Jedynie prawda jest ciekawa

Gorące tematy:

Ziemkiewicz: Hiobowe wieści dla prezydenta

17.05.2015

Kolejne sondaże pokazują brak efektu szarpaniny prezydenta z referendum o JOW i interpretacji podatkowej oraz innych przedsięwziętych przez prezydenta działań – pisze Rafał Ziemkiewicz.

„Pierwszy, firmy Millward-Brown dla »Faktów« TVN, podobno zrobiony tuż po pierwszej turze, przetrzymany przez kilka dni, bo w szoku ogarniającym Lemingrad nikt nie wiedział, co z tym fantem zrobić, i wreszcie ogłoszony w nietypowy sposób, by ten szok nieco złagodzić. (…) Duda 44 do 40 Komorowskiego i 16 proc. niezdecydowanych – przypomina Ziemkiewicz w komentarzu „Odliczanie Wyborcze Ziemkiewicza (dzień 8). Hiobowe wieści dla prezydenta” na portalu Interia.

Następny sondaż zamówiony przez „Newsweek” w pracowni Estymator, dał Dudzie jeszcze większą przewagę - 54 do 46 proc. Kolejny sondaż TVN pokazał: 48 na Dudę, 43,2 na Komorowskiego, reszta niezdecydowana.

„I ten ostatni jest naprawdę poważnym sygnałem, bo pokazuje już efekt szarpaniny z referendum o JOW i interpretacji podatkowej oraz innych przedsięwziętych przez prezydenta działań. A ściślej - brak ich efektu” - zaznacza publicysta.

Jednocześnie Rafał Ziemkiewicz podkreślił, że zaproszenie przez Pawła Kukiza Dudy i Komorowskiego do debaty prowadzonej przez siebie było „przebiegłym ruchem”.

„Słowem, antysystemowi wyborcy Kukiza dostali sygnał bardzo wyraźny: ja wam nie mówię, na kogo macie głosować, ale Duda ze mną chce współpracować, a Komorowski ma was gdzieś” – ocenia Ziemkiewicz.

Nie tylko wyborcy Kukiza zapowiadają oddanie głosu na kandydata PiS, ale – jak wylicza publicysta – także połowa wyborców Korwina, połowa wyborców Magdaleny Ogórek, ż 67 proc. wyborców kandydata PSL oraz jedna trzecia mikroskopijnego elektoratu Palikota.

„Powstaje oczywiście kwestia, czy można sondażom wierzyć? Te sprzed I tury zgodnie dawały prezydentowi przewagę 8-10 procent nad głównym rywalem, a wyszło wiadomo jak. Czy teraz należy czytać sondaże z odpowiednią poprawką, to znaczy, że czteroprocentowa przewaga Dudy w istocie oznacza przewagę czternastoprocentową? Czy uznać, że teraz, prawem wahadła, sondaże fałszują rzeczywistość w przeciwną stronę i PO nie ma co wpadać w panikę, a PiS w euforię? A może po prostu sondaże są u nas guzik warte i równie dobrze można czerpać wiedzę z horoskopów?” – pyta ironicznie Ziemkiewicz.

Jednak – jak dodaje publicysta – nie same sondaże powinny spędzać establishmentowi sen z powiek. „Deklaracja Krystiana Legierskiego, że jakoś przełknie Macierewicza, ale zagłosuje przeciwko Komorowskiemu, to nowa jakość w debacie publicznej” – wyjaśnia Ziemkiewicz, dodając, że także nic nie dało poparcie jakiego udzielił Donald Tusk.

„Wymęczone poparcie Donalda Tuska wyszło tak, że lepiej nie gadać. Niewiele przejaskrawiając: no, Bronek, jak tak na niego patrzycie teraz, wydaje się wam fujarą, i ja nie mówię, że nią nie jest, mówię tylko, popatrzcie, co robił przez pięć lat jako prezydent” – dodał.

Z kolei odnosząc się do wypowiedzi Anny Komorowskiej, że „emigracja to nie żadna tragedia, tylko szansa”, podkreślił że to „kolejny strzał w kręgosłup”.

mmil/fakty.interia.pl

[Fot. Telewizja Republika]


CS143fotMINI

Czas Stefczyka 143/2017

PDF (5,50 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook