Jedynie prawda jest ciekawa

Ziemkiewicz: Gafy prezydenta? Trudno nadążyć

02.03.2015

„Komorowski na okoliczność zidentyfikowania szczątków +Inki+ stwierdził, że to stosowny moment, by wygłosić przemowę o ofiarach Żołnierzy Wyklętych”

„Trzeba by zrobić osobny program odnotowujący wszystkie „słynne” wypowiedzi prezydenta Komorowskiego. Często bowiem nie nadążamy za głową państwa. W jeden bowiem weekend zdarzył się +Szogun+ i cały ten wyjazd japoński – mówił w programie „Chłodnym okiem” Rafał Ziemkiewicz.  Publicysta pytał również dlaczego, skoro większość mediów twierdzi, że prezydent Komorowski nie stanął na krześle przewodniczącego parlamentu Japonii to jak wytłumaczyć zachowanie obecnych na sali posłów. „Dlaczego ci wszyscy Japończycy zerwali się i zaczęli go za rękaw ściągać z tego +podestu+”? – pytał retorycznie

­­„A zanim taki news udało się skonsumować, Komorowski na okoliczność zidentyfikowania szczątków „Inki” stwierdził, że to stosowny moment, by wygłosić przemowę o ofiarach Żołnierzy Wyklętych. Wszyscy dyżurni, spięci ostrogą mówili, że prezydent mówił o ofierze, którą oni ponieśli. Ale pierwsza gratulowała mu pani Senyszyn, która była zachwycona tą wypowiedzią” – mówił Ziemkiewicz.

„Żołnierze Wyklęci to tacy powojenni kibole, którzy mordowali komunistów, wyskakując zza węgła. I Wreszcie Bronisław Komorowski się za nimi ujął” – kpił Ziemkiewicz z argumentacji środowisk lewicowych.

Jak stwierdził Ziemkiewicz nad relacjami poświęconymi Żołnierzom Wyklętym przygotowanym przez środowiska związane z „Gazetą Wyborczą” unosi się duch słów redaktora Najsztuba, który stwierdził , że „kult Żołnierzy Wyklętych szkodzi, ponieważ uczy huliganerki”. Jednakże jak zauważył autor „Polactwa” udział w uroczystościach poświęconych Niezłomnym jest uzasadniony, o ile bierze w nich udział np. prezydent Bronisław Komorowski. „Wtedy bowiem prezydent oswajał” – zauważa.

Publicystę zadziwia także próba zmiany postrzegania kandydatów do fotela prezydenckiego. Zwraca on uwagę, że obecnie próbuje się narzucić narrację, że to właśnie fakt, iż Bronisław Komorowski ze swoją rubasznością i gamoniowatością jest jedynym właściwym pretendentem do tego stanowiska, także ze względu na wiek. – A ten plastikowy dynamizm Dudy i Ogórek jest drażniący – cytuje felieton naczelnego „Newsweeka” Tomasza Lisa. – Co jak co ale Tomasz Lis, krytykujący plastikowość to już lalka Barbie byłaby bardziej wiarygodna – podsumowuje Ziemkiewicz.

Wyb. ŁS

Zdj. YouTube

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook