Jedynie prawda jest ciekawa

Zawisza: "redaktorka Polsatu zrobiła burdel ze studia tv"

07.08.2014

W studiu telewizyjnym Polsatu doszło do awantury. Transwestyta Rafalala oblał wodą Artura Zawiszę - działacza Ruchu Narodowego. Po co on tam w ogóle poszedł, skoro prowadząca program - Agnieszka Gozdyra, oraz jej gość - Rafalala, to gwarancja jednostronności poglądów? Zapytaliśmy go o to.

STEFCZYK.INFO: Jak wyglądała ta sytuacja z pańskiego punktu widzenia?

Artur Zawisza: Jak wyglądała, to chyba każdy widział i opinie – wedle mojej wiedzy – dla transwestyty są niekorzystne, a korzystne dla mnie. Rzecz jasna nie była to miła sytuacja i co więcej towarzyszył jej uprzedni dylemat, czy w ogóle należy się w takim gronie pojawiać...


A pan wiedział, kto oprócz pana będzie gościem programu?

Ta oczywiście wiedziałem kto jest zaproszony. Natomiast uznałem, że niepojawienie się nie da żadnego rezultatu. Potraktowano by wówczas tego transwestytę i niestety męską prostytutkę, bo to jest dodatkowy aspekt, jako pełnoprawnego uczestnika debaty publicznej. Dopiero moje pojawienie się w studiu i zaprotestowanie przeciwko temu spowodowało, że kwestia stanęła na ostrzu noża.

Oczywiście nie spodziewałem się takiej reakcji tego uczestnika. No ale to jego problem bardziej niż mój. Żałuję tylko, że nie dane mi było w tej sytuacji wypowiedzieć całości argumentacji w tej sprawie. I tu mam pretensję do redaktor prowadzącej program w Polsacie, która przekroczyła bariery i mogę powtórzyć to, co powiedziałem wczoraj na żywo w programie: zrobiła burdel ze studia telewizyjnego. To Polsat powinien mieć powody do najdalej idących refleksji.


Wielu Polaków zastanawia się zapewne dlaczego konserwatywni, prawicowi politycy dają się prowokować i przyjmują zaproszenie do takich programów?

Nigdy w życiu nie odmówiłem wystąpienia w czyimkolwiek towarzystwie. Uważam takie podejście za słuszne, bo gdyby na serio postawić kwestię, czy się z kimś pojawiać w telewizjach, w radiach, to trzeba by zapytać, czy pojawiać się tam np. z komunistami, którzy zaangażowani byli w reżim totalitarny mordujący polskich patriotów? Czy pojawiamy w studiu z politykami Platformy Obywatelskiej, współodpowiedzialnymi za szkodliwy dla Polski przebieg śledztwa smoleńskiego? Mogłoby się to skończyć tym, że moglibyśmy występować jedynie we własnym gronie. Żyjemy w świecie polifonicznym, wielogłosowym, gdzie bardzo różne nurty dochodzą do głosu. W mojej ocenie trzeba być i polemizować, z tym, że czasem polemika musi polegać na uświadomieniu redaktorom, że nie każdego należy zapraszać. Ja nie byłem tam, aby dyskutować z Rafalalą, tylko po to tam byłem, aby powiedzieć pani redaktor, że nie należy Rafalali zapraszać.


Jak wygląda sprawa oblania pana przez tą osobę? To była jakiś sok, czy woda? Idzie pan do sądu?

To była woda. Nie chcę mieć jednak żadnych relacji z tym uczestnikiem programu o pseudonimie Rafalala i nie do niej byłyby roszczenia. Natomiast czekam na reakę Polsatu i przeprosiny inne niż wykrzykiwane histerycznie przez redaktor w studiu, byłyby na miejscu. Więc dalsze kroki uzależniam od postawy Polsatu. 

ROZMAWIAŁ: Sławomir Sieradzki

[FOTO: youtube.pl]

CS148fotMINI

Czas Stefczyka 148/2017

PDF (10,17 MB)

pobierz najnowszy numer
archiwum numerów

Facebook