Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemkiewicz: Po co było to całe kłamstwo?

31.01.2017

"Serdecznie polecam Facebook Lecha Wałęsy, to jest taka beka, że - z całym szacunkiem do Roberta Górskiego - "Ucho Prezesa" może się przy tym schować. On tam wypisuje codziennie coś nowego. Wersja, że to był automat, kory się nazywał Bolek. Teraz jest jakaś wersja, że te dokumenty są prawdziwe, ale nie są autentyczne. Proszę państwa, pytanie jest inne. Po co było to całe kłamstwo?" - zapytał na antenie Telewizji Republika Rafał Ziemkiewicz.

Publicysta podkreślił, że wszyscy, którzy mają kontakt z opiniami grafologów mówią, że są one miażdżące dla Lecha Wałęsy. 


"Czy ktoś jest w stanie na poważnie uwierzyć, że prezydent Wałęsa co miesiąc wygrywał w Totolotka? Czy ktoś jest w stanie uwierzyć w to, że smutni panowie przyszli do stoczni zniszczyć wszystkie akta Lecha Wałęsa, żeby umożliwić tę podłą krecią robotę Kaczyńskim? To suma absurdów" - stwierdził dziennikarz. 

Dodał, że chyba tylko Monika Olejnik wierzy w Totolotka.

"Chociaż w jej programie pan Wałęsa przyznał, że współpracował, ale jednak nie współpracował, bo ich oszukał" - mówił Rafał Ziemkiewicz. 

Zwrócił jednak uwagę, że żadna prawda nie zmieni przekonania ogromnej grupy elit, "które mają wbite w łeb, że Lech Wałęsa jest ich bohaterem".

"To jest prezydent ich wolności, w związku z czym oni nie uwierzą. Żadna prawda ich zdania nie zmieni. Tak jak za Jaruzelskim ciągną się do dziś ci, którzy twierdzą, że to był polski patriota - stwierdził dziennikarz. 

wkt/Telewizja Republika

[fot. youtube.com]

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook