Jedynie prawda jest ciekawa


Ziobro: Dlaczego miano by wrabiać Edwarda M.?

09.12.2013

Prokuratura Apelacyjna w Łodzi poinformowała, że uchyliła postanowienie o tymczasowym aresztowaniu polonijnego biznesmena Edwarda M., podejrzanego o podżeganie do zabójstwa b. szefa policji gen. Marka Papały. Jednocześnie łódzka prokuratura zdecydowała o odwołaniu poszukiwania podejrzanego listem gończym, międzynarodowym listem gończym, jak i Europejskim Nakazem Aresztowania. Co to oznacza, mówi portalowi Stefczyk.info Zbigniew Ziobro, b. minister sprawiedliwości, dziś eurodeputowany Solidarnej Polski.

Stefczyk.info: - Jak Pan skomentuje decyzje łódzkiej prokuratury?

Zbigniew Ziobro: - Żeby to skomentować w rzetelny sposób, musiałbym mieć wgląd do akt postępowania gdzie są dowody, analiza śledztwa. Natomiast teraz mogę powiedzieć, że zarzuty panu M. zostały postawione jeszcze w okresie rządów SLD i wtedy też został wysłany do Stanów Zjednoczonych wniosek o jego ekstradycję. Na przestrzeni tego czasu prokuratorzy generalni z różnych opcji wspierali ten kierunek śledztwa przyjęty przez prokuraturę.

Co więcej ta dzisiejsza decyzja prokuratury pokazuje, że prokuratorzy nadal biorą pod uwagę, że Edward M. mógł się dopuścić przestępstwa. W przeciwnym razie musieliby sprawę umorzyć. Jeżeli nie byłoby dowodów wskazujących na to, że Edward M. mógł dopuścić się zlecenia zabójstwa gen. Papały, to prokurator ma obowiązek umorzyć to postępowanie. Jeżeli więc nie umorzył, a zdecydował się jedynie uchylić postanowienie o tymczasowym aresztowaniu, to oznacza, że sprawa jest mocno skomplikowana z jego punktu widzenia.



Czyli Edward M. jest w dalszym ciągu podejrzanym?

- Tak, samo uchylenie listu gończego, Europejskiego Nakazu Aresztowania może być też rezultatem takiego procesu myślowego, że Edward M. przebywając na terenie Stanów Zjednoczonych skutecznie i trwale uniemożliwia zrealizowanie tych dyspozycji prokuratury. W związku z tym, bezprzedmiotowe jest ich utrzymywanie. Lepiej jest, z taktycznych względów skłonić go do przyjazdu do Polski, by odniósł się do zarzutów i pomógł prokuraturze ustalić fakty, wyjaśnić sprawę. Wiemy jednak, że Edward M. mimo takiej dogodnej dla niego możliwości - składania wyjaśnień z wolnej stopy - oświadczył, że korzystać z tego nie zamierza i do Polski przyjeżdżać nie będzie.

Dlatego oczekiwałbym, żeby prokuratura w sposób rzetelny i wiarygodny przedstawiła argumenty, które skłoniły ją do podjęcia tej decyzji - czy to były względy taktyczne wynikając właśnie z oceny, że tymczasowe aresztowanie i list gończy nie mają sensu, skoro M. skutecznie uniemożliwia ich wykonanie będąc na terenie Stanów Zjednoczonych, czy też ta decyzja związana była z kierunkiem postępowania, jakie przyjęła w ostatnim czasie i wątpliwościami co do roli w sprawie zabójstwa gen. Papały mógł odegrać Edward M.

Wyprzedzając tu bieg wydarzeń powiem, że jeśli prokurator uznałby, że dowody, które przecież są w tych aktach sprawy - to nie ulega wątpliwości, w materiale są dowody, że to Edward N. zlecił zabójstwo gen. Papały - dokona innej oceny tych dowodów, niż to było robione przez całe lata i dojdzie do wniosku, że są one niewiarygodne, to powinien to tak precyzyjnie uzasadnić. Powinien też wyjaśnić, jaki motywami kierowały się osoby, żeby wplątać w najpoważniejsze z możliwych zarzutów jednego z tysięcy biznesmenów i akurat tak się składa, człowieka, który pozostawał, jak potwierdziło śledztwo, w bardzo bliskich relacjach z panem Papałą i jednocześnie był człowiekiem, który poruszał się na styku polityki i wątpliwej reputacji biznesu. Przypomnę, że nazwisko pana M. pojawia się również w śledztwie w sprawie FOZZ, ale oczywiście sam ten fakt, nie przesądza o jego roli w zabójstwie gen. Papały. To tylko pokazuje, że to był człowiek, który poruszał się na styku biznesu, polityki, a też musiał siłą rzeczy mieć kontakt z ludźmi z dawnych służb specjalnych i aparatu władzy, którzy przenikali do świata biznesu.

Podsumowując, jeśliby prokurator odrzucił tę wersję - która przez lata była popierana przez Prokuraturę Apelacyjną w Warszawie, przez różnych szefów tej Prokuratury, wspierana była przez prokuratorów generalnych począwszy od tego z SLD przez czasy rządów PiS-u, kiedy ja byłem prokuratorem generalnym i później, kiedy tym prokuratorem generalnym był Ćwiąkalski i Kwiatkowski - przecież i wtedy były ponawiane próby ponowienia wniosku o ekstradycję - to musiałby precyzyjnie wyjaśnić dlaczego w takim razie ktoś mia ten kierunek w taki sposób wrabiać pana Edwarda M. w tę sprawę i czym się kierował, że akurat jego. Podkreślam, jeśli prokurator zakwestionowałby ten kierunek postępowania, który wynikał z dowodów znajdujących się w materiale dowodowym tej sprawy, ale nie wiem, czy tak się stanie.



Czy ta decyzja zaskoczyła rónież Pana? To nie pierwszy zadziwiający zwrot - pamiętamy o zwrocie w śledztwie zabójstwa gen. Papały związany jakoby z  kradzieżą jego samochodu...

- Jedno jest pewne i mówiłem to, kiedy byłem już prokuratorem generalnym, że w sprawie Marka Papały, podobnie jak w sprawie zabójstwa Jaroszewiczów zostały popełnione makabryczne błędy na samym wstępie tego śledztwa. Wynikały one z nieudolności prowadzących sprawę - braku profesjonalnego przygotowania polskiej prokuratury do prowadzenia tego typu spraw. Symbolem tego były chociażby oględziny i zabezpieczenia śladów na miejscu zdarzeń - najważniejsze czynności w każdym śledztwie. Na miejsce zdarzenia wpuszczono osoby trzecie, w tym ważnych polityków, którzy chodząc po miejscu zdarzenia - absolutnie nie twierdzę, że celowo, ale nawet w sposób niechcący musieli zadeptywać i zacierać w sposób nieodwracalny ślady, tam, gdzie poruszali się wcześniej zabójcy.

Te błędy znajdowały potwierdzenie w jakości pierwszych przesłuchań, które miałem okazję osobiście czytać. Ich poziom był makabrycznie żenujący - bardziej bystry dziennikarz byłby w stanie więcej uzyskać przeprowadzając wywiad z przesłuchiwanymi osobami niż pewien prokurator przesłuchujący świadków.

Takie błędy się mszczą, bo najważniejsze są pierwsze godziny i dni po zdarzeniu. Później to już są szachy i nie zawsze w takich szachach prawda wychodzi na jaw i wygrywa wymiar sprawiedliwości. Dlatego ta sprawa byłą tak trudna. Niemniej jednak, po kilku latach od zabójstwa pojawił się wątek pruszkowski, pojawił sie też wątek Edwarda M., który zyskał potwierdzenie w różnych dowodach. Jeśli dziś prokuratura zamierza to zakwestionować, to musi odpowiedzieć na kilka zasadniczych pytań, np. skąd gdański zabójca Zirajewski wiedział o bliskich związkach M. z gen. Papałą. Ale nie tylko, bo przecież nie tylko w oparciu o zeznania Zirajewskiego ten materiał dowodowy pozwolił na przyjęcie bardzo prawdopodobnej hipotezy, że właśnie Edward M. mógł być zleceniodawcą zabójstwa gen. Papały.



M. nie zamierza przyjechać do Polski, ale dlaczego polscy prokuratorzy, nie odwiedzą go w USA?


M. znajduje się na terenie Stanów Zjednoczonych i skoro amerykański wymiar sprawiedliwości odmówił współpracy, to jeśli sam M. nie będzie miał woli spotkania z polskimi prokuratorami, to te czynności nie będą mogły być skutecznie przeprowadzone również tam, na miejscu.


Czy wierzy Pan, że kiedykolwiek zostanie wyjaśnione zabójstwo gen. Papały?

W tej sprawie było mnóstwo matactw, ze strony różnych ludzi, w tym przedstawicieli peerelowskich służb specjalnych i aktualnych, którzy mieszali swoimi chochlami. Dlatego jest to sprawa niebywale trudna, zwłaszcza, że jak mówiłem, na początku tej sprawy popełniono gigantyczne błędy, podobnie jak w przypadku śledztwa ws. zabójstwa Jaroszewiczów czy porwania Krzysztofa Olewnika. To wnioski wynikające z tych śledztw skłoniły mnie do przeprowadzenia reformy prokuratury i wymiaru sprawiedliwości - wprowadzenia specjalizacji, podniesienia jakości szkolenia. Niestety te działania zostały zaniechane przez moich następców. Natomiast nic nie jest przesądzone.Mam nadzieję, że może M. zmieni zdanie i zechce przyjechać do Polski wykazać, że nie ma z tą sprawą nic wspólnego.



not. zrk
[fot. PAP/Paweł Supernak]


Zainteresował Cię artykuł? Znajdź nas na Facebooku!

Warto poczytać

  1. sleeping-giants-18072018 18.07.2018

    Zastraszali firmy bo chcieli zniszczyć prawicowe media. Działalność lewicowej grupy została zdemaskowana

    Prawicowy portal Daily Caller ujawnił tożsamość założyciela organizacji Sleeping Giants, zajmującej się zastraszaniem firm zamieszczających reklamy w prawicowych mediach. Okazało się, że jej założyciel, Matt Rivitz, sam jest pracownikiem przemysłu reklamowego

  2. 1270SZTUCZNEMIESKO 18.07.2018

    Zgroza. Już za kilka lat w restauracjach będziemy jeść sztuczne mięso

    Świat stanął na głowie. Choć tę tendencję obserwujemy na wielu płaszczyznach, to jednak ostatnie dokonania holenderskich naukowców napawają nas przerażeniem. Tamtejsza spółka zaprezentowała pierwszego hamburgera, do którego mięso wyprodukowano w laboratorium

  3. 1270lenin12 17.07.2018

    Rosyjski zbrodniarz twarzą reklamy polskiej firmy. Przesadzili

    Lenin, to wbrew komunistycznej propagandzie, jeden z najkrwawszych dyktatorów ubiegłego stulecia.

  4. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  5. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  6. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  7. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  8. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook