Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz: Lis nawiązał do Bubla

25.03.2015

Zdaniem Rafała Ziemkiewicza Tomasz Lis nie spodziewał się, że wytykanie żydowskich korzeni rodzinie żony Andrzeja Dudy może obrócić się przeciw „Newsweekowi”. Komentator polityczny odniósł się również do kampanii wyborczej Bronisława Komorowskiego.

„Mogli żyć w przekonaniu, że nic im nie grozi. Żyją w poczuciu własnej nietykalności. Myślą, że stanowią jakiś lepszy ludzki gatunek, a co najmniej gatunek uprzywilejowany” - mówi publicysta w wywiadzie dla tygodnika „Najwyższy CZAS!”.

Ziemkiewicz przypomina, że podobnych praktyk dopuszczały się również inne media głównego nurtu. „W końcu to nie jest jakaś akcja bezprecedensowa. Nie gdzie indziej, tylko w „Gazecie Wyborczej” można było przeczytać, że Zbigniew Ziobro i Jarosław Kaczyński to para homoseksualistów, ukrywających się i współżyjących ze sobą potajemnie. Wiele lat temu, i to jeszcze wtedy w tygodniku „Nie”, Marian Krzaklewski został zdemaskowany jako Żyd. (...) Nie przestano z tego powodu Urbana zapraszać na salony, Michnik nie brzydził się podawania mu ręki. Tomasz Lis prawdopodobnie uznał, że jest równie bezkarny. W języku fachowym służb czy też w języku sztuki manipulacji i komunikacji masowej nazywa się to intoksykacją” - mówi komentator.

Publicysta porównuje artykuł „Duda Gracz” opublikowany na łamach „Newsweeka” do tekstów zamieszczanych w gazetach Leszka Bubla. „Jego intencją było nawiązanie do tego stereotypu z pisemek Bubla. Głosi on, że Żydzi są wszędzie, nawet na prawicy, i przez żony teściów, babcie i inne koneksje rodzinne wszystko kontrolują. Pamiętajmy, że Andrzejowi Dudzie zasugerowano jeszcze przynależność do Unii Wolności i że teść-Żyd kazał się zięciowi do tej partii zapisać. To oczywista propagandowa intencja, żeby wrzucić takiego śmiecia, którego potem podejmą płatne internetowe trolle na rozmaitych forach. Będą wbijać w łepetyny wyznawcom PiS-u, że Duda to jest tak naprawdę kontrolowany Żyd” - zauważa Rafał Ziemkiewicz.

Rozmówca tygodnika „Najwyższy CZAS!” odniósł się również do kampanii prezydenta Bronisława Komorowskiego. „Myślę, że bardzo dużym błędem było posłanie Komorowskiego w naród kilkunastoma mercedesami naraz. Jego sztabowcy za dar z nieba przyjęli masakrę w Tunisie, bo dała pretekst, żeby zaprzestać jazd autobusem. Postanowili wrócić do tego, co jest niewątpliwie dla prezydenta bezpieczniejsze, czyli do występów w życzliwych mu mediach. Przypomnę, że kiedy prezydent ogłosił, iż wycofuje się z kampanii, nie wychodził z telewizji. Tam jest bezpieczny. Pytania zadaje mu dziennikarz, a raczej prezenter, który ma w pamięci los Kamila Durczoka.  (...) Nikt nie pyta Komorowskiego, u kogo pracuje jego syn; o sprzeczne zeznania, jakie składał w sprawie swoich kontaktów z oficerami WSI i handlowania aneksem do raportu z likwidacji tych służb. Zadaje się pytania, jak dobra jest zgoda i jak zły jest Kaczyński. Z takimi pytaniami Komorowski sobie poradzi”  - podkreśla Ziemkiewicz.

gah/Najwyższy CZAS!

[fot. YouTube]
Słowa kluczowe:

wywiad

,

tygodnik

,

media

,

koniec

,

akcja

CS139fotoMINI

Czas Stefczyka 139/2017

PDF (4,73 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook