przypadku rozwiązania proponowanego przez Solidarną Polskę ten koszt zmalałby do 2,5 tys. zł, bo więźniowie nie zostawaliby przeniesieni do specjalnie wybudowanego ośrodka. Proszę sobie podliczyć wszystkie koszty utrzymania T. w tym tej placówce i wyjdzie panu koszt 700 tys. zł rocznego wydatku pieniędzy publicznych na utrzymanie zwyrodnialca w luksusowym ośrodku.

Czy Donald Tusk ponosi polityczną odpowiedzialność za tę sprawę?

Odpowiedzialność premiera w tym przypadku jest oczywista. To on powoływał ministrów, którzy nie mieli wiedzy i kompetencji jak z tą sprawą się uporać. To Donald Tusk jako pierwszy dokonał eksperymentu na ministerstwie sprawiedliwości powołując na urząd ministra Jarosława Gowina, który z wykształcenia jest filozofem. Najsmutniejsza jest kompromitacja państwa polskiego, którą musimy z tej okazji obserwować.

Rozmawiał Łukasz Żygadło

[Fot: PAP/Jacek Turczyk]

Słowa kluczowe:

Jarosław Gowin

,

prawo

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook