Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemkiewicz o Korwin-Piotrowskiej: obłudna pinda

18.02.2015

„Cwaniactwo i obłuda to cechy nie tylko u kobiety ohydne. Rzygać się zachciało”.

Rafał Ziemkiewicz punktuje hipokryzję Karoliny Korwin-Piotrowskiej, która zrezygnowała ze współpracy z tygodnikiem „Wprost” po tekście o życiu prywatnym Kamila Durczoka. Zadaniem pisarza mamy do czynienia z przejawem obłudy. „Przeczytałem, że niejaka Korwin Piotrowska demonstracyjnie zerwała współpracę z tygodnikiem „Wprost” i robi teraz za bohaterkę. Zebrało mi się na wymioty” - zaczyna swój wpis Ziemkiewicz.

I przypomina niedawne wydarzenia. „Swego czasu, przyłączając się do hejtu przeciwko mnie za rzekomą pochwałę gwałtu (czytelnicy znają sprawę – wszystko było manipulacją, świadomą jak sądzę) rozgęgała się do tego stopnia, iż publicznie życzyła moim córkom, aby zostały zgwałcone” - pisze o Korwin-Piotrowskiej Ziemkiewicz.

Dodaje, że „czyta, że ta sama pańcia broniąc kolegi z TVN, krzyczy, że 'trzeba położyć kres temu szaleństwu', rzuca współpracę z oskarżającym go tygodnikiem i zbiera za to oklaski od 'Wyborczej' i jej akolitów”. „Zmowę milczenia wokół sex-afery w TVN trzymają najmocniej ci sam właśnie, którzy zwykli najbardziej zajadle 'bronić kobiet', tropić seksualną przemoc i 'machismo'” - podkreśla Ziemkiewicz.

Wskazuje, że „oburzenie jest starannie ukierunkowane”. „Nie przeszło KP przez myśl, że trzeba by czemuś położyć kres w jej macierzystym TVN. W stacji, gdzie przecież – jak z rozbrajającą szczerością przyznała tamtejsza pogodynka – kto ma zwyczaj traktować podwładne niczym jurny panicz dziewki folwarczne, to wszyscy wiedzą. Na okoliczność prorządowej i zatrudniającej ją stacji najwyraźniej zgadza się KP ze wspomnianą pogodynką, że w dziedzinie chamskiego traktowania kobiet 'einmal ist keinmal', że 'wielkiego bólu z tego nie ma', a poza tym to przecież 'to kobieta wyznacza granice' – i jeśli szef ją obmacuje, strasząc, iż w wypadku oporu zostanie ze swoimi kredytami i marzeniami o karierze na bruku, to ona winna. Granicy mu nie wyznaczyła – dziwka, po prostu” - opisuje absurdalne myślenie dziennikarki Ziemkiewicz. Dodaje, że „cwaniactwo i obłuda to cechy nie tylko u kobiety ohydne”. „Bo przecież co innego drobna chałtura w tygodniku, a co innego program w TVN, gdzie pozwalają się KP mądrzyć, wyzłośliwiać, pozować na autorytet w dziedzinie dobrego smaku i lansować siebie i swoje psiapsiółki. Powiedzmy sobie szczerze – kim by była nasza obłudna pinda bez tego programu?” - zastanawia się pisarz.

„Więc jeśli w temacie traktowania kobiet na cenzurowanym jest TVN – maul halten. No, niby zależność punktu widzenia od punktu siedzenia jest stara jak świat. Ale wsio taki – rzygać się zachciało” - tłumaczy.

ez
[Fot. Youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook