Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Znów to samo... Ziemkiewicz: Powstanie to beznadziejna inicjatywa

17.09.2014

„Człowiek ma ograniczone miejsce w pamięci i nie można kultywować całej historii” - mówi Najwyższemu Czasowi Rafał Ziemkiewicz. Kolejny raz uderza w Powstanie Warszawskie, zaznaczając, że „nie można go obronić żadnymi racjonalnymi argumentami”.

Ziemkiewicz wskazuje, że „celebrowanie klęsk to, delikatnie mówiąc, jakieś nieporozumienie”. „Celebrowanie klęsk ma swój sens, ale raczej w warunkach niewoli, gdy trzeba przetrwać” - twierdzi pisarz. Zaznacza, że polska polityka historyczna powinna się opierać na czym innym.

„Mamy w polskiej historii mnóstwo wspaniałych zwycięstw. Powinniśmy naszą narrację historyczną zbudować na tych zdarzeniach. Nie na przegranych, zupełnie beznadziejnych inicjatywach, jak Powstanie Warszawskie” - bije mocno Ziemkiewicz. W jego ocenie Powstania można bronić jedynie na bazie emocji, co „prowadzi do dziwnych nawyków myślowych”.

Co ciekawe, te same „dziwne nawyki” Ziemkiewicz widzi dziś w sprawie debaty o tragedii smoleńskiej. „Te nawyki ucieleśniają się dziś we wschodzącej mitologii smoleńskiej. Domaganie się wyjaśnienia przyczyn katastrofy – a może nie katastrofy, bo przecież tego nikt na pewno nie może powiedzieć – jest dążeniem racjonalnym. Podobnie wskazywanie haniebnych zaniedbań i tchórzostwa rządu polskiego w stosunku do absolutnie skandalicznych poczynań rosyjskich, które tej tragedii towarzyszyły” - wskazuje Ziemkiewicz. Dodaje jednak zaraz, że „próbuje się jednak zbudować nowy mit założycielski IV Rzeczpospolitej”.

„Z męczeństwa zamordowanego prezydenta i towarzyszących mu osób ma wyrosnąć jakaś nowa polskość. Przepraszam, ale powtórzę coś, za co już oberwałem: kochani PiS-owcy, walnijcie się w łeb!” - mówi Ziemkiewicz.

Pytany, czemu tak ostro pisarz wskazuje, że „kult tragedii w smoleńsku” będzie dotyczył „polskiej głupoty”. „Tego, że Polacy swojego prezydenta razem ze wszystkimi generałami i z szefami instytucji centralnych, wpakowali do jednego ruskiego gruchota. Posłali bez żadnej ochrony, żadnego zabezpieczenia lądowania na zamknięte zapyziałe lotnisko. Tam w budce przypominającej starą altankę działkową siedział jakiś facet z zepsutym radarem i być może przez omyłkę, a być może celowo naprowadził samolot na kursie i na ścieżce tak, że wszyscy Polacy zginęli. Gdy opowiemy taką historię następnym pokoleniom, albo albo nie będą chciały uwierzyć, albo będą się czerwienić ze wstydu, że są naszymi potomkami” - przekonuje Ziemkiewicz. Szkoda, że nie wskazuje, że to nie Polacy odpowiadają za te haniebne decyzje, ale konkretne środowisko polityczne, rządzącej Polską. Próba obarczenia odpowiedzialnością za tragedię smoleńską wszystkich Polaków musi budzić sprzeciw.

Widząc tezy Rafała Ziemkiewicz dotyczące Powstania Warszawskiego i tragedii smoleńskiej nie sposób uciec od wrażenie, że emocje, które teoretycznie zwalcza, przesłaniają mu zdrowy osąd. Pamięć o Powstaniu Warszawskim i tragedii smoleńskiej, dowodzące, że o polskie państwo i duch narodowy trzeba dbać są dla niego przejawem głupoty. Zaskakująca to postawa, szczególnie w wypowiedziach zdeklarowanego endeka...

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook