Jedynie prawda jest ciekawa

Zawisza: szli rycerze niepodległości

12.11.2012

Artur Zawisza, wiceprezes Związku Żołnierzy Narodowych Sił Zbrojnych powiedział Sygnałach dnia, że zamieszki podczas Marszu Niepodległości mogły być sprowokowane przez policję.

"Niedługo po rozpoczęciu marszu czołówka została odcięta od kilkudziesięciu tysięcy uczestników przez kordon policyjny, który zablokował możliwość wyjścia z ronda Dmowskiego. W internecie widać coś bardzo dziwnego, a mianowicie zamaskowanych ludzi ochranianych przez funkcjonariuszy policji. To podsuwa tezę o możliwości policyjnej prowokacji. Są relacje, że zamaskowani osobnicy wybiegali za kordonu policji, a następnie się za nią chowali - ocenia Zawisza."

Zawisza dodał, że w Marszu Niepodległości uczestniczyło kilkadziesiąt tysięcy osób.

"Na pewno kilkadziesiąt tysięcy. Pewne jest, że Marsz Niepodległości był większy, niż impreza prezydencka, w której szli urzędnicy za pieniądze, funkcjonariusze na rozkaz oraz polityczny outsiderzy. Dobrze tylko, że tym razem mec. Giertych nie palił książek Gombrowicza."

Jak mówił gość Sygnałów dnia uczestnicy marszu chcą się spierać o sens i kształt polskiej niepodległości, ponieważ uczestnicy marszu niepodległości to nie celebryci niepodległości, ale jej prawdziwi miłośnicy i rycerze - dodał.

Według Zawiszy Marsz Niepodległości wczoraj się nie zakończył, a dopiero zaczął się.

"Elementem krystalizacji społecznej będzie ruch narodowy (...) Zapraszani są do niego patrioci poszczególnych pokoleń od kibiców po kombatantów, aby tworzyć nowy kształt polskiej niepodległości. Takiej w której flaga biało-czerwona będzie jedyną powiewająca na urzędach publicznych, a nie ta nielegalna, bezprawnie zawieszona flaga unijna."

[Fot. PAP/Jacek Turczyk]

Kaj

CS150MINIfot

Czas Stefczyka 150/2017

PDF (4,60 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook