Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemkiewicz: Nasz wódz jest naszym wodzem

28.01.2017

Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z "Super Expressem" pytany o to, czy Jarosława Kaczyńskiego otacza kult jednostki stwierdził, że "kult jednostki kultowi jednostki nierówny, gdyż są bardzo różne modele wodzostwa".


-W wypadku Jarosława Kaczyńskiego mamy do czynienia z wodzostwem opartym z jednej strony na modelu piłsudczykowskim. Nasz wódz jest naszym wodzem, bo stoi moralnie wyżej od innych. To bardzo charakterystyczne dla polskiej polityki, którą od zawsze tworzyli inteligenci- stwierdził publicysta. Ziemkiewicz zauważył, że "w krajach, w których tworzyli ją kupcy, celem polityki jest to, żeby się opłacało". U nas -jego zdaniem- celem polityki jest to, "żeby było słusznie".

Publicysta stwierdził, że jest też w kulcie Jarosława Kaczyńskiego coś, co jest mało piłsudczykowskie: -W oczach jego wyznawców czymś, co go szczególnie legitymizuje, jest fakt, że jest celem nieustannych ataków. A ponieważ jest atakowany przez tych, których tradycjonaliści katoliccy i patrioci starego typu uważają za niesłusznych, to jest to najlepszy dowód, że jest człowiekiem w porządku. A jeśli tak, to szczegóły się nie liczą. Nie jest ważne to, co myśli o podatkach, bo cokolwiek by myślał, i tak ma rację- mówił Ziemkiewicz. Według niego wbrew zewnętrznym podobieństwom ten kult jednostki nie ma nic wspólnego z modelem północnokoreańskim. -Żaden tam Kim Jar Kacz, jak z memów KOD, ale nasz kult inteligenta, który uosabia dobro- skwitował.

Publicysta stwierdził, że choć Jarosław Kaczyński w sensie formalnym wojskowym nie jest, to u nas ten model przywództwa niepodległościowego jest mocno oparty na tradycjach kolejnych naczelników wojskowych. -W tym nie mieści się przesadne lizusostwo i trzeba przyznać, że Jarosław Kaczyński nie za bardzo takie rzeczy inspiruje. Zresztą kiedy już odbiera hołdy, to nie jako on, Jarosław, ale jako symbol, uosobienie pewnych ideałów. Tak było z Piłsudskim, który uosabiał niezłomną walkę o niepodległość i oddanie Polsce- podkreślił.

Ziemkiewicz dodał, że nigdy nie zdołaliśmy wyjść z modelu wodzowskiego, a jak próbowaliśmy, to udaremnił to zamach majowy. -W gorszych czasach tych wodzów jest więcej i żrą się między sobą nieustannie, tak jak było w latach 90. na prawicy, a teraz w antyPiS-ie. W lepszych z kolei jest jeden wódz, tak jak Jarosław Kaczyński, który zdoła resztę zniszczyć lub włączyć do swojej watahy. To niestety pokazuje, że nadal jesteśmy społeczeństwem prymitywnym. Kudy nam do krajów o dużej kulturze demokratycznej jak Wielka Brytania, Stany Zjednoczone czy nawet Francja, czy Niemcy- stwierdził.

fot.[Fratria]

pc/"SE"
CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook