Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemkiewicz: Kra, na której stoi Platforma jest coraz mniejsza

29.07.2015

"Nie potrafimy nawet ubrać premier Kopacz tak, by nie narobiła obciachu".

"Wydaje się, że Prawo i Sprawiedliwość wygra te wybory dość zdecydowanie. PO ulokuje się raczej gdzieś poniżej 20 procent. (...) Jeśli PiS nie wygra tych wyborów miażdżąco, to będzie rządził samodzielną większością i dobierze sobie, w zależności od potrzeb, do rozmaitych zmian wymagających progu konstytucyjnego" - mówi w rozmowie z "Najwyższym Czasem" Rafał Ziemkiewicz.

Publicysta ocenia w wywiadzie to, co dzieje się na scenie politycznej oraz przewiduje co do jesiennych scenariuszy. I tak zdaniem Ziemkiewicza mozolnie swoją pozycję buduje Paweł Kukiz, który - choć sam nie unika błędów - to ma szansę na sukces w polskiej polityce.

"Okazał się nadspodziewanie zręczny w tym, o co go nikt nie podejrzewał, czyli w grze politycznej. Wyszło jednak, że jest mniej zręczny w tworzeniu wizerunku, a tego można było się spodziewać po człowieku obytym na estradzie. Dopuścił do tego, że to inni przedstawiają jego poczynania - i to z takim przesłaniem, że są chaotyczne. Zwolennicy Kukiza nie widzą konsekwencji w jego działaniach, a konsekwencja jest dla polityka bardzo ważna. Ja ją u niego widzę, ale Kukiz nie potrafi jej sprzedać" - czytamy.

Autor "Polactwa" przekonuje przy tym, że Polskę oplótł nie jeden układ, ale specyficzna sieć dużych i małych układów lokalnych. "Kra, na której stoi Platforma Obywatelska, w oczywisty sposób maleje. Trudno powiedzieć, że Platforma Obywatelska jest własną partią Sikorskiego, bo było wielu po drodze. Platformie zaufał i został wykiwany przez mafię, po której się spodziewał, że będzie go promować, uważać za swojego człowieka. (...) Ma jednak o sobie większe mniemanie niż Platforma, dlatego się obraził" - zaznaczył Ziemkiewicz.

W rozmowie pojawił się też wątek... stylu premier Ewy Kopacz. "Premier Polski, która na poważną ceremonię na Westerplatte przychodzu zakutana w jakieś dwie kapy w kratkę, przy czym jedna kratka do drugiej nie pasuje, to jest coś porównywanego do pani Millerowej, która japońską parę cesarską witała w sukience plażowej. Coś to mówi o państwie. Nie potrafimy nawet ubrać pani premier tak, by nie robiła obciachu" - ocenia w swoim stylu publicysta.

LL, Najwyższy Czas


CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook