Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz: To, co mówi opozycja, to hucpa

17.02.2017

Można podać wiele przykładów z czasów rządu PO - wymierzona w kibiców akcja "widelec", areszt dla "Starucha" czy trzymanie w więzieniu Macieja Dobrowolskiego - przypomniał Ziemkiewicz.

- Nie, nie jestem przerażony, to, co mówi opozycja, to zwyczajna hucpa. Można podać wiele przykładów z czasów rządu PO - wymierzona w kibiców akcja "widelec", areszt dla "Starucha" czy trzymanie w więzieniu Macieja Dobrowolskiego. Wreszcie rozjechanie przez prezydencką limuzynę Bronisława Komorowskiego – tak Rafał Ziemkiewicz ocenił działania opozycji po wypadku premier Beaty Szydło w Oświęcimiu.

Publicysta przypomniał, że Platforma Obywatelska, kiedy rządziła nie stosowała się do zasad, o które teraz zabiega. - Wtedy stosunek pana posła Budki z PO i innych krzykaczy do tych spraw był zupełnie inny niż dziś po wypadku pani premier. Zresztą we wczorajszym wywiadzie pan Budka, komentując wypadek limuzyny Komorowskiego, stwierdził, że przecież wtedy nie ucierpiał "nikt ważny". A więc to najlepiej pokazuje jego instrumentalne traktowanie całej historii dzisiaj. A ten krzyk o opresyjnym państwie PiS jest typowym przykładem kalizmu, podejścia na zasadzie - jak Kali ukraść, to dobrze, a jak Kalemu, to źle – podsumował Ziemkiewicz.

Odniósł się również do przyczyn wypadku samochodowego premier Beaty Szydło. - Nie jestem politykiem PO, by bez podstaw stwierdzać, co tam się wydarzyło, chciałbym, żeby było przeprowadzone rzetelne śledztwo, które wykazałoby, gdzie są konkretne zaniedbania czy niedociągnięcia – stwierdził.

W jego ocenie trzeba jak najszybciej wyciągnąć wnioski z wypadków rządowych limuzyn, bo może dojść do kolejnej poważnej tragedii. - Jeżeli jednak mamy do czynienia z kolejnym groźnym zdarzeniem w krótkim czasie, to nie trzeba być geniuszem, by stwierdzić, że odpowiedzialne służby działają fatalnie i prosimy się o nieszczęście. Była katastrofa lotnicza w Mirosławcu, z której nie wyciągnięto wniosków, czego skutkiem była tragedia w Smoleńsku. Pytanie, czy - jak pisał Jan Kochanowski - "Nowe przysłowie Polak sobie kupi, że i przed szkodą, i po szkodzie głupi", czy też wreszcie wyciągniemy z tego wnioski – ocenił felietonista.

[fot. youtube.com]

Super Express/ems

CS144FotMINI

Czas Stefczyka 144/2017

PDF (7,88 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook