Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemkiewicz: „Mateuszki” to typowe zjawisko naszych czasów

13.01.2017

„Tropienie salonów jest już nudne, ale mamy środowiska, które promują Kijowskiego i piszą o nim „marsz, marsz Kijowski”, „Wałęsa XXI w.”. Autor tego hasła dobrze trafił, bo pazerność na „gulden” obu panów taka sama, podobnie jak obaj mają świetną prasę. Wałęsa był świetnie wypromowany, może poza opinią jednej Oriany Fallaci. Mateusz Kijowski z Piniorem występowali razem i opowiadali, że warto być przyzwoitym, Wałęsa ich popierał, oni ręczą za niego, a on ręczy za nich – powiedział na antenie Telewizji Republika Rafał Ziemkiewicz.

Stwierdził, że Schetyna ogłaszający, że protest PO zakończył się zwycięstwem, powinien uważać jeszcze bardziej niż uważa.

„Czytałem gdzieś wywiad z „wypuczoną” Joanną Muchą, że protest w Sejmie zbliżył PO i Nowoczesną, ale nie same partie, ale takich szeregowych posłów. Protesty zbliżają ludzi w opozycji, także tych co pojechali na wakacje” - powiedział Rafał Ziemkiewicz. 

 Publicysta podzielił się ciekawym pomysłem na artykuł. 

 „Mam pomysł na lifestylowy artykuł o „Mateuszkach”, bo to takie zjawisko naszych czasów. Pewna feministka określiła zachowanie liderów opozycji jako „Tomaszków”. Okazało się, że nawet dla tak zajadłej feministki ważną osobą jest facet, który jest odpowiedzialny, który potrafi przewidzieć swoje poczynania, ważne jest to wszystko, co my tradycyjnie nazywamy patriarchatem. Myślę, że w tej opinii chodziło jej o Tomaszka z takiej powieści jak „Noce i dnie”. Jego ojciec jest patriarchalny, pracowity, ideał mężczyzny, a syn Tomaszek rzeczywiście kojarzy się trochę z panem Ryśkiem i panem Mateuszkiem” - mówił Ziemkiewicz na antenie Telewizji Republika.


wkt/telewizja republika

[fot. youtube.com]


CS147fotMINI

Czas Stefczyka 147/2017

PDF (5,87 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook