Jedynie prawda jest ciekawa


Kuźmiuk: ta kara świadczy o degrengoladzie w Ministerstwie Rolnictwa

08.05.2013

Poseł PIS wyjaśnia, za co konkretnie Polska musi zapłacić 80 mln euro kary i kto tak naprawdę jest temu winny.

Zamiast wziąć się do roboty i walczyć o cofnięcie kary - premier cały czas zrzuca winę na swoich poprzedników. Tymczasem okazuje się, że Ministerstwo Rolnictwa wiedziało o karze prawie dwa lata temu i nie zrobiło nic aby jej uniknąć. O tym, czy możliwe jest jeszcze uniknięcie kary rozmawiamy z posłem PiS i byłym eurodeputowanym, Zbigniewem Kuźmiukiem.

Stefczyk.info: Nie ma pan wrażenia, że Komisja Europejska ostatnio trochę błądzi? Wydała już trzy różne komunikaty, w których tłumaczyła za jakie lata nałożyła na Polskę karę 80 mln euro, za błędy przy kontroli dopłat dla rolników.

Zbigniew Kuźmiuk: Sądzę, że pan komisarz Janusz Lewandowski, choć nie zajmuje się rolnictwem tylko unijnym budżetem, pomaga co sił panu premierowi Tuskowi, który sam na siebie zastawił pułapkę. 2 maja, to on umieścił wpis na jednym z portali społecznościowych, gdzie przyznał się do odpowiedzialności, bo napisał, że to polski podatnik zapłaci za błędy poprzedników jego rządu i napisał, że rzecz dotyczy lat 2004-2006. W mediach wspierających rząd pojawiły się wypowiedzi, że chodzi o rząd Prawa i Sprawiedliwości. Po konferencji ministra Kalemby nie ma już najmniejszych wątpliwości, że zawinili urzędnicy rządu Donalda Tuska no i urzędnicy ARiMR.

W jaki sposób?

Minister Kalemba powiedział, że wątpliwości KE dotyczą płatności dokonanych w latach 2007, 2008 i 2009. Zastrzeżenia te polegają na tym, że nie było kontroli na miejscu, a więc w gospodarstwach rolnych, przynajmniej u 5% beneficjentów. W innych programach takie badania są standardem. Rzecz polega na tym, że były przyjęte biznesplany, rolnicy pisali tam swoje zamierzenia, pieniądze wypłacano im właśnie w tych latach i nie kontrolowano, czy te pieniądze rzeczywiście zostały wydane na realizację tego, co było zapisane w tych programach. Rolnik powinien pokazać co kupił i za ile. Tego nie sprawdzano. Forsa wypłacona wtedy powinna być skontrolowana i to jasne dla każdego, kto pracował w administracji. Płacę i sprawdzam, czy to co dałem do ręki zostało wydane na to co zapisane w papierach.

Zwykli obywatele odczują tą karę? Jak poważne to będzie obciążenie dla polskiego budżetu?

Rzecz jest rzeczywiście poważna. 80 mln euro to jest poważna suma, jeśli ją przegramy przed trybunałem, a niestety wygląda na to, że przegramy, to to jest 320 mln złotych i one muszą być zapłacone w budżecie. Pieniądze zostały przekazane rolnikom i wydane przez nich, nikt ich przecież nie będzie dochodził. Trudno mi wyobrazić sobie tysiące procesów, które agencja założy rolnikom. 

A minister Kalemba mówi, że mogą pojawić się kolejne kary...

Jeżeli mówimy jeszcze o innych sporach, jak zgrabnie powiedział pan minister „wartych” miliard euro, to świadczy o ogromnej degrengoladzie w ARiMR i w samym ministerstwie. Gdyby doszło do zwrotu na taką skalę, to minister finansów wyrwie sobie resztki włosów z głowy, trudno mi wyobrazić sobie, że nagle znajdzie 4 miliardy, które trzeba będzie wypłacić z polskiego budżetu. To pokazuje niefrasobliwość i gigantyczną niekompetencje, jakiś kompletny rozgardiasz!

Te pieniądze są już stracone?

Skoro rząd, jak twierdzi,  miał bardzo mocną argumentację, że wszystko co robią, robią co do kropki i przecinka w ramach przepisów unijnych, to cholera jasna dlaczego to się kończy decyzją o konieczności zwrotu? Na szczęście postępowanie będzie dwuinstancyjne, unijny trybunał nie zależy od urzędników. Jeżeli argumenty z naszej strony będą poważne, to mamy szansę.

Czyli premier troszczy się tylko o słupki zrzucając winę na swoich poprzedników?

Jeżeli minister mówi, że jest kilkanaście sporów i cicho sza, rządzący nie spotykają się z parlamentarzystami europejskimi i nie proszą by ci naciskali na KE, niektóre kwestie można załatwić po prostu rozmawiając. Trzeba było to zacząć robić, a nie czekać na ostatni moment, jak ogłoszą karę to szukać winnych tu u siebie i rozkładać ręce w Brukseli. To jest absolutny nieprofesjonalizm.

notował Mariusz Krzemiński

[fot. kuzmiuk.com.pl]

Warto poczytać

  1. stop-pedofilii-14072018 14.07.2018

    Czy to krok w celu akceptacji pedofilii? Amerykańska strona internetowa chce zmiany słowa "pedofil" bo jest obraźliwie

    Thepreventionproject.org to strona internetowa o charakterze profilaktycznym, która zajmuje się badaniem oraz pomocą osobom, które posiadają skłonności pedofilskie

  2. 1270tuseksmieszek 13.07.2018

    Tusk wyśmiany przez amerykańskich dziennikarzy. Mocny komentarz Antoniego Macierewicza

    Donald Tusk chyba nie zdaje sobie sprawy z faktu, że w Europie niewielu traktuje go poważnie. Choć wielokrotnie dano mu to odczuć, on niezrażony stara się pokazac, że jest politykiem „z pierwszej ligi”. Próbował to udowodnić, pouczając Donalda Trumpa

  3. walesa02022018 09.07.2018

    Czy to atak sztabu wyborczego PO? Przychylne dla Jarosława Wałęsy komentarze pochodzą z tego samego komputera

    Zobacz zdjęcie z komentarzami dla Jarosława Wałęsy

  4. 1270prezydentandrzejwolyn 09.07.2018

    Prezydent oddający hołd wymordowanym Polakom? Dla lewactwa to powód do śmiechu!

    Trudno o większe zezwierzęcenie, niż wyśmiewanie się z osoby, która oddaje hołd ofiarom ludobójstwa. Jednak to, co dla przyzwoitych ludzi jest niedopuszczalne, dla wielu, wychowanych na publicystyce wiadomej gazety, jest rzeczą naturalną

  5. 1270jaroslawkacz1 06.07.2018

    Ordynarny atak na Jarosława Kaczyńskiego. „Totalni”, chcą „odstrzelić” prezesa PiS

    Opozycjo, opamiętaj się, bo może dojść do tragedii

  6. amnesty-international-5072018-r 05.07.2018

    Nie mogli się zaangażować w sprawę Alfiego Evansa, ale nie mieli obiekcji przed protestami pod SN. Jaki jest prawdziwy cel Amnesty International?

    Emocje związane z ustawą o Sądzie Najwyższym oraz odwołaniem sędzi Małgorzaty Gersdorf ze stanowiska Pierwszej Prezes SN przyciągnęły uwagę wielu ludzi

  7. 1270hejtlis 04.07.2018

    Tomasz Lis wyzywa premiera Morawieckiego. Pinokiusz przechodzi samego siebie

    Tomasz Lis, to bez wątpienia przykład „dziennikarza zaangażowanego”. Nic dziwnego – za swoje zaangażowanie dostaje sute wynagrodzenie od niemiecko-szwajcarskiego wydawcy „Newsweeka”, który skoro płaci, to wymaga.

  8. 1270gasiukpawlowicz222 03.07.2018

    Nie ma Petru, a gafa goni gafę. Nowoczesna nie potrafi poprawnie wpisać nazwy kraju

    Nieznajomość ortografii, zwykła niechlujność czy może brak elementarnego szacunku dla ojczyzny? Nowoczesna znowu poraża błędami.

CS157fotoMINI

Czas Stefczyka 157/2018

PDF (9,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook