Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz: Po 10/04 elity sparaliżował strach

06.03.2015

„Te Michniki, Kutze, Olbrychskie... bały się do usrania, że "podniesie łeb demon patriotyzmu".

Rafał Ziemkiewicz w najnowszym felietonie punktuje hipokryzje elit w Polsce, jaką ujawnia porównanie reakcji Polski na śmierć Borysa Niemcowa oraz tragedię smoleńską. „Nie udało mi się zobaczyć-usłyszeć-przeczytać w mediach nikogo, kto nie uważałby za oczywiste, że Borys Niemcow zamordowany został przez Władimira Putina. Przekonanie o sprawczej roli kremlowskiego autokraty w tej zbrodni demonstruje się w tak zwanych elitach opiniotwórczych równie intensywnie, jak pewność, że tenże sam Władimir Putin absolutnie nie mógł mieć nic wspólnego ze śmiercią Lecha Kaczyńskiego i innych ofiar katastrofy w Smoleńsku, a kto takiego związku nie wyklucza, ten - cytując najdelikatniejsze z niezliczonych stosowanych tu przez "elity" określeń - "żyje w jakimś innym wymiarze"” - zaznacza publicysta.

Ziemkiewicz dodaje, że „nie chce drążyć tematu 'tragedii posmoleńskiej', czyli tej wielkiej kompromitacji naszego państwa, jego elit, a w końcu i szarych obywateli w starciu z ruską brutalnością - pisałem o tym wielokrotnie”. „Przypomnę tylko, że kluczem do zrozumienia jest jedno słowo: strach. A mówiąc ściślej, kilka różnych strachów” - zaznacza odnosząc się do różnicy w zachowaniu Polski po 10 kwietnia oraz po zabójstwie Niemcowa.

Wyjaśniając o jaki strach chodzi Ziemkiewicz tłumaczy: „Tusk i jego ekipa bali się, że przyjęcie wspomnianej propozycji Miedwiediewa, by umiędzynarodowić śledztwo, odsłoni ich ocierające się o zdradę państwa knowania z Putinem w celu ogrania i upokorzenia własnego prezydenta; a przy okazji jeszcze postawi pytanie o odpowiedzialność za bezmiar zadawnionych zaniedbań i bałaganu w organizacji lotów najważniejszych osób w państwie”.

Strach również paraliżował elity. „Elity opiniotwórcze, wszystkie te Michniki, Kutze, Olbrychskie etc., bały się do usrania (sorry, tak właśnie było i nie da się tego powiedzieć ładniej), że - jak to ujął redaktor Miecugow - "podniesie łeb demon polskiego patriotyzmu", że męczeństwo Kaczyńskiego, jego wawelski pochówek i tłumy na Krakowskim Przedmieściu przyniosą zwycięstwo "IV Rzeczpospolitej", która dobierze się dotychczasowym elitom do stołków i tej najważniejszej części ciała, która na nich spoczywa” - wyjaśnia Ziemkiewicz.

Dodaje, że „wreszcie, szerokie masy Polactwa przestraszyły się "wojny z ruskimi", do której musiałoby dojść, gdyby przyczyny katastrofy uczciwie zbadano, i gdyby to badanie przyniosło takie wnioski, na jakie z bezczelnym poczuciem swej siły wskazywali Rosjanie całym swym postępowaniem po tragedii”.

„W atmosferze tego wielkiego strachu łatwo było Antygonę opluć i wyrzucić za drzwi, wątpliwości zakrzyczeć, a ofiary i ich bliskich propagandowo zgnoić” - tłumaczy.

Dodaje, że „w sprawie Niemcowa nie ma strachu, przynajmniej w elitach”. „Jest luzik i poczucie bezpieczeństwa - nam przecież nic się nie stanie, jesteśmy częścią NATO i Unii. A Niemcow nie był z PiS i żadne tłumy nie wylegną się o niego ujmować, gdyby zresztą wyległy, to III ani IV RP nic z tym nie mają wspólnego. Można więc spokojnie oddać się temu, co medialne zaplecze władzy najbardziej kocha: chóralnemu prezentowaniu jedynej słuszności. Pryncypialnie potępiać ruskiego dyktatora i jego ohydny reżim, pouczać wyłamującego się z antyputinowskiej jedności Orbana czy sprzedających Rosji broń Czechów, serce krwawić, duszę krwawić i tak dalej” - wyjaśnia.

Rafał Ziemkiewicz słusznie punktuje hipokryzję III RP.

ez
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Rafał Ziemkiewicz

,

Polska

,

polityka

CS145fotMINI

Czas Stefczyka 145/2017

PDF (8,85 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook