Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz obnaża Lisa na antenie TVP: To propagandysta totalny!

25.08.2015

Autor "Polactwa" wytknął na antenie TVP Info standardy "dziennikarskie" pana Lisa...

"Całą sprawę rozkręcił propagandysta totalny, który za jeden odcinek programu dostaje 120 tys. złotych z naszych pieniędzy! Sorry, mówimy o TVP, dlatego mówię o tej stawce" - stwierdził Rafał Ziemkiewicz, dyskutując na antenie TVP Info o ataku „Newsweeka” (kierowanego przez Tomasza Lisa) na prezydenta Andrzeja Dudę.

Autor „Polactwa” ocenił, że cała próba powiązania nowego prezydenta z jakimiś nieścisłościami finansowymi jest niewiele warta.

"Jestem zdumiony – przywykłem, że smród można robić z niczego, ale tu wystarczą 3 kliknięcia w necie, by zobaczyć, że to kolejne zagranie Tomasza Lisa w stylu rzekomego twittu Kingi Dudy. On robi wszystko, by ta władza została i wiadomo dlaczego. To kompletnie z… znikąd wzięta sprawa. To, że posłowie mają prawo do przejazdów jest w ustawie – nie ma znaczenia, czy to jest związane z obowiązkami posła" - tłumaczył.

W ocenie Ziemkiewicza cała akcja jest próbą „szycia skojarzenia pt. Hofman-Madryt, a Duda nie jest lepszy – nie wiem co, ale w telewizji mówili”. Jak tłumaczył dziennikarz, telewizje nie są w ogóle zainteresowane aferami dotyczącymi Bronisława Komorowskiego.

"Bronisław Komorowski wynajął w ostatnich dniach urzędowania na 5 lat mieszkanie! (…) Pan prezydent jakoś nie poradził synowi: zmień pracę, weź kredyt. Pan nie dostał tego od wajchowych tego tematu, by o tym rozmawiać. Korzystam z okazji, by powiedzieć - jesteście robieni w bambus!" - podkreślił.

W przekonaniu publicysty sam fakt, że za artykułem stoją dziennikarze pisma kierowanego przez Lisa dużo mówi o sprawie.

"Całą sprawę rozkręcił propagandysta totalny, który za jeden odcinek programu dostaje 120 tys. złotych z naszych pieniędzy! Sorry, mówimy o TVP, dlatego mówię o tej stawce. To podał kiedyś „Dziennik Gazeta Prawna” i nigdy nie zostało zdementowane" - zaznaczył.

W rozmowie krótko pojawił się też wątek relacji polsko-ukraińskich. "Tu pasuje określenie zawiedziona miłość. Zachowujemy się nieracjonalnie – nigdy nie zadaliśmy pytania, jaki jest nasz interes, co my z tego będziemy mieli. Ukraina nam za to popieranie płaci figą od czasu do czasu pokazywaną. Tak jak śp. Lechowi Kaczyńskiemu figę pokazał Wiktor Juszczenko, jak Bronisławowi Komorowskiemu zrobiono wyraźny afront, gdy w godzinę po jego wystąpieniu w ukraińskim parlamencie przyjęto ustawę gloryfikującą zbrodniarzy, a teraz widzimy pstryczek w kierunku Andrzeja Dudy" - mówił Ziemkiewicz, podkreślając, że ma nadzieję na nową politykę wobec Kijowa.

LL

CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook