Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz: Michnik jak Saruman z Tolkiena

02.01.2015

„Problem Michnika wynikał z faktu, że jest to człowiek, który nie kieruje się racjonalnością”.

Rafał Ziemkiewicz w rozmowie z „Super Expressem” pytany był o pozycję Adama Michnika. Publicysta wygrał ostatnio proces, jaki wytoczył mu Michnik. Czy to oznacza utratę dotychczasowej pozycji Michnika?

Odnosząc się do naczelnego „GW” Ziemkiewicz stosuje zaskakujące porównanie. „Nie sądzę, żeby miało to związek z wyrokami sądu. Ale faktycznie, pozycja Wyborczej osłabła. Adam Michnik przypomina postać czarodzieja Sarumana z trylogii Tolkiena. Saruman najpierw był najpotężniejszym z białej rady magów, która walczyła z Sauronem. Potem wszedł w sojusz z Sauronem, myśląc, że będzie wszechpotężny jak zły duch i rządzić będą razem, natomiast ostatecznie sprowadzony został do roli złośliwego starca, który może robić złośliwości małym hobbitom. Wydaje się, że Adam Michnik przeszedł właśnie taka drogę” - tłumaczy pisarz „SE”.

Wskazuje, że obecnie Michnik „jest postacią marginalną na polskiej scenie politycznej”. „Myślę, że jego upadek zaczął się po aferze Rywina. Redaktor naczelny „Gazety Wyborczej” dał wtedy dowód tego, że nie rozumie na jakich zasadach jest przez okragłostołowy układ tolerowany. Najwyraźniej uważał, że jest takim oligarchą ducha, a jego pozycja jest nadrzędną wobec tych, którzy dysponują dużymi pieniędzmi. Został przywołany do porządku bardzo boleśnie” - tłumaczy Ziemkiewicz.

Ziemkiewicz pytany, „kto w tym układzie jest dziś Sauronem”, tłumaczy: „Myślę, że Donald Tusk był znakiem pewnej istotnej zmiany. Jego dojście do władzy w 2007 roku było końcem układu postkomunistycznego w takim sensie personalnym. Platforma Obywatelska nie była siłą postkomunistyczną, jak SLD, ale siłą nową. Partią drobnych cwaniaczków, postaciami symbolicznymi są Zbigniew Chlebowski, czy Mirosław Drzewiecki. Ludzie ci wyrośli z prowincjonalnych, nie specjalnie ładnych układów. Na takich ludziach oparł się Donald Tusk. Faktycznie odsunął od władzy mafię postkomunistyczną. Która musiała się z nim dogadać, ale jednocześnie odsunąć w cień. Bynajmniej nie twierdzę, że nowy układ jest czymś lepszym. Jest natomiast czymś innym. Adam Michnik i bohaterowie dawnej Solidarności do niczego nie są potrzebni” - wskazuje pisarz.

Wracając do Michnika Ziemkiewicz wskazuje, że „problem Michnika wynikał z faktu, że jest to człowiek, który nie kieruje się racjonalnością, ale emocjami, najczęściej negatywnymi”. „Wszystko, co złego zrobił wynikało ze strachu. Widać to wyraźnie w jego publicystyce. Michnik bał się, że jak ułomną demokrację, ze zgniłym kompromisem z komunistami zastąpimy prawdziwą demokracją, to jacyś radykalni katolicy, oenerowcy z mieczykami zrobią tu dyktaturę, będą wieszać Żydów, dojdzie do rzeczy strasznych” - tłumaczy Ziemkiewicz.

Porównanie Michnika do historii Sarumana wydaje się więcej niż ciekawe...

ez,SE.pl
[Fot. Youtube.pl]

Słowa kluczowe:

Michnik

,

Polska

,

media

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook